- Prymas Stefan Wyszyński postawił na żywą wiarę, na spotkania z ludźmi. On nie zarządzał z Warszawy lub Gniezna poddanymi, ale był blisko ludzi. Było nawet określenie "idziemy na prymasa". Chodziło o wysłuchanie go, co i jak mówi - tłumaczył w Polskim Radiu 24 dyrektor Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Tysiąclecia Piotr Dmitrowicz.