translator
AfrikaansAlbanian – shqipeArabic – العربيةArmenian – ՀայերէնAzerbaijani – azərbaycancaBasque – euskaraBelarusian – беларускаяBengali – বাংলাBulgarian – българскиCatalan – catalàChinese – 中文(简体中文)Chinese – 中文 (繁體中文)Croatian – hrvatskiCzech – češtinaDanish – danskDutch – NederlandsEnglishEsperanto – esperantoEstonian – eestiFilipinoFinnish – suomiFrench – françaisGalician – galegoGeorgian – ქართულიGerman – DeutschGreek – ΕλληνικάGujarati – ગુજરાતીHaitian Creole – kreyòl ayisyenHebrew – עבריתHindi – हिन्दीHungarian – magyarIcelandic – íslenskaIndonesian – Bahasa IndonesiaIrish – GaeilgeItalian – italianoJapanese – 日本語Kannada – ಕನ್ನಡKorean – 한국어Latin – Lingua LatinaLatvian – latviešuLithuanian – lietuviųMacedonian – македонскиMalay – Bahasa MelayuMaltese – MaltiNorwegian – norskPersian – فارسیPolish – polskiPortuguese – portuguêsRomanian – românăRussian – русскийSerbian – СрпскиSlovak – slovenčinaSlovenian – slovenščinaSpanish – españolSwahili – KiswahiliSwedish – svenskaTamil – தமிழ்Telugu – తెలుగుThai – ไทยTurkish – TürkçeUkrainian – українськаUrdu – اردوVietnamese – Tiếng ViệtWelsh – CymraegYiddish – יידישtranslator
AfrikaansAlbanian – shqipeArabic – العربيةArmenian – ՀայերէնAzerbaijani – azərbaycancaBasque – euskaraBelarusian – беларускаяBengali – বাংলাBulgarian – българскиCatalan – catalàChinese – 中文(简体中文)Chinese – 中文 (繁體中文)Croatian – hrvatskiCzech – češtinaDanish – danskDutch – NederlandsEnglishEsperanto – esperantoEstonian – eestiFilipinoFinnish – suomiFrench – françaisGalician – galegoGeorgian – ქართულიGerman – DeutschGreek – ΕλληνικάGujarati – ગુજરાતીHaitian Creole – kreyòl ayisyenHebrew – עבריתHindi – हिन्दीHungarian – magyarIcelandic – íslenskaIndonesian – Bahasa IndonesiaIrish – GaeilgeItalian – italianoJapanese – 日本語Kannada – ಕನ್ನಡKorean – 한국어Latin – Lingua LatinaLatvian – latviešuLithuanian – lietuviųMacedonian – македонскиMalay – Bahasa MelayuMaltese – MaltiNorwegian – norskPersian – فارسیPolish – polskiPortuguese – portuguêsRomanian – românăRussian – русскийSerbian – СрпскиSlovak – slovenčinaSlovenian – slovenščinaSpanish – españolSwahili – KiswahiliSwedish – svenskaTamil – தமிழ்Telugu – తెలుగుThai – ไทยTurkish – TürkçeUkrainian – українськаUrdu – اردوVietnamese – Tiếng ViệtWelsh – CymraegYiddish – יידישW dzisiejszej audycji zapraszamy na wywiad z legendą wiedeńskich dancingów -Norbertem Kupcem.
Od lat jego głos rozbrzmiewa na parkietach, scenach i salach, gdzie Polacy w Wiedniu spotykają się, by wspólnie świętować, tańczyć a czasem wspominać też dawne czasy. To artysta, którego nie sposób pomylić z nikim innym – człowiek, który muzykę nosi w sobie, jego entuzjazm i zaangażowanie do ciągłego tworzenia nowych utworów i doskonalenia warsztatu muzycznego widać na każdym kroku.
Od wielu lat znany dobrze polonijnej publiczności w Wiedniu ,muzyk z krwi i kości. Gra, śpiewa, komponuje, aranżuje – a każda jego piosenka ma w sobie coś wyjątkowego: nutę nostalgii, radości i szczerości, której dziś coraz trudniej szukać w muzyce rozrywkowej.
Jego repertuar to mieszanka ponadczasowych polskich i zagranicznych przebojów, autorskich utworów i tanecznych rytmów, które potrafią porwać do tańca nawet najbardziej nieśmiałych. W jego wykonaniu stare szlagiery zyskują nowe życie, a każda piosenka – osobiste brzmienie i emocjonalny przekaz.
To nie tylko muzyk – to świadek historii polskich dancingów w Wiedniu, człowiek, który łączy pokolenia i przypomina, że dobra muzyka nie zna granic ani czasu