Zakusy Donalda Trumpa wobec Grenlandii wywołują obawy o jedność NATO. Europoseł PiS Michał Dworczyk uważa, że gdyby USA wycofały się z Sojuszu Północnoatlantyckiego, byłby to jego koniec. - Jeżeli chodzi o zdolności wojskowe, zdolności do rozpoznawania, albo prowadzenia dalekich uderzeń, to 80 procent tych zdolności posiadają Stany Zjednoczone. W konsekwencji, gdyby one wycofały, albo ograniczyły swoją aktywność w Sojuszu, przestałby on mieć sens de facto - stwierdził.