Ile pieniędzy trzeba tak naprawdę zebrać, żeby powiedzieć sobie: „jestem niezależny finansowo”? To jedno z najczęściej wpisywanych w internecie pytań, gdy ktoś zaczyna interesować się tematem FIRE. W tym odcinku podaję konkretną, matematyczną odpowiedź — i pokazuję, jak samodzielnie policzyć swoją własną kwotę.
Odcinek jest bezpośrednią kontynuacją odcinka 35, w którym opowiadałem o czterech filarach niezależności finansowej. Dziś skupiam się na jednym z nich — na inwestycjach — a dokładniej na narzędziu, które pozwala przełożyć abstrakcyjne pojęcie „niezależności” na twardą liczbę złotych.
Tym narzędziem jest zasada 4%. Mechanizm jest prosty: ustalasz, ile faktycznie wydajesz w ciągu roku, a następnie mnożysz tę kwotę razy 25. Wynik to kapitał, który — odpowiednio zainwestowany — pozwala Ci co roku wypłacać sobie 4% jego wartości i żyć z tych pieniędzy bez uszczuplania samego kapitału. Dlaczego akurat 4%? Bo przy rozsądnym portfelu inwestycyjnym, generującym średnio 6–7% rocznie, wypłacanie 4% zostawia bezpieczny bufor — kapitał ma szansę się odbudować, zanim wypłacisz z niego kolejną ratę.
W odcinku ostrzegam też przed czestym błędem przy liczeniu rocznych wydatków. Nie wystarczy wziąć wydatków z jednego miesiąca i pomnożyć razy 12 — bo część kosztów, jak choćby OC samochodu, płacimy tylko raz w roku. Żeby dobrze policzyć swój cel, trzeba spojrzeć na wydatki w skali całych dwunastu miesięcy, a nie ekstrapolować pojedynczy miesiąc.
Żeby zasada 4% przestała być teorią, a stała się konkretem, liczę na żywo kilka przykładów — od najniższych do najwyższych rocznych wydatków:
- przy wydatkach 60 000 zł rocznie potrzebny kapitał to 1 500 000 zł;
- przy 80 000 zł rocznie — 2 000 000 zł;
- przy 100 000 zł rocznie — 2 500 000 zł;
- przy 120 000 zł rocznie — 3 000 000 zł;
- przy 150 000 zł rocznie — aż 3 750 000 zł.
Duże liczby? Zdecydowanie. Ale w odcinku tłumaczę, dlaczego nie warto się nimi przerażać ani traktować ich jako jedynej miary sukcesu. Sama kwota kapitału to bowiem tylko jeden z czterech filarów niezależności finansowej. Pozostałe trzy — brak długów, cięcie zbędnych wydatków oraz budowanie dochodów pasywnych — sprawiają, że droga do tej liczby staje się krótsza i bardziej realna, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Im mniej wydajesz i im mniej masz zobowiązań, tym niższy jest Twój cel — a im więcej masz dochodów pasywnych, tym mniej musisz wyciągać z samego kapitału inwestycyjnego.
To odcinek, po którym możesz usiąść z kartką (albo arkuszem kalkulacyjnym) i policzyć swoją własną, konkretną kwotę — zamiast operować mglistym poczuciem, że „kiedyś fajnie by było być niezależnym finansowo”. Bo niezależność finansowa, choć brzmi abstrakcyjnie, sprowadza się w gruncie rzeczy do prostego równania: roczne wydatki razy 25.
Odcinek jest częścią szerszej serii o niezależności finansowej, którą prowadzę w tym podcaście od odcinka 31 — poruszałem w niej już m.in. temat godzenia dążenia do FIRE z korzystaniem z życia tu i teraz, porównanie sytuacji Polski i USA pod kątem realiów finansowych, wpływ sytuacji rodzinnej na tempo budowania niezależności, a także różnicę między niezależnością a wolnością finansową. Jeżeli te tematy Cię interesują, koniecznie sprawdź także poprzednie odcinki — świetnie się uzupełniają z dzisiejszym.
Zapraszam do słuchania, liczenia i — jak zawsze na tym podcaście — do wyciągania z tego praktycznych wniosków dla swojego portfela.
---
Kontakt do mnie:
- Telegram: @mrobertlaska;
- Facebook: @Marcin.r.laska;
- Mail: [email protected];
- WhatsApp: +48 537 746 035;
- Telefon/FaceTime/iMessage: +48 506 751 820.
---
Chcesz słuchać w tle za darmo i bez reklam? Użyj Apple Podcasts lub Spotify bądź znajdź mój program w innej aplikacji podcastowej. Do usłyszenia!