
Sign up to save your podcasts
Or


Blisko 4 miliony złotych - tyle kosztowało tegoroczne zimowe utrzymanie dróg w Opolu od listopada 2025 roku do lutego 2026 roku. Najwięcej wydano w styczniu - półtora miliona złotych. Po pługopiaskarkach nie ma już śladu, ale po zimie nie brakuje dziur w drogach. MZD zapowiada, że rusza z remontami.
- Dla porównania w analogicznym czasie w poprzednim sezonie miasto wydało na zimowe utrzymanie dróg niespełna 2,4 miliona złotych - mówi Mariusz Chałupnik, rzecznik MZD w Opolu. - Jak co roku po okresie zimowym, Miejski Zarząd Dróg określa plan przeprowadzenia prac remontowych i jak zawsze uwzględnia on prace związane z naprawami nawierzchni, które uległy degradacji w czasie zimy. Ostatnio prace prowadzone były na ulicy Brynickiej, Spychalskiego, a niebawem ruszą na Jagiełły. Remonty będą prowadzone sukcesywnie, które będą polegały między innymi na wymianie zabezpieczeń ubytków na masę bitumiczną. Dodajmy, że w budżecie miasta na zimowe utrzymanie dróg zabezpieczono 5,5 miliona złotych.22 mieszkańców, w tym pięcioro dzieci, prewencyjnie ewakuowano z powodu pożaru w jednej z piwnic budynku wielorodzinnego przy ul. Kusocińskiego w Nysie. Na miejscu działało pięć zastępów strażaków.
Do pożaru lodówki w jednej z piwnic wielorodzinnego budynku doszło przed godziną 22:00, a przybyli na miejsce strażacy zdecydowali o prewencyjnej ewakuacji mieszkańców kamienicy.Jak przekazał Radiu Opole dyżurny stanowiska kierowania KW PSP w Opolu mł. kpt. Dariusz Grudzień, ogień szybko opanowano, a w najbliższym czasie mieszkańcy powinni wrócić do swoich mieszkań. - Mamy pożar w piwnicy budynku wielorodzinnego i okazało się, że tam się zapaliła jakaś lodówka, ewakuowano z tego budynku 22 osoby, w tym pięcioro dzieci, bez osób poszkodowanych. Na miejscu zdarzenia pracuje pięć zastępów straży pożarnej, przy czym pożar jest zlokalizowany i nie rozprzestrzenia się, a sama ewakuacja była prewencyjna. Akcja strażaków dobiega końca.Prudnickiego starostę pozwie za zniesławienie Anna Siemiginowska, była dyrektorka Ośrodka Rehabilitacji i Opieki Psychiatrycznej w Racławicach Śląskich. Swoje racje przedstawiła na sesji rady powiatu. Sprawa ma też związek z zawiadomieniem do prokuratury.
- Starosta i zarząd powiatu odmówił podniesienia mi wynagrodzenia - mówi Anna Siemiginowska, która przez 16 kierowała powiatowa placówką w Racławicach Śląskich. - W ramach oszczędności i gospodarnej polityki w tym ośrodku dałam wszystkim pracownikom podwyżki od 1500 do 2000 zł. Więc sprawiedliwie byłoby, żeby dyrektor też taką podwyżkę dostał. Poprosiłam o spotkanie z zarządem powiatu. Poszły emocje, oni odmówili kolejny raz, a w związku z tym złożyłam wypowiedzenie. - Na początku ubiegłego roku dyrektorka otrzymała podwyżkę w kwocie blisko 1700 zł brutto - wskazuje starosta prudnicki Radosław Roszkowski. - Stwierdziła, że zarabia żenująco mało, choć zarabiała więcej niż dyrektor większego DPS-u w Prudniku. Zażądała 2 tys. zł podwyżki, kolejnej w tym roku kalendarzowym, pod szantażem złożenia wypowiedzenia. Do prudnickiego starostwa wpłynęła petycja z prośbą, aby dotychczasowa dyrektorka…39-letni obywatel Ukrainy, który kilkukrotnie był skazywany na karę pozbawienia wolności, został deportowany.
