W cyklu audycji prezentujących nauczanie Prymasa Tysiąclecia, realizowanych przez red. Izabelę Tyras, przewodniczącą oddziału w Częstochowie „Civitas Christiana”, dziś usłyszymy słowa kard. Stefana Wyszyńskiego o konieczności czytania Pisma Świętego, o tym, że nie można sobie wyobrazić życia bez Ewangelii, bez tego światła, które musi świecić w domu naszej duszy.
Ewangelii nie da się zrozumieć od razu trzeba wracać do niej raz po raz, Chrystusa coraz lepiej rozumiemy na tle epok, rozwoju dziejów, i coraz bardziej rozumiemy, że bez Chrystusa nie da się uładzić życia. Nie wyobrażamy sobie dziejów bez Chrystusa, nie można sobie wyobrazić życia bez Ewangelii, bez tego światła, które musi świecić w domu mojej duszy, by wiedzieć skąd jestem i dokąd idę, jaki sens ma moje życie, podkreślał Prymas Wyszyński.
Błogosławiony przypomniał, że „we wszystkich relacjach, traktatach bądź przemówieniach o tematyce religijnej, o życiu Kościoła, pierwsze miejsce musi zajmować czytanie Ewangelii. To jest podstawowy obowiązek dany przez samego Pana: „Głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu”.
W trosce o to, aby Ewangelia mogła dotrzeć do ludzi na całym globie, podczas dyskusji soborowych ks. Prymas postulował, by w katolickich rozgłośniach radiowych znalazło się uprzywilejowane miejsce dla lektury Pisma Świętego.
Tę formę głoszenia Ewangelii uważał za konieczną w czasach, gdy nie wszyscy ludzie uczęszczają do kościoła. Ponadto, jak zauważał kard. Wyszyński, współczesny człowiek często zamiast czytać, woli słuchać i oglądać. Nie w każdym domu jest Ewangelia, a w niewielu jest dzisiaj czytana. Są też na świecie i takie miejsca, gdzie ludzie nie mają dostępu do Pisma Świętego.
W naszych czasach jest bardzo wiele regionów, gdzie nie ma sposobności słuchania słowa Bożego, nie zezwala się na edycje książek o tematyce religijnej, a zwłaszcza ksiąg Nowego Testamentu. W tych warunkach zdarzyć się może, że Chrystus i jego nauka nie będą znane. Jednakże Bóg Wszechmogący i Miłosierny, szczodrze obdarował naszą epokę sposobem, w którym On sam, Pan przestrzeni, zwycięża granice odległości, przestrzeni i czasu.
- Chrystus od początku mówił: „Błogosławieni ubodzy” - „Przyszedłem opowiadać Ewangelię ubogim”. Chrześcijaństwo jest Ewangelią ubogich, biednych, zapomnianych, opuszczonych. Nie jest to nauka dobra dla kapitalistów. Trudno jest bogaczowi wejść do królestwa niebieskiego, chociaż wiemy, że Chrystus umarł i za bogaczy, za kapitalistów i bankierów, za oszustów i wyzyskiwaczy, za demagogów społecznych i politycznych. Chrześcijaństwo ustanawia we współczesnym świecie nową ocenę wartości osoby. Kryteria tej oceny są pozaekonomiczne. Chrześcijaństwo nie ocenia człowieka według tego „ile masz”, tylko według tego, „kim jesteś”, „jaki jesteś”. Czy jesteś człowiekiem, czy może już nie …- podkreślał ks. Prymas.
Jak zauważał jest to wielka przysługa oddana życiu społeczno-gospodarczemu. Taka ocena i takie kryterium nigdy się nie przeżyje. Ono zawsze będzie wołaniem. Dlatego chrześcijaństwo przez Ewangelię i wypływającą z jej ducha, katolicką naukę społeczną, oddaje i dziś ogromną przysługę światu.