Nie mam weny na lotną zapowiedź. Krótko i na temat - dziś nieelektronicznie, gitarowo, momentami mocniej (ale nie aż tak, że blek metal). Nie do tańca (no chyba, że do pogowania w błocie i pocie), a już na pewno nie do różańca. Deftones, black midi, Swans, The Mars Volta i pare innych cudnych kapel.