
Sign up to save your podcasts
Or


Witold Jurasz krytykuje polski rząd za brak działania na rzecz uwolnienia dziennikarzy polonijnych na Białorusi.
Prof. Piotr Witakowski mówi na temat katastrofy smoleńskiej. Nasz gość sądzi, że podczas katastrofy nie było dwóch wybuchów, jak przedstawia raport podkomisji Antoniego Macierewicza, a jeszcze więcej. Miałby to być szereg małych ładunków, który odrywał części samolotu.
Jacek Ozdoba o sprawie Sławomira Nowaka, który po dziewięciu miesiącach wyszedł z aresztu. Krytykuje środowisko Platformy Obywatelskiej za uznanie aresztowania Nowaka jako działanie polityczne. Nasz gość mówi również o transformacji klimatycznej w ramach nowego polskiego ładu. Krytykuje Tadeusza Kościńskiego, ministra finansów, funduszy i polityki regionalnej, za jego akceptacje wdrażania nowych parapodatków.
Prof. Ryszard Rutkowski krytykuje Naczelną Izbę Lekarską za ich krytyczne podejście wobec sceptycyzmu szczepionkowego.
Michał Szeliga o niedzielnym zlocie motocyklistów na Jasnej Górze. Spotkało się tam blisko 10 tys. osób. Nasz gość mówi także o rajdzie katyńskim.
Cezary Gmyz o sprawie Sławomira Nowaka, który po dziewięciu miesiącach wyszedł z aresztu. Zarzucano mu kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz przyjmowaniu korzyści majątkowych. Sędzia Agnieszka Domańska z Sądu Okręgowego w Warszawie przez uzasadniała w poniedziałek swoją decyzję o odmowie przedłużenia aresztu i jego natychmiastowym uchyleniu. Zdaniem Gmyza decyzja sędzi Domańskiej jest nieuzasadniona. Dziennikarz obawia się, że Nowak może opuścić w najbliższym czasie kraj.
Adam Abramowicz mówi o konieczności otwarcia polskiej gospodarki w reżimie sanitarnym. Jak wskazuje, coraz więcej ludzi jest odpornych na koronawirusa w związku z przechorowaniem bądź szczepieniem. Gość "Popołudnia WNET" podkreśla, że naszego państwa nie stać na dłuższy lockdown. Przywołuje przykład Hiszpanii, gdzie obostrzenia funkcjonują jedynie w sferze społecznej. Rzecznik małych i średnich przedsiębiorstw postuluje utworzenie przy premierze, oprócz Rady Medycznej, także Rady Gospodarczej. Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego omawia ponadto szwedzki model z epidemią, gdzie pomimo łagodnych restrykcji odnotowano porównywalną do Polski liczbę ofiar, jednocześnie utrzymując gospodarkę w niezłej kondycji.
Adam Abramowicz wyraża pogląd, że kontrolowanie przez sanepid otwartych siłowni jest nadgorliwością. Jak mówi, wystawianie przedsiębiorcom mandatów spowoduje jedynie obciążenie sądów.
Alex Sławiński i Iza Smolarek mówią o planach znoszenia obostrzeń antyepidemicznych w Wielkiej Brytanii. 12 kwietnia otwarte zostały puby i restauracje, zaś 21 czerwca lockdown ma się zakończyć w sposób definitywny. Liczne rzesze londyńczyków jeszcze w godzinach ruszyły w poniedziałek na zakupy. Gospodarze "Studia Londyn" mówią o przebiegu żałoby po śmierci księcia Filipa, małżonka królowej Elżbiety. Ma ona charakter raczej charakter oficjalny, zdaje się nie wpływać na postawę społeczeństwa.
Dr Rafał Brzeski mówi o przyspieszającym procesie szczepień przeciw koronawirusowi w Polsce. W tym tygodniu do kraju dotrze 1,3 mln szczepionek. Z kolei w USA pojawiają się głosy o poważnych skutkach ubocznych szczepionki Johnson & Johnson. Dodatkowo amerykański Kościół katolicki przestrzega, że stosowanie tego preparatu jest niezgodne z moralnością.
Politolog komentuje ponadto awarię w irańskiej fabryce uranu w Natanz. Bardzo prawdopodobne, że doszło do niej na skutek sabotażu irańskich służb specjalnych.
W dalszej części rozmowy gość "Popołudnia WNET" nawiązuje do 60. rocznicy lotu w Kosmos Jurija Gagarina.
Mirosław Pelczar stwierdza, że o tym, czy produkt jest czekoladą decyduje zawartość masła kakaowego. Przyznaje, że polskich cukierników zaskoczyła informacja o różowej czekoladzie. Bazuje ona na naturalnym różowym ziarnie kakao, które rośnie na Wybrzeżu Kości Słoniowej. Z tej odmiany kakaa powstaje czekolada nazywana "ruby".
Mistrz Polskich Cukierników przybliża początki swojej przygody z czekoladą. Był jednym z pierwszych rzemieślników tego produktu. Wyjaśnia co to znaczy być mistrzem. Nie patrzą oni na cenę składników, tylko na ich jakość. Opowiada, w jaki sposób założył największą w Polsce pijalnię czekolady. Od dekady jego firma sprzedawała już czekoladę. Nie było jednak miejsca, które byłoby ich wizytówką. Skorzystali więc z okazji, aby stworzyć pijalnie czekolady, która stanowi także muzeum pokazujące, w jaki sposób produkowana jest czekolada.
Pijalnia okazała się sukcesem, co poskutkowało otwarciem drugiego obiektu zaledwie cztery miesiące później. Kolejny obiekt miał już prawie 600 m², co czyni go największym w Polsce, jeśli nie w Europie.
From the publisher's feed