Mówimy, że terapia to jest relacja korygująca. To jest taka relacja, jakiej pacjent może nigdy nie doświadczył. Chodzi o taką szczerość, taką autentyczność, taką akceptację, takie przyjęcie, ale też takiej wolności, takiej wiary w pacjenta i takiej ufności, że ten pacjent może postawić życie na nogi, że może pójść do przodu - mówi ks. Stanisław Szlassa w rozmowie z Katarzyną Matusz.