
Sign up to save your podcasts
Or


Żyjemy w czasie fabrykowania superbohaterów.
W tym odcinku nie pytam, jak budować markę osobistą.
Sięgam po metaforę serialu The Boys, żeby przyjrzeć się napięciu między widocznością a realnym wpływem, między narracją a kotwicą. Zastanawiam się, dlaczego skalowalność stała się ceną za widoczność i czy w świecie algorytmów jest jeszcze miejsce na marki, które potrafią być parasolem, a nie tylko opowieścią.
To odcinek o odpowiedzialności, reputacji i przyszłości biznesu w świecie nadprodukcji narracji.
Firmy potrafią dowozić wyniki, realizować cele, optymalizować procesy i jednocześnie… tracić dostęp do informacji, które w długim horyzoncie decydują o ich odporności.
W odcinku:
pokazuję, dlaczego klarowne KPI, procesy i dyscyplina egzekucji nie wystarczą w świecie rosnącej niepewności,
tłumaczę, czym jest systemowa głuchota i kiedy staje się problemem strategicznym,
redefiniuję pojęcie „niezaopiekowanego talentu” — nie jako problemu HR, lecz utraconego źródła informacji,
pokazuję, dlaczego organizacje często ignorują sygnały, które nie mieszczą się w znanym modelu decyzyjnym,
i dlaczego doceniony talent nie zwiększa precyzji przewidywań, ale wzmacnia odporność organizacji.
To odcinek dla tych, którzy rozumieją, że nie wszystkie decyzje da się uzasadnić ex ante
Co dziś naprawdę znaczy „to boldly go”?
W świecie zmęczonym wielkimi wizjami, przeciążonym innowacją i sparaliżowanym decyzyjnie, coraz rzadziej brakuje pomysłów. Coraz częściej brakuje przestrzeni na myślenie, które prowadzi do realnych konsekwencji.
W tym odcinku przyglądam się pionierstwu nie jako narracji, ale jako postawie wobec decyzji, ryzyka i odpowiedzialności. Sięgam po trzy różne przykłady pionierstwa myślenia:
Jamesa Camerona, który testuje granice systemu przez egzekucję wizji,
Daniela Kahnemana, który podważył mit racjonalnych decydentów,
Nassima Nicholasa Taleba, który zmusił świat biznesu do zmierzenia się z niepewnością i konsekwencjami błędów.
To odcinek o tym:
dlaczego wizja bez strategii bywa ucieczką,
czym różni się pionier myślenia od wizjonera,
czy dojrzałe struktury są w stanie przyjąć myślenie, które wykracza poza ich własne ramy,
i dlaczego największym ograniczeniem bywa nie rynek, lecz nasze własne struktury mentalne.
To nie jest rozmowa o odwadze dla samej odwagi.
Ten odcinek jest o drugim locie.
Wracam do idei rytuałów przejścia van Gennepa, do ról (Covey bez Coveya) i do pytania, które często ignorujemy na początku drogi:
Jest tu pauza na początek nowego roku.
Ujawnienie tożsamości nie jest końcem.
🎧 Jeśli jesteś w miejscu „pomiędzy” — ten odcinek jest dla Ciebie.
Na koniec roku łatwo sięgnąć po siłę, która jest nam najlepiej znana.
Ale nie każda sytuacja wymaga frontalnego ataku.
W tym odcinku nie szukam definicji siły.
Sięgam po trzy obrazy:
Spartan z 300 — symbol bezwzględnej dyscypliny i eskalacji,
Artemizję — siłę ukształtowaną przez konieczność przetrwania w cudzym porządku,
Aragorna — postać działającą w brutalnym świecie, która wybiera precyzję, cierpliwość i moment zamiast nieustannej konfrontacji.
To opowieść o tym, że siła i sposób jej użycia to nie to samo.
Ten odcinek jest zaproszeniem do refleksji:
Świat pracy zmienia się szybciej niż nasze zawodowe tożsamości.
W tym odcinku Wizjonerskich Sobót zadaję pytania o to, kim jest człowiek pracy przyszłości i co stanie się jego realną przewagą w świecie niepewności i przeciążenia informacyjnego.
Przyglądam się:
jak zmieniła się natura pracy w ostatnich 20 latach,
dlaczego nie da się już opisać człowieka przyszłości jednym stanowiskiem,
czemu elastyczność to za mało — i gdzie zaczyna się antykruchość,
jakie kompetencje naprawdę przetrwają, nawet jeśli nie mieszczą się w raportach,
oraz jak wygląda praca w branżach, które już dziś funkcjonują w trybie przyspieszenia.
