Od początku lat 70. do lat 90., nawet kilkanaście milionów Polaków mogło mieć kontakt z uzdrowicielami i różdżkarzami - wynika z szacunków dra Dawida Wincentego z gdańskiego IPN. Jednocześnie, jak mówił w Polskim Radiu 24 Jan Hlebowicz, pokazy bioenergoterapeutów wzbudzały w społeczeństwie PRL liczne dyskusje.