Miliard euro dziennie. Tyle Europa traci w handlu z Chinami. Unia Europejska wciąż pozostaje przyczajona. Choć powoli traci cierpliwość, nie wie, jak poradzić sobie z przeciwnikiem, który przestał skrywać swoje ambicje. Chińskie samochody elektryczne zdobywają europejski rynek, metale ziem rzadkich stają się bronią w rękach Pekinu, a poszczególne stolice państw UE wciąż patrzą na Chiny zupełnie inaczej.
O tym, czy Unia Europejska przegra tę grę, zanim zdecyduje się do niej przystąpić, rozmawiamy z Grzegorzem Stecem, ekspertem berlińskiego MERICS – największego europejskiego think tanku zajmującego się Chinami. Pytamy też, czy Chiny są już tylko konkurentem, czy może stały się wrogiem.