Ostatni dzień naszego pobytu przyszedł, a wraz z nim ostatnia okazja do wędkowania. Złowione karpie i amury dostarczyły redaktorowi Wojtkowi satysfakcji i stały się powodem do powrotu. Można śmiało stwierdzić, że nasz czas został doskonale wykorzystany zarówno pod względem turystycznym, jak i wędkarskim. Bez żadnego wcześniejszego przygotowania, spontaniczne połowy ryb sprawiły ogromną frajdę. Podczas zwiedzania okolic podnóża Góry Śnieżki zauważyliśmy liczne zmiany, jakie zaszły w miejscowościach, a także zobaczyliśmy, jak lokalna społeczność stworzyła doskonałą ofertę turystyczną.