
Sign up to save your podcasts
Or


Osiemdziesiąt zabytków na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie oraz po czeskiej stronie granicy utworzyło Europejski Szlak Zamków i Pałaców. Jak mówili w Pradze przedstawiciele branży turystycznej, polsko-czeska inicjatywa nadała nowy impuls turystyce w regionie i zwiększyła zainteresowanie obiektami.
- Współpraca opiera się na wzajemnej promocji po obu stronach granicy- podkreślał Jakub Feiga, dyrektor Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej. - Dolny Śląsk jest naturalnym kierunkiem pierwszego wyjazdu przeciętnego Czecha do Polski - zauważył Pavel Trojan, dyrektor praskiego biura Polskiej Organizacji Turystycznej.Opolszczyzna poleca przede wszystkim: pałac w Mosznej, Zamek Piastów Śląskich w Brzegu, zamek w Głogówku czy Niemodlinie. Jednym z najchętniej odwiedzanych przez Czechów regionów pogranicza jest Ziemia Kłodzka. Z kolei Polaków przyciąga między innymi zamek w Náchodzie, gdzie stanowią oni połowę wszystkich turystów.'Nowe miejsce, nowe wyposażenie, nowa energia'. Tak burmistrz Andrzej Kasiura opisuje funkcjonujący od początku stycznia klub Senior+ przy ulicy Sądowej w Krapkowicach.
Pomysł na adaptację budynku byłej filii biblioteki pojawił się dwa lata temu. Na zewnątrz zmieniło się niewiele, ale włodarz Krapkowic zwraca uwagę na zmiany w środku, czyli między innymi wyposażenie i nowoczesną salę.- Do tego całe zaplecze kuchenne, także terapeutyczne do różnego rodzaju spotkań i warsztatów dla seniorów. Wiemy, że z zewnątrz trzeba to odświeżyć. Miejsce jest piękne, natomiast będziemy sięgać po kolejne granty z funduszy zewnętrznych i myślę, że w ciągu kilku lub kilkunastu miesięcy także z zewnątrz to miejsce będzie pięknie wyglądać. Ośrodek Pomocy Społecznej w Krapkowicach kieruje do nowego klubu seniorów na zajęcia terapeutyczne. - To warsztaty kreatywne, zajęcia prozdrowotne i rehabilitacyjne oraz integracja - wylicza Kasiura.- Moim zdaniem, to coraz bardziej pokazuje, że seniorzy są aktywną, ale też dominującą grupą społeczną. Wobec tego trzeba zapewnić im wsparcie…6 zastępów straży pożarnej walczy z pożarem domu jednorodzinnego w Sowinie w powiecie nyskim.
Jak informuje dyżurny stanowiska kierowania Komendy Wojewódzkiej PSP w Opolu, w zdarzeniu nie ma poszkodowanych, choć w chwili pojawienia się ognia wewnątrz znajdowało się 7 osób, w tym 4 dzieci. Wszyscy ewakuowali się przed przybyciem służb. Pożar został opanowany, na razie nie wiadomo, co było jego przyczyną.Kierunek ochrona środowiska dziś (16.01) świętuje 35 lat istnienia. Wówczas był powołany na Wyższej Szkole Pedagogicznej w Opolu i był pierwszym w Polsce. Jubileusz zgromadził na Uniwersytecie Opolskim nie tylko absolwentów, ale pracowników wielu instytucji zajmujących się ochroną środowiska.
Prof. Czesława Rosik-Dulewska przez 26 lat pełniła funkcję kierownika Katedry Ochrony Powierzchni Ziemi. Jak mówi, dziś kierunek ten się bardzo rozrósł. - Zaczynaliśmy na wydziale mat-fiz-chemu, później utworzyliśmy swój wydział i swoje katedry - mówi. - Ja myślę, że ochrona środowiska kiedyś nie była traktowana po macoszemu. Później był moment takiego przestoju. Nadal wracamy do tego, bo wiemy, że ochrona środowiska to przede wszystkim prewencja, a później naprawa. Chcielibyśmy przede wszystkim pracować naukowo, też dawać podwaliny na prewencję ochrony środowiska, a dopiero później naprawiać. Jak na razie głównie naprawiamy i dlatego zatrudnienie absolwenci mają w bardzo szerokim zakresie. - Fenomen ochrony środowiska polega na tym, że stała się ona jakby prekursorem pewnych działań podejmowanych przez instytucje i ludzi - mówi Krystyna Borecka, emerytowany prof. Uniwersytetu Opolskiego.- Wielu absolwentów…Wody Polskie w Gliwicach złożyły dwa wnioski o dofinansowanie z unijnego programu FEnIKS. Pierwszy dotyczy modernizacja zbiornika Dzierżno Duże, drugi budowy i modernizacji obwałowań rzeki Odry na terenie woj. opolskiego.
