
Sign up to save your podcasts
Or


Prokuratura Rejonowa w Opolu skierowała akt oskarżenia przeciwko mężczyźnie, który w listopadzie ubiegłego roku usiłował dokonać rozboju z użyciem noża. Do zdarzenia doszło na ulicy Barlickiego w Opolu.
Napastnik podszedł do kobiety i mężczyzny siedzących późnym wieczorem na ławce, zażądał od nich pieniędzy i telefonów, a następnie zagroził im pozbawieniem życia w wulgarny sposób. - Mężczyzna był znany pokrzywdzonym - mówi prokurator Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu. - Napastnik na potwierdzenie swojej groźby wyjął z kieszeni nóż, którym zaczął wymachiwać w kierunku kobiety. Wówczas pokrzywdzony wdał się w szarpaninę z napastnikiem, w trakcie której został dwukrotnie ranny w przedramię. Zadane nożem ciosy spowodowały uszkodzenie ścięgien nadgarstka oraz mięśni przedramienia.Napastnik odstąpił od dalszych działań, a niecałe dwie doby później został zatrzymany w Opolu. Marian P. usłyszał zarzut usiłowania zbrodni rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Mężczyzna nie przyznał się do tego czynu, twierdząc, że był w czasie zbrodni w innym miejscu. Jego alibi…Opolski mural poświęcony Czesławowi Niemenowi w gronie laureatów międzynarodowego konkursu sztuki ulicznej.
Praca, która znajduje się na ścianie bloku przy ul. Batalionu Zośka na os. Armii Krajowej, jest autorstwa Przemysława „Sainera” Blejzyka i wpisuje się w projekt 'Muzyczne Murale', który jest realizowany w Opolu. - Bardzo się cieszymy, tym bardziej że mural zyskał uznanie jury złożonego z artystów z całego świata - mówi Adam Leszczyński, rzecznik prezydenta Opola Arkadiusz Wiśniewskiego. - Jako jedyny z Polski w tym prestiżowym gronie, a mamy tam dzieła z całego świata, od Brazylii przez Skandynawię po Europę Zachodnią i wśród nich właśnie to dzieło, które znajduje się u nas, na osiedlu Armii Krajowej. To też wielka przyjemność, ale też docenienie całej trasy muzycznych murali, która od wielu lat powstaje na terenie naszego miasta i która uświetnia najwybitniejszych artystów związanych z Opolem i KFPP.) Opolski mural został wyróżniony w kategorii 'Wybór Artystów'. Praca z Opola była…- Jesteśmy przyzwyczajeni do tymczasowości pracy, łatwo robić z tego szum. Na razie opieramy się jedynie na pogłoskach - powiedział w Porannej Rozmowie Radia Opole burmistrz Namysłowa Jacek Fior odnosząc się do planu rzekomych zwolnień w firmie Diehl, które mają objąć około 300 osób.
- Opieramy się w dużej mierze na pogłoskach i plotkach. W tę ścieżkę pewnie nie chciałbym iść, nie ma co ukrywać, że to trudna sytuacja i informacja, a w każdej takiej sytuacji można do tego podejść z troską i rozwagą - co oczywiście my czynimy jako samorząd - lub szukając sensacji, co uważam za zbyteczne i niepotrzebne - zaznacza Jacek Fior. W czasie najlepszej koniunktury firma zatrudniała około 1400 osób, jeśli nawet dojdzie do redukcji zatrudnienia - w ocenie gościa Radia Opole - nie zachwieje to rynkiem prac w mieście, jak czytamy w nagłówkach niektórych gazet. - Spokojnie na to patrzymy, wiemy, że jesteśmy przygotowani jako gmina, jako powiat, jako instytucje, które dbają o to, żeby pracownicy mieli, gdzie się zgłosić, gdzie znaleźć dalsze zatrudnienie. Mamy przykłady z przeszłości, które wiemy, jak się rozgrywały. Mieliśmy podobną sytuację parę lat temu w drugim zakładzie namysłowskim…Brzeg na razie bez tzw. „ambony obywatelskiej”. To rozwiązanie umożliwiające mieszkańcom zabieranie głosu podczas sesji rady miejskiej.