Mężczyzna w marcu 2021 r. został skazany przez Sąd Rejonowy w Opolu za kierowanie pojazdem osobowym mając ponad 2,1 promila alkoholu we krwi. Sąd zakazał mu także prowadzenia pojazdów mechanicznych na trzy lata. Podobne wyroki w tym samym roku usłyszał jeszcze dwukrotnie. Kolejne zapadły w listopadzie 2023 r. oraz w lipcu 2025 r., a sąd zdecydował również o dożywotnim zakazie prowadzenia pojazdów. Deportowany 39-latek został objęty maksymalnym 10-letnim zakazem wjazdu do naszego kraju.Najlepsi studenci, doktoranci nagrodzeni. Prezydent Opola przyznał stypendia dla wybitnie uzdolnionych osób. Spośród 300 chętnych wybrano 50 najlepszych. Uroczystość zorganizowano w siedzibie Urban Lab w Centrum Przesiadkowym w Opolu.
- Premiowaliśmy w dwóch kategoriach. To działalność społeczna i naukowa - mówi Marcin Dudek z Biura Obsługi Inwestorów w opolskim ratuszu. - Działalność naukową musieliśmy pogrupować na dyscypliny naukowe i tak mamy oczywiście przedmioty humanistyczne, nauki humanistyczne, nauki ścisłe, no i bardzo aktywne w opolskim środowisku uczelnianym - nauki o zdrowiu i nauki medyczne.- To jest stypendium dla najlepszych studentów. Te kryteria są wielorakie. Średnia ocen ze studiów też jest ważna, ale to są stypendia przyznawane osobom, które mają szczególne osiągnięcia. To są publikacje naukowe, udziały w projektach. Naprawdę trzeba się wykazać, żeby dostać to stypendium - mówi Maciej Wujec, wiceprezydent Opola.Jednym ze stypendystów jest Oskar Gradzik z Politechniki Opolskiej. - Za osiągnięcie naukowe, działalność na rzecz Opolszczyzny, za trzecią edycję studenckiego Hackathonu. Warto naprawdę angażować się…Dlaczego zawody medyczne to bezpieczny wybór na lata, jakie kompetencje są teraz w cenie oraz jak rozwija się opieka zdrowotna w naszym regionie? - to główne zagadnienia poruszane podczas dzisiejszej (11.03) konferencji 'Zawody odporne na kryzys - przyszłość w opiece zdrowotnej' w Głubczycach.
- Praca w zawodach medycznych to jest praca pewna, stabilna, to jest zatrudnienie, które będzie potrzebne w najbliższej perspektywie czasowej - mówi Jacek Karpina, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Głubczycach. - Oferta w tych zawodach branży medycznej jest skierowana do praktycznie każdego obywatela. Niezależnie od posiadanego wykształcenia, ponieważ są zawody okołomedyczne, opiekuńcze, wspierające, które nie wymagają posiadania wyższego wykształcenia, najwyższych kwalifikacji zawodowych. To są właśnie kursy, to są szkolenia krótkoterminowe, które można zrealizować, odbyć i tę pracę świadczyć. - W ramach nauki w naszej szkole proponujemy kierunki z branży medycznej i pomocy społecznej - mówi Adrianna Benroth, dyrektor Zespołu Szkół Medycznych w Prudniku. - Te osoby, które mają chęć pomagania, mają empatię i otwarcie na inne osoby, chcą pracować w zawodach pomocowych, zawodach medycznych, czy z tych…Był poszukiwany do odbycia kary więzienia, a swoje uniki przed wymiarem sprawiedliwości relacjonował w mediach społecznościowych. Cierpliwość i skuteczność oleskich kryminalnych okazały się silniejsze niż 'fart' 34-latka, którym tak chętnie chwalił się w internecie. Mężczyzna został zatrzymany i już przebywa w zakładzie karnym, gdzie spędzi najbliższych 5 miesięcy.