- To drugie zadanie objęłoby dwa kluczowe aspekty - mówi Linda Hofman z RZGW Gliwice. - A mianowicie przebudowę, budowę, a także modernizację prawego wału rzeki Odry na odcinku o długości około trzech kilometrów na terenie gminy Bierawa, jak również budowę lewostronnego wału rzeki Odry na odcinku Lasaki - Poborszów w gminie Reńska Wieś. Byłby to zarazem kolejny etap tego samego zadania. Wody Polskie zwracają uwagę, że jest to inwestycja ponadregionalna, a nie tylko lokalna. Szacowany całkowity koszt inwestycji to ok. 96,7 mln zł, z czego planowane dofinansowanie może wynieść ok. 67,9 mln zł.Prudnickie getto chcą upamiętnić powiatowi samorządowcy. W tym roku przypada 80. rocznica ostatnich wysiedleń przetrzymywanych tam Niemców. Jest to ciemna karta historii miasta z lat 1945-46.
- Rok 2025 został ustanowiony Rokiem Pamięci Tragedii Górnośląskiej i możemy mówić prawdę o tragicznych wydarzeniach tamtych lat - wskazuje Dragomir Rudy, radny powiatu prudnickiego, inicjator upamiętnienia getta. - Prudnickie getto było jednym z dwóch na ziemiach województwa opolskiego. Drugie znajdowało się w Głubczycach. Po wkroczeniu armii sowieckiej do Prudnika było stworzone w takim mniejszym zakresie i funkcjonowało przez dwa miesiące. Po przybyciu władz polskich ponownie zostało uruchomione, tylko że dokooptowano kolejne ulice. Do tego getta trafiali nie tylko mieszkańcy okolicznych miejscowości. Prudnickie getto było punktem etapowym, a zgromadzona tam ludność niemiecka trafiała do obozu w Łambinowicach. Stamtąd autochtonów przesiedlano do zachodnich Niemiec. Prudnicki rozdział tej gehenny nie doczekał się dogłębnych badań i publikacji naukowej. Nie wiadomo, czy zachowały się jakieś historyczne materiały…To dobra zabawa i sposób na opornych na wiedzę historyczną - IPN wydaje gry o tematyce historycznej.
Jak przekonują pracownicy IPN, to świetna pomoc do nauczania w szkołach, bo gry można wykorzystywać podczas lekcji historii, natomiast istnieją też wersje przeznaczone dla starszych graczy. Edukatorzy z IPN-u przeprowadzają także warsztaty dla uczniów. - Największym zainteresowaniem cieszy się gra „Miś Wojtek” - mówi Krystian Chrobak z działu edukacji narodowej opolskiej delegatury IPN. - Uczniowie w towarzystwie tytułowego Misia Wojtka przemierzają szlak bojowy armii generała Andersa ze Związku Sowieckiego przez Bliski Wschód, Monte Cassino, aż do Edynburga w Szkocji, gdzie właśnie tytułowy Miś Wojtek zamieszkał po II wojnie światowej. - Na marzec zaplanowaliśmy realizację rozgrywek regionalnych Ligi Planszówek IPN i już teraz pracujemy nad tym, żeby te rozgrywki przebiegły pomyślnie. Skupiamy się w tym roku na dwóch grach skierowanych do młodszej grupy odbiorców, do dzieci w wieku lat 10-15. Jest to gra…Przed Sądem Okręgowym w Opolu ruszył proces 73-letniego Jerzego K. oskarżonego o zabójstwo swojego znajomego. Z pozoru błahy incydent przy alkoholu, do którego doszło w listopadzie 2024 roku w jednym z mieszkań w Głuchołazach, niestety miał swój tragiczny finał. Na skutek licznych obrażeń twarzy zmarł Andrzej R. Powodem kłótni miały być wyzwiska.
