Podobnie jak Kevin Costner wobec Indian w popularnym filmie tak Collingwood Ingram działał wobec japońskich wiśni. Czas pokazał, że był przyrodnik był bardziej skuteczny od aktora i wiśnie nie tylko przeżyły dalekie podróże, ale i z powodzeniem przyjęły się na powrót w swojej ojczyźnie.
Pozostaje tylko pytanie, dlaczego Japonia potrzebowała do tego cudzoziemca?
O znakomitej książce Naoko Abe "Anglik, który ocalił japońskie wiśnie".
#ŚrodekOdŚrodka #Azja #Japonia #wojsko #wojna #wiśnia #sakura #przyroda #ingram #anglia #WielkaBrytania #WUJ #NaokoAbe #kultura