Rusza 11. edycja akcji 'Micha zwierz usycha'. Jej celem jest zadbanie o zwierzęta w czasie upalnych dni. Organizatorzy apelują, aby wystawić miski, bądź pojemnika z zimną wodą w ogrodzie, przed sklepem czy w innych dostępnych miejscach. W inicjatywę włączają się też urzędy i restauracje.
- W 3. edycji dołączyły do nas też kraje z zagranicy, wśród nich są: Niemcy, Luksemburg czy Francja - mówi Leszek Pawlak, starszy inspektor Lubelskiej Straży Ochrony Zwierząt z delegaturą w Opolu. - Większość ludzi uważa, że zwierzęta to są tylko po to, żeby pilnować nam posesji. Nieprawda. Ta akcja została rozpoczęta po to, żeby uświadamiać ludzi, że w okresie, gdy jest bardzo ciepło pozostawiać zwierzętom chłodną wodę. Tutaj nie chodzi tylko o nasze psy, koty czy papugi, ale także o wolno żyjące zwierzęta, które są w naszym otoczeniu, a my je omijamy. To są ptaki, owady. - Zwierzęta oprócz nawodnienia się, mogą też się ochłodzić - dodaje Pawlak. Jedenasta edycja akcji potrwa do końca sierpnia lub do momentu, w którym ustąpią upały.