Do dyskusji na ten temat doszło podczas ostatnich obrad, kiedy to jeden z mieszkańców chciał zainteresować władze miasta swoim problemem. Jak mówi pan Karol, chodziło o stan podwórek między ulicami Chrobrego, Długą i Emilii Plater.- Dwa lata temu był ciąg podwórek robiony, od ulicy Chrobrego do ulicy Lekarskiej. Natomiast ostatni odcinek, gdzie jest ulica Emilii Plater, został pozostawiony lokatorom chyba. Chciałem [zgłosić] ten problem, żeby wreszcie to dokończyć.Zainteresowany nie został jednak dopuszczony do głosu. Przewodniczący brzeskiej rady Waldemar Wysocki tłumaczy, że w tym przypadku nie pozwolił na to statut gminy.- Mieszkaniec może zabrać głos, ale tylko w tematyce sesji. Jeżeli jest jakiś punkt w porządku obrad, który jest wprowadzony, to mieszkaniec w tym temacie może zabrać głos. Nie ma możliwości swobodnej wypowiedzi na tematy różne, bo niestety takiej formuły nie ma.Zapytany o ewentualną…80 graffiti z herbami Odry Opole pojawiło się na elewacjach budynków w stolicy regionu. Malunki można zobaczyć m.in. na Placu Sebastiana przy pomniku na ul. Krakowskiej oraz na kamienicach Małego Rynku. W taki sposób grupa kibiców chciała uczcić 80-lecie klubu. Pomysł ten nie spodobał się prezydentowi miasta, który zapowiada, że grafficiarze zostaną pociągnięci do odpowiedzialności, a usunięcie części malowideł będzie generować koszty dla budżetu miasta…
- Te wątpliwej jakości murale budzą nasz sprzeciw - mówi Adam Leszczyński, rzecznik prasowy opolskiego ratusza. - Będziemy chcieli usunąć te malowidła na ścianach. Natomiast część tych malowideł znajduje się na terenach prywatnych, wówczas my nie możemy ingerować, natomiast te, które są w tej przestrzeni publicznej, na budynkach, murach należących do zarządu miasta, będziemy chcieli je usunąć. Natomiast będzie to proces czasochłonny, ale też wymagający dużego nakładu finansowego, więc tutaj o konkretnych terminach usunięć czy też zamalowania na razie mówić nie można. Natomiast faktycznie nie ma naszej zgody na to, aby niszczyć przestrzeń publiczną. - Operator monitoringu zauważył, że troje mężczyzn w nocy 23 stycznia umieszcza graffiti w różnych częściach miasta - mówi Beata Szpakowska, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Opolu. - Zabezpieczyliśmy monitoring z wizerunkami tych osób i przekazaliśmy…- W czym głogóweckie koty są gorsze od prudnickich, że ich los nie zasługuje na wsparcie ze strony powiatu prudnickiego? - pyta burmistrz Głogówka. Chodzi o dofinansowanie sterylizacji przydomowych i bezpańskich zwierząt. Radni powiatu przyznali gminie Prudnik 10 tys. zł, a na to zadanie Głogówek wydał od 2023 roku 27 tys. zł.
- W piśmie do zarządu powiatu zwracam uwagę na mało transparentny fakt tej dotacji dla gminy Prudnik - mówi burmistrz Głogówka Piotr Bujak. - Zdziwienie budzi przede wszystkim to, że udziela się tej dotacji jednej gminie. Natomiast równolegle nie komunikuje się takiego faktu i możliwości pozyskania dotacji innym gminom. Przecież ten problem występuje też w innych gminach. Radzimy sobie z nim w oparciu o środki własne, ale zapotrzebowanie mieszkańców jest znacznie większe. Jeżeli powiat chce wchodzić w zadania własne gmin, to z przyjemnością także i my zwrócilibyśmy się o takie środki. - Dotacja dla gminy Prudnik wynika z wniosku miejscowych wolontariuszy, aby wesprzeć sterylizację wolno żyjących kotów i ograniczyć ich populację - wyjaśnia starosta powiatowy Radosław Roszkowski. - Stanowi ona, szczególnie wiosną, ogromne zagrożenie w zakresie chorobowym i humanitarnego traktowania tych zwierząt. Ze zdziwieniem…Postępowanie zostało zawieszone do czasu przedłożenia raportu dotyczącego wpływu inwestycji na środowisko - na takim etapie jest obecnie sprawa budowy biometanowni w Więcmierzycach w gminie Grodków.
W sprawie budowy biometanowni protestowali m.in. mieszkańcy Kopic i Więcmierzyc wysyłając do urzędu specjalne petycje.- Z biometanownią wiążą się nie tylko uciążliwości odorowe, ale też liczny transport samochodowy, który będzie przewozić odpadki - mówi radny Grodkowa Waldemar Kwiatkowski. - Najlepszym sposobem na zablokowanie tego typu inwestycji w newralgicznych miejscach jest po prostu uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który określałby możliwość bądź brak możliwości właśnie lokalizacji tego typu inwestycji. Bez tego praktycznie inwestorzy są zawsze na lepszej pozycji niż władze. Radni i burmistrz mają do tego właśnie narzędzia.- Trudno mówić o etapie inwestowania, bo wszystko jest na etapie dokumentów - wyjaśnia Miłosz Krok, burmistrz Grodkowa. - W ostatni poniedziałek (02.02) na podstawie uzgodnień z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska wydaliśmy postanowienie o konieczności…Prokuratura Krajowa postawiła Małgorzacie Wilkos, radnej Opola zarzuty popełnienia 4 przestępstw. Chodzi o działalność fundacji Ex Bono, która z założenia miała pomagać ofiarom przestępstw w ramach Funduszu Sprawiedliwości.