34-latek był poszukiwany za przestępstwo znieważenia funkcjonariusza publicznego. Próbując uniknąć zasądzonej kary, ukrywał się w kraju i poza jego granicami. Swoje przygody relacjonował w internecie. W mediach społecznościowych pojawiały się zdjęcia z podpisami: '#z fartem dzień pierwszy', '#lecimy dalej' czy '#banicja dzień siódmy'. Jak się okazało, te wpisy nie tylko bawiły jego obserwatorów, ale też pomogły w ustaleniu jego miejsca pobytu.Znaleźli kartę do bankomatu, którą płacili za alkohol, papierosy i drobne zakłady sportowe. Policjanci z Namysłowa zatrzymali trzy osoby podejrzane o to, że posługują się kartą należącą do mieszkańca Dolnego Śląska. Krótko po tym, gdy mężczyzna zgubił plastikową kartę, na jego koncie zaczęły pojawiać się potwierdzenia transakcji.
- Dzięki analizie zebranych informacji kryminalni w krótkim czasie wytypowali osobę, która korzystała z cudzej karty bankomatowej - mówi podkom. Łukasz Wróblewski z KPP w Namysłowie. - Jak wynikało z ustaleń policjantów, mężczyzna na rachunek mieszkańca Dolnego Śląska kupował alkohol i papierosy. Próbował również swojego szczęścia obstawiając drobne zakłady sportowe. W toku dalszych czynności śledczy ustalili, że w korzystanie z cudzej karty bankomatowej zamieszane są jeszcze dwie osoby. Ich działania spowodowały straty w wysokości ponad 650 złotych na szkodę właściciela karty. Mężczyźni w wieku 34 i 45 lat oraz 43-letnia kobieta zostali zatrzymani przez policjantów i doprowadzeni do komendy.Podejrzanym postawiono łącznie 31 zarzutów dotyczących nieuprawnionego wykorzystania karty płatniczej. Za tego rodzaju przestępstwa grozi im kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. O dalszym losie podejrzanych…Rozwiązywanie problemów związanych m.in. z funkcjonowaniem w środowisku wielokulturowym. To jeden z elementów wsparcia w ramach rządowego programu 'Przyjazna Szkoła'.
Dziś (11.03) dyskutowano o tym podczas konferencji w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Opolu. Sporo miejsca poświęcono uczniom z ogarniętej wojną Ukrainy, których tylko w naszym regionie jest według ostatnich danych 6,5 tysiąca. Stąd potrzeba rozmów na ten temat i odpowiednich działań. - Program jest skierowany do środowisk szkolnych, w których uczą się dzieci z doświadczeniem migracji bądź uchodźstwa z Ukrainy. Natomiast wszystkie formy wsparcia są - i to wyraźnie trzeba powiedzieć - skierowane do całych społeczności szkolnych - powiedział Krzysztof Pawlak, koordynator wojewódzki programu 'Przyjazna Szkoła'. - Integrację prowadzimy na bieżąco i mamy bardzo dużo uczniów z Ukrainy. To jest między 16-18% wszystkich uczniów. Większość z nich to są uchodźcy. Integracja odbywa się na bieżąco, ale wydaje nam się, że nasze działania są bardzo skuteczne - mówi Małgorzata Wronowska, dyrektor…Dość nietypową pasażerkę w swoim samochodzie miała mieszkanka powiatu krapkowickiego. Kobieta przewoziła... sarnę. Wcześniej zwierzę zostało przez nią potrącone i 45-latka chcąc pomóc sarnie zabrała ją ze sobą. Kobieta o wszystkim poinformowała służby.
- Do potrącenia sarny doszło w rejonie Góry Św. Anny. Kobieta chciała pomóc zwierzęciu, ale śpieszyła się do pracy i nie mogła czekać na miejscu na przyjazd służb - mówi młodszy aspirant Dorota Janać z Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich. - Postanowiła więc wziąć sprawy w swoje ręce. Sarna została ostrożnie przez nią przeniesiona do auta, przykryta kocem i zajęła miejsce pasażera obok kierowcy. W trakcie jazdy 45-latka zadzwoniła na policję i poinformowała o całej sytuacji, prosząc o przyjazd na wskazane przez nią miejsce. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, nie kryli zdziwienia, gdy w samochodzie zobaczyli nietypową „pasażerkę”.Na miejsce wezwano weterynarza, który zaopiekował się zwierzęciem. Na szczęście sarna nie odniosła poważnych obrażeń. Ponadto policjanci pouczyli 45-latkę i wytłumaczyli, że przewożenie leśnego zwierzęcia w samochodzie może być bardzo niebe…From the publisher's feed