- Wszyscy politycy strony rządowej, koalicji 15 października, podkreślają jedno: nikt, poza uprawnionymi do tego instytucjami, nie będzie ingerował w wyniki wyborcze - czyli Państwową Komisją Wyborczą, która czuwa nad procesem głosowania, oraz Sądem Najwyższym, który je weryfikuje. Władza nie jest od tego, żeby dyktować, co ma robić PKW albo Sąd Najwyższy - to są niezależne instytucje - mówił w radiowej Jedynce Tomasz Trela (Nowa Lewica).