Wakacje bez telefonów, wygód i gotowych rozwiązań, za to z prawdziwą przygodą i nauką przetrwania w naturze. Leśny survival to drugi z wakacyjnych projektów realizowanych przez stowarzyszenie Pro Liberis Silesiae. W letniej półkolonii, która odbywa się na terenie Nadleśnictwa Opole w Walidrogach, bierze udział 30 dzieci.
- Podobało mi się budowanie tych szałasów i robienie zupy. Można jeść szczawik, z pokrzyw można zrobić napar. Tak a propos opatrunku, to właśnie można użyć babki lancetowatej albo olchy. Można się czegoś nauczyć i mieć wielką wiedzę. Budowaliśmy namioty tylko z liny, drzewa i jeszcze plandeki. Już czujemy, że prawie uda nam się przetrwać w lesie. Jest dużo zwierząt, które można zobaczyć, których się nie widzi w mieście, np. jaszczurki - mówią dzieci. - W tym roku taki nasz projekt pilotażowy, który z pewnością będziemy chcieli rozszerzać - mówi Barbara Walusz, członek zarządu stowarzyszenie Pro Liberis Silesiae. - Dzieci tutaj uczą się przetrwania w lesie, uczą się budowania szałasów, pozyskiwania wody, korzystania z tego, co nam las daje, takich prawidłowych zachowań w lesie. - Są elementy survivalu i bushcraftu. Wczoraj robiliśmy szałasy, wcześniej schronienia, takie z plandek, a dzisiaj…