Było jednym z najlepszych krakowskich żeńskich liceów, choć po wojnie działało tylko 16 lat. Zamknięte z powodu rzekomo złych warunków lokalowych, a jego miejsce zajęła szkoła poligraficzna. Wśród uczennic m.in. Danuta Rinn, wówczas Smykla, czy Simona Kossak. Joteyczanki do dziś mówią o szkole z sentymentem, choć pamiętają także czarna podłogę i zapach wina i octu. Smaczku dodaje i ten fakt, że patronka szkoły, choć wybitna postać, została zapomniana.