Henryk Kowalczyk zauważa, że widać wpływ wojny na Ukrainie na sytuację w rolnictwie. Jeszcze przed inwazją, wzrost cen gazów przełożył się na wyższe ceny nawozów, a przez to żywności.
Rosjanie blokują ukraińskie transporty zboża do innych państw drogą morską. Minister rolnictwa i rozwoju wsi zauważa, że Indie zakazały eksportu swoich zbóż. Sądzi, że rynek polskich zbóż konsumpcyjnych nie jest zagrożony. Rolnicy mogą odczuć czasowe wahania na rynku kukurydzy, przeznaczanej głównie na paszę.
Gość Poranka Wnet zauważa, że ogromnym ułatwieniem byłaby możliwość transportu ukraińskiego zboża kontenerami. Nie zatrzymywałyby się one wówczas w Polsce. Polityk mówi także o ewentualnym poluzowaniu wymagań Zielonego Ładu ws. rolnictwa. Zauważa, że w 2021 r. zadłużenie Polski spadło o trzy punkty procentowe, co nie miało wcześniej miejsca.
Minister ocenia, że decyzja prezesa PiS na skupieniu się na partii jest całkowicie zrozumiała.