Przypomnijmy, fundacja Ex Bono podpisała umowę na dofinansowanie z Funduszu Sprawiedliwości w wysokości 9 mln złotych, z czego 5 mln miało zostać przeznaczone na pomoc ofiarom przestępstw w województwie opolskim. Opublikowany w 2021 roku raport Najwyższej Izby Kontroli wskazał m.in., że fundacja nie była przygotowana do prowadzenia takiej działalności i złożyła 5 zawiadomień do prokuratury.Jak poinformowała Radio Opole Prokuratura Krajowa, pierwszy zarzut wobec Małgorzaty Wilkos dotyczy podania przez Fundację Ex Bono nieprawdziwych informacji dotyczących zasobów kadrowych i lokalowych w ofercie złożonej w konkursie organizowanym przez Fundusz Sprawiedliwości, w celu wyłudzenia ponad 5 mln złotych. Trzy pozostałe zarzuty dotyczą podrobienia dokumentów w postaci pism kierowanych do Ministerstwa Sprawiedliwości. Małgorzata Wilkos to obecnie radna Opola z klubu PiS, wcześniej zasiadała w klubie prezydenta Arkadiusza…Nóż, groźby i strach, który nie skończył się wraz z zamknięciem drzwi sklepu. Przed Sądem Okręgowym w Opolu zapadł wyrok w sprawie rozboju, do którego doszło we wrześniu ubiegłego roku w Głuchołazach. Oskarżony 19-letni Kamil M. wtargnął do jednego ze sklepów, grożąc ekspedientce nożem i żądając wydania pieniędzy oraz papierosów. Łupem padło blisko 7,5 tysiąca złotych. Oskarżony przyznał się do wszystkich czynów.
- Dowody przeprowadzone dziś przed sądem wskazują jednoznacznie na winę i sprawstwo oskarżonego co do zarzuconych mu aktem oskarżenia wszystkich czynów. Co do wartości skradzionych pieniędzy, jak i ilości papierosów, tutaj tak samo żadnych wątpliwości nie ma. Tutaj oskarżony też nie kwestionuje przyjętych wartości w zarzutach i później w sformułowanym akcie oskarżenia - mówił prokurator Przemysław Powirski z Prokuratury Rejonowej w Prudniku.Oskarżony przyznał się do winy. Twierdził, że działał pod presją i z obawy o rodzinę. Dla poszkodowanej skutki napadu nie skończyły się jednak w dniu zdarzenia.- Psychicznie strasznie się źle czułam. Cały czas tylko w kamery patrzę, patrzę, kto mi pod sklepem chodzi i patrzę w ogóle tak na ludzi bardziej już po tym zdarzeniu - zeznawała pokrzywdzona w tym zdarzeniu ekspedientka sklepu.Sąd nie uwzględnił wniosku obrony o nadzwyczajne złagodzenie kary.Sędzia Robert…Ponad 23,5 miliona złotych unijnej dotacji pozyskała Politechnika Opolska na budowę Centrum Metrologii Przemysłowej.
Łączny koszt inwestycji przekracza 30 milionów złotych, a dzięki niej uczelnia zyska nowoczesny ośrodek badawczy, łączący siedem laboratoriów specjalistycznych. Te istniejące zostaną doposażone w aparaturę, a inne utworzone od podstaw. To ma dać nowe i szersze możliwości współpracy na linii nauka - przemysł. - Ten sprzęt jest odpowiedzią na potrzeby opolskich przedsiębiorców - mówi prof. Grzegorz Robak, prorektor ds. ogólnych PO.- Chodzi o to, by mieli dostęp do jak najbardziej nowoczesnej aparatury pomiarowej i badawczej, której sami nie są w stanie pozyskać ani też nie mają kompetencji do jej obsługi. Z tej aparatury oczywiście również będą korzystać nasi naukowcy, dzięki czemu zyskają możliwość prowadzenia badań na światowym poziomie.Centrum Metrologii Przemysłowej ma pozwolić na bardzo precyzyjne i specjalistyczne pomiary. Prof. Robak jako przykład nowego sprzętu podaje laser do teksturowania…From the publisher's feed