- Brak słów - tak o zniszczeniu świeżej elewacji na jednym z bloków na osiedlu AK w Opolu mówią mieszkańcy oraz przedstawiciele spółdzielni. Chodzi o ścianę budynku przy ulicy Szarych Szeregów 15-21, gdzie pojawiły się napisy namalowane sprayem. Sprawa została zgłoszona na policję. Koszt usunięcia 'bohomazów' może wynieść nawet kilka tysięcy złotych.
- W skali roku na usuwanie takich napisów wydajemy kilkadziesiąt tysięcy złotych i to idzie ze wspólnych pieniędzy - mówi Arkadiusz Kowara, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Opolu. - Natomiast jest to też po części walka z wiatrakami, ponieważ stosowane przez nas naprawy elewacji nie przyniosły efektu, bo tylko stanowiły tło czy tablicę do dalszego mazania. W związku z tym teraz staramy się przede wszystkim ograniczyć te treści niecenzuralne i je usuwać. Mieszkańcy osiedla AK również nie kryją oburzenia i rozczarowania. Jak podkreślają, wszyscy powinniśmy dbać o wspólne dobro, a nie je niszczyć. - Tragedia, to jest nowa elewacja i to się stało przedwczoraj. Najpierw był ten mały napis, potem był ten duży, no dramat, nie? Ja myślałam, że to z mody wyszło już dawno, no niestety. - Wandalizm, krótko mówiąc, łobuzy wychodzą po nocy, malują, nie ma mocnych na to. Policję postawić, niech pilnują albo…