Sam o sobie mówi, że jest "fanatykiem Weszło i piłki nożnej" i, że zawsze bliżej mu było do Gennaro Gattuso, niż Andrei Pirlo, a skład Milanu sprzed 15 lat, wymienia jednym tchem. A najlepsze jest, że z piłką nożną nie ma wiele wspólnego, bo jest jednym z czołowych polskich kulturystów, a bezsprzecznie jednym z najsilniejszych. Gościem Adama Kotleszki jest Mateusz Burdzy! Wciągniecie się w tę rozmowę nawet jeśli nie macie pojęcia o kulturystyce!