Po interwencji rządu od wtorku na stacjach paliw są niższe ceny, ale politycy PiS za kryzys związany z wcześniejszą drożyzną obwiniają Donalda Tuska. - Uwielbiam swoich przyjaciół z PiS, ale warto nie przesadzać w robieniu z siebie idioty. Tak, politycy PiS-u robią z siebie idiotów, kiedy mówią, że Donald Tusk odpowiada za wzrost cen paliw. Inicjały są te same, ale do tego przyczynił się Donald Trump. Znaczenie ma tu blokowanie cieśniny Ormuz - powiedział senator KO Krzysztof Kwiatkowski.