„Taka okoliczność, iż „Maj nad Wilią” odbywa się w sierpniu jest wspaniała, bo Wilno jest takim magicznym miastem, że nawet w środku upalnego lata możemy cieszyć się jakbyśmy byli w środku maja, więc w Wilnie wszystko jest możliwe. I spojrzeć na to z takiej perspektywy poetyckiej, trochę z przymrużeniem oka, to myślę, że taki „Maj nad Wilią” w sierpniu, sierpniowy maj, właśnie gdzie indziej miałby się odbywać jak nie w Wilnie”.