Wielu z nas ma w historii swojego życia doświadczenie poczucia pustki. Dobra praca, poukładane życie osobiste, dobrobyt, ale czegoś brakuje. Tak było również w przypadku Eweliny, której, wydawałoby się, że nic nie powinno brakować. Nie była jednak w pełni szczęśliwa. Przemiana zaczęła się od pielgrzymki do Medjugorje. Teraz Ewelina codziennie modli się na różańcu i czuje, że wszystko jest na swoim miejscu. Więcej czasu poświęca rodzinie, odeszły nałogi i jest poczucie pokoju w sercu.