Wydaje się, że negocjacje nad budżetem unijnym na lata 2021 - 2027 zakończą się przyjęciem rozwiązań korzystnych dla Polski. Ale bez względu na werdykt trwającego szczytu Rady Europejskiej pytamy, czy w reprezentowaniu polskich interesów na forum międzynarodowym rządzący i opozycja powinni mówić jednym głosem, bez względu na dzielące ich różnice, czy powinni realizować własne interesy partyjne?