- Oskarżam pana Jerzego K. o to, że w dniu 27 listopada 2024 roku w mieszkaniu w Głuchołazach, działając z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia Andrzeja R., zadając liczne, silne ciosy pięścią i otwartą dłonią w twarz pokrzywdzonego, spowodował obrażenia ciała, twarzoczaszki i w jej okolicach, na skutek których to obrażeń pokrzywdzony zmarł po przewiezieniu do szpitala w Nysie. To jest o czyn z artykułu 148., paragraf 1. Kodeksu karnego - mówił prokurator Mariusz Łojko, który odczytywał akt oskarżenia. O wszystkim służby zawiadomił jeden z sąsiadów, który miał słyszeć odgłosy pobicia. Oskarżony przyznał się do zarzucanych mu czynów, choć przed sądem tłumaczył, że nie przyszedł do znajomego z zamiarem zabijania kogokolwiek. - Przyszedłem na chwilę i tak się zaczęło, że poczęstowałem pokrzywdzonego wódką - mówił. - Już nie chciałem więcej nalać tej wódki i zaczęły się wyzwiska…Akcję o nazwie 'Stop - Prędkość' prowadzono wczoraj (15.01) na drogach powiatu kluczborskiego. Za kontrole odpowiadali nie tylko policjanci tamtejszej drogówki, ale też funkcjonariusze z ościennych powiatów oraz mundurowi z Komendy Miejskiej Policji w Opolu.
Policjanci wyłapywali kierowców ze zbyt ciężką nogą za pomocą radarów ręcznych, czyli popularnej 'suszarki', ale na drogach było również pięć radiowozów nieoznakowanych z wideorejestratorem. - Przeprowadziliśmy niemal 160 kontroli, z czego ponad 140 dotyczyło wykroczeń kierowców - mówi starszy aspirant Krystyna Chmielewska, oficer prasowy kluczborskiej policji.- Kolejny raz potwierdziło się, że największym przewinieniem kierowców pozostaje niestosowanie się do obowiązujących limitów prędkości. Funkcjonariusze nałożyli blisko 100 mandatów, z czego aż 80 wynikało właśnie z przekroczenia dozwolonej prędkości. Ponad 40 osób zostało pouczonych, natomiast aż 7 kierowców utraciło uprawnienia do prowadzenia pojazdów za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym.Przypomnijmy, 2 marca wejdzie w życie nowelizacja przepisów. Prawo jazdy stracimy na trzy miesiące również za przekroczenie…Jak zmieniać tereny zielone na osiedlach z tak zwanej wielkiej płyty? Na to pytanie chcą odpowiedzieć autorzy projektu badawczego pt. 'Zielone Blokowiska'.
Dotyczy on czterech osiedli w Opolu, konkretnie Armii Krajowej, Chabrów, Dambonia i Malinki. Do 15 lutego seniorzy, zwłaszcza wspomnianych blokowisk, mogą wypełnić ankietę drogą internetową na stronie zieloneblokowiska.po.edu.pl lub w Centrum 'Senior' i dzielnicach. - Chcemy wiedzieć, w jaki sposób na osiedlach z wielkiej płyty zieleń przysparza korzyści mieszkańcom - mówi mgr inż. Mateusz Mikołajów z Wydziału Budownictwa i Architektury Politechniki Opolskiej. - Chodzi o to, w jaki sposób mieszkańcy takich osiedli korzystają z zieleni. Jak wiemy, takich terenów czy otwartej przestrzeni na osiedlach z wielkiej płyty jest dość dużo - to wyróżnia je w kontekście osiedli współczesnych. Chcemy zobaczyć, co jest dobrego, jakie są deficyty i jak można to przełożyć na przyszłe regulacje czy wskazówki w kształtowaniu takich przestrzeni. Z kolei w marcu ruszą warsztaty z udziałem seniorów nad makietą osiedli. Później…From the publisher's feed