To odcinek o tożsamości, nie o ścieżkach kariery.
Jeśli czujesz, że stare mapy przestają działać — ten odcinek jest właśnie dla Ciebie.
Ten odcinek miał opowiadać o kreatywności, ale w trakcie drogi okazał się opowieścią o czymś głębszym — o tożsamości, rdzeniu i odwadze zajrzenia w głąb siebie.
Zaczynam od metafory ogrodu i myśli, że obcując z wizjami innych ludzi, stąpamy po czymś bardzo delikatnym — po ich marzeniach. Przywołuję słowa W.B. Yeatsa, by pokazać, że idee są sacrum, a każdy z nas nosi w sobie własne, często jeszcze nieuświadomione. Jak u Sokratesa — czasem wystarczy dobra rozmowa, pytanie albo bodziec, by pomóc im się narodzić.
Sięgam też po metaforę filmu Equilibrium i scenę z tęczą, by opowiedzieć o przebudzeniu — nie jako o wybuchu emocji, ale o integracji. O momencie, w którym analityczny, uporządkowany umysł odzyskuje dostęp do pełniejszego obrazu siebie.
Opowiadam o mojej randce artystycznej i o tym, jak jedno doświadczenie może otworzyć zupełnie różne ścieżki — w zależności od tego, kim jesteśmy. To nie jest historia o kopiowaniu praktyk, ale o odkrywaniu własnego spojrzenia.
W drugiej części przyglądam się narzędziom takim jak randki artystyczne i poranne strony. Mówię o nich nie jako o generatorach kreatywności, lecz jako o praktykach, które przygotowują grunt — oczyszczają umysł, omijają wewnętrznego Cenzora i Perfekcjonistę, tworzą przestrzeń na to, co naprawdę nasze.
Na koniec pokazuję, że choć te metody powstały z myślą o artystach, mogą służyć każdemu — strategom, liderom, analitykom — jako sposób na dotknięcie własnego rdzenia i rozpoznanie talentów, które chcą się w nas ujawnić.
W tym odcinku zaczynam od zupełnie zwykłej doniczki — ale szybko okazuje się, że wcale nie chodzi o kwiatek, tylko o drogę.
W tym odcinku przyglądam się momentom, w których ekspert musi świadomie zrzucić swój „plecak” – pełen nawyków, procedur i wypracowanych narzędzi – aby uratować projekt, zespół lub ideę.
Opowiadam o kryzysach, które nie mają podręcznikowych scenariuszy, o porażkach wynikających z nadmiernej pewności i o sytuacjach, gdy świat staje się „nikczemny”, czyli działa wbrew logice doświadczenia.
Na przykładach NASA, historii Sevena oraz firm takich jak LEGO, Netflix, Nintendo, Spotify czy Zappos pokazuję, że prawdziwa przewaga pojawia się wtedy, gdy potrafimy przestać działać na automacie i wejść w tryb improwizacji – świadomie, odważnie i z otwartością na nowe rozwiązania.
To odcinek o elastyczności, która nie tylko ratuje projekty, ale też otwiera drzwi do przyszłości, w której innowatorzy idą tam, gdzie jeszcze nikt nie poszedł.
W tym odcinku Wizjonerskich Sobót przyglądam się tezie, że niektóre idee wybierają swojego człowieka.
Odcinek prowadzi słuchacza przez trzy kluczowe doświadczenia niemal każdego innowatora:
samotność i brak przynależności,
moment przejścia (Ragnar moment),
outsiderstwo jako efekt myślenia inaczej.
To nie jest poradnik „jak zostać innowatorem”.
Jeśli interesuje Cię wizjonerstwo rozumiane jako proces, nie mit – ten odcinek jest dla Ciebie.
From the publisher's feed
Soboty z nieznanym to podcast–laboratorium dla tych, którzy czują, że stare mapy świata przestały działać, ale nowe jeszcze się nie pojawiły.
Nazywam się Agnieszka Jakubczyk.
Jestem Pathmakerem — poruszam się w zmienności, pęknięciach i niejasności. Nie uczę gotowych metod. Eksploruję to, co dopiero się wyłania: nowe formy sprawczości, wpływu, współpracy i myślenia w świecie, który nie chce się już domykać w proste strategie.
Ten podcast nie sprzedaje rozwiązań.
To przestrzeń eksperymentu, hipotez i myślenia na głos — od innowacji i technologii, przez nieliniowe modele biznesowe, aż po pytania o realną władzę i wpływ.
Jeśli interesuje Cię nie tyle „jak robić lepiej", co jak myśleć inaczej, jesteś w dobrym miejscu.