Nie jestem rannym ptaszkiem.
Przez długi czas boksowałam się sama ze sobą, myśląc, jak to cudownie byłoby wstawać wcześniej, przed dziećmi, mieć ciszę rano i czas na to, aby spokojnie pomodlić się, poczytać czy poćwiczyć...
Jestem pewna, że taki poranek byłby dla mnie bardzo dobrym początkiem dnia!
Z różnych powodów podjęłam jednak decyzję, że na tym etapie życia nie będę o to się spinać. Zamiast tego zacznę maksymalnie dobrze wykorzystywać ten czas, który aktualnie mam.
Zależało mi na tym, aby wprowadzić u siebie regularne ćwiczenia. Stosując kilka prostych strategii, w ciągu kilku tygodni wdrożyłam u siebie regularne ćwiczenia, trzy - cztery razy w tygodniu po ok. 20 - 40 minut. Nie o 5 rano, kiedy cały dom jeszcze śpi. Ale w samym środku zabiegania, między gotowaniem obiadu a składaniem prania, tuż obok bawiących się dzieci.
Jeśli chcesz się dowiedzieć, jak to zrobiłam, posłuchaj dzisiejszego odcinka.
---------------------------------------------------------
Możesz też pobrać bezpłatnego mini-ebooka "5 lekcji o rodzinie i biznesie z konferencji marketingowej w USA, które zmieniły moje życie" tutaj: https://rodzinaibiznes.org/