Działacze Nowej Lewicy, ale też zwykli Opolanie oddali hołd tragicznie zmarłemu posłowi Łukaszowi Litewce. Dziś (29.04), gdy w Sosnowcu odbywał się pogrzeb parlamentarzysty Nowej Lewicy, w Opolu postanowiono wesprzeć opolskie schronisko i wyprowadzić tamtejsze pieski na spacer.
Obecnie w opolskim schronisku przebywa około 80 kotów i 49 piesków. Wszystkie są przeznaczone do adopcji albo mogą trafić do domów tymczasowych. - Wydaje nam się, że poseł Litewka chciałby takiego wsparcia - mówi Grzegorz Janiczak z Nowej Lewicy. - Stwierdziliśmy jako grupa przyjaciół, grupa działaczy i grupa Opolan, że tego dnia, kiedy Sosnowiec będzie żegnał Łukasza, my spotkamy się tutaj, w miejscu dla bezdomnych zwierząt, w miejscu, które było bardzo ważne dla Łukasza - mówi Janiczak. - Nie wierzyliśmy w te informacje o śmierci posła Litewki - mówi Sławomir Gradzik, przewodniczący Nowej Lewicy w regionie. - Myśleliśmy, że to jest fake news, sprawdziliśmy w kilku informacjach, potwierdziliśmy to u kolegów na Śląsku. Myślę, że stała się tragedia dla całego Sejmu, całej polityki i myślę, że dla Polski. Łukasz Litewka, 36 lat, młody chłopak, życie przed nim. Czy był społecznikiem? Myślę…