
Sign up to save your podcasts
Or


Maciej Pieczyński analizuje przekaz białoruskich mediów na temat sytuacji na granicy z Polską. Ocenia, że ich narracja jest konsekwentna, nieustannie określa się Polaków broniących granicy jako faszystów i rasistów. Jak dodaje, oceny są tam formowane w duchu "pseudohumanitaryzmu", który w założeniu ma być atrakcyjny dla Zachodu. Gość "Popołudnia Wnet" przestrzega, że nie należy liczyć na szybkie zakończenie konfliktu, trzeba się wręcz liczyć z tym, że służby Łukaszenki będą prowokować Polaków do użycia broni.
Kacper Ochman relacjonuje bieżący stan konfliktu azersko-ormiańskiego. Rok po podpisaniu zawieszenia broni wciąż dochodzi do poważnych incydentów, a we wtorek nastąpiła eskalacja, której skutkiem są niestety ofiary śmiertelne. Ekspert podkreśla, że do starć doszło nie w Górskim Karabachu, tylko na uznawanym przez wszystkich pograniczu Azerbejdżanu i Armenii. Przewiduje, że w przyszłości będzie dochodzić do czasowych napięć na tym obszarze.
Jarosław Krajewski wskazuje, że nie ma obecnie ważniejszego dla Polski zadania, niż odparcie ataku reżimu Łukaszenki i pokazanie mu, że nie będzie miał wpływu na sytuację polityczną w naszym kraju. Podkreśla, że białoruski dyktator jest nastawiony na długotrwałe szantażowanie Polski i jej sojuszników. Polityk zaznacza, że służby broniące granicy stosują wyłącznie metody defensywne. Jak dodaje, należy twardo strzec granicy, gdyż Łukaszenka i Putin liczą się tylko z silnymi. Parlamentarzysta zapowiada ponadto zwiększenie nakładów na cyberbezpieczeństwo państwa.
Zbigniew Dąbrowski informuje, że mediach latynoamerykańskich można znaleźć krzykliwe nagłówki o tym, jak Polska "strzela do imigrantów". Dopiero dalej w tekście jest powiedziane, że chodzi o nielegalnych imigrantów. Ocenia, że
Dużo większe problemy niż brak dostępu do terenów objętych stanem wyjątkowym mają dziennikarze w Boliwii. W ostatnich miesiącach doszło do ponad 20 przypadków przemocy wobec nich.
Prowadzący audycji „Republica Latina” powraca do tematu wielkiej demonstracji na Kubie zapowiadanej na 15 listopada. Jednak wskutek aresztowań prewencyjnych przeprowadzonych przez rząd
Tamtejsi aktywiści potępili we wtorek zatrzymania, areszty domowe i zastraszanie przez dyktaturę Miguela Díaza-Canela. Wśród aresztowanych, ponad 50 zarejestrowanych do tej pory przez organizację pozarządową, są Manuel Cuesta Morúa, wiceprzewodniczący Rady na rzecz Przemian Demokratycznych na Kubie, aktywistka i kuratorka sztuki Carolina Barrero oraz José Daniel Ferrer Cantillo, syn znanego przywódcy Patriotycznego Związku Kuby (Unpacu), José Daniela Ferrera Garcíi. Hawana nie ograniczyła się tylko do aresztowań:
Stłumienie poniedziałkowych protestów zostało potępione następnego dnia przez Kubańskie Obserwatorium Praw Człowieka, które wezwało Unię Europejską do zastosowania mechanizmów przewidzianych w dwustronnym porozumieniu o dialogu i współpracy z wyspą. Działania kubańskiego reżimu potępił także Biały Dom oraz politycy amerykańscy pochodzenia kubańskiego.
W ostatni piątek, podczas sesji Zgromadzenia Ogólnego, Organizacja Państw Amerykańskich oświadczyła, że wybory w Nikaragui "nie były wolne, uczciwe ani przejrzyste i brakuje im demokratycznej legitymacji". W odpowiedzi na to w Kongres Nikaragui wezwał prezydenta Daniela Ortegę do wypowiedzenia Karty Organizacji Państw Amerykańskich. 83 z 87 deputowanych poparło wniosek. Jak przypomina Dąbrowski, Ortega aresztował przed ostatnimi wyborami wszystkich swoich kontrkandydatów. Wyjaśnia, że
Wyborami żyje także Wenezuela. W najbliższą niedzielę mają się w niej odbyć wi.ybory lokalne, których wybieranych będzie 23 gubernatorów i 335 burmistrzów. Ma ich strzec ponad 350 tys. pracowników służb bezpieczeństwa, w tym wojska i policji.
Rozmówca Adriana Kowarzyka wskazuje, że to pierwsze wybory od lat, których nie bojkotuje wenezuelska opozycja.
Prof. Krzysztof Piech o dobrym stanie polskiej gospodarki, konsekwencjach wysokiej inflacji i błędnej polityce rządu i Narodowego Banku Polskiego.
Gościem "Kuriera w samo południe" jest dr Andrzej Szabaciuk - członek KUL i Katedry Teorii Polityki i Studiów Wschodnich, który mówi o bieżącej międzynarodowej sytuacji gospodarczo-politycznej.
Tomasz Wybranowski powraca z dokończeniem serwisu informacyjnego.
aweł Rakowski wyjaśnia, że koszt dotarcia do Europy pokrywają imigrantom z Bliskiego Wschodu ich krewni żyjący już w Niemczech. Po dwóch lub trzech latach pobytu na zasiłku w RFN stać ich na sprowadzenie innych członków swych klanów.
Ekspert ds. Bliskiego Wschodu zauważa, że nad polską granicą stoją głównie sunnici. Już wkrótce można zaś się spodziewać exodusu chrześcijan i jezydów z Iraku. Obawiają się oni powrotu Państwa Islamskiego po tym, jak ich kraj opuszczą Amerykanie.
Rakowski wskazuje, że milicje szyickie przedstawiają się jako obrońcy chrześcijan przed sunnickim ISIS. W podobne tony uderza libański Hezbollah.
W serwisie informacyjnym Studia Dublin Tomasz Wybranowski z przeglądem prasy anglojęzycznej piszącej na temat kryzysu na granicy polsko-białoruskiej. BBC przytacza wypowiedzi strony polskiej i rosyjskiej. Brytyjska telewizja publiczna publikuje zdjęcia z białoruskiej strony granicy i zastanawia się, czemu konflikt nie może być relacjonowany po polskiej stronie strefy przygranicznej.
Irish Times informuje o sankcjach dla białoruskiego przewoźnika Bielavia. Iracki rząd ogłasza, że zorganizuje loty dla swych obywateli, którzy zechcą wrócić z Białorusi do kraju. Na temat sankcji mówi się także po drugiej stronie oceanu. Departament Stanu USA poinformował dziennikarzy, że są prowadzone pracę nad nimi, w porozumieniu z Unią Europejska.
Jan Bogatko przedstawia głosy niemieckich mediów na temat kryzysu na polsko-białoruskiej granicy. Nasz korespondent mówi, iż tamtejsza prasa zmieniła narracje na temat migrantów. Już nie nazywa ich uchodźcami.
From the publisher's feed