
Sign up to save your podcasts
Or


- Bóbr jest naszym sąsiadem, ale też hydrologiem i inżynierem środowiska - tak Jacek Boczar, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Opole, komentuje coraz większą liczbę tych zwierząt w Polsce i województwie opolskim.
Ostatnio ślady bytności bobra można zaobserwować między innymi na kąpielisku Malina w Opolu dzięki charakterystycznie nadgryzionym drzewom. - W kontekście lasów i budowania tam zapór one są bezcenne, ale w kontekście pól uprawnych i sąsiadujących działek prywatnych już niekoniecznie - ocenia Jacek Boczar.- To jest trudne sąsiedztwo, natomiast wartość przyrodnicza jest wręcz ogromna. Jak to bywa ze wszystkimi sąsiadami, trzeba jakoś dogadać się, tyle że nie ze wszystkimi jest dobrze mieszkać po sąsiedzku. Jeżeli chodzi o miasta, czasami trzeba zadziałać, żeby jednak bobra przeprowadzić lub zniechęcić do mieszkania w okolicy ważnej infrastruktury czy istotnych budynków.Boczar podkreśla, że bóbr to nie chomik, a może ważyć nawet 30 kilogramów.- To jest naprawdę duże i ciężkie zwierzę z bardzo twardymi zębami, które gdyby musiało bronić się, mogłoby wyrządzić szkodę człowiekowi. Inna sprawa…Zdecydowanie większe obłożenie miejsc przeżywa w ostatnich dniach Miejski Ośrodek Pomocy Osobom Bezdomnym i Uzależnionym w Opolu. Przesądziły o tym coraz zimniejsze noce, kiedy temperatura wyraźnie spada poniżej zera.
Cały ośrodek ma 120 miejsc, na który składa się schronisko, noclegownia dla kobiet i noclegownia męska. Latem z tej możliwości korzysta około 50 osób, natomiast obecnie ta liczba zbliża się do 90. Marek Kowalski, terapeuta noclegowni w Opolu, mówi, że dzisiejszej nocy ogrzewalnia przyjęła 15 nowych osób, ale miejsc nie zabraknie.- Osoby docierające do nas w ostatnim czasie to są tak zwani twardzi bezdomni. Póki dało się, oni mieszkali w piwnicach czy altanach działkowych. Teraz ze względu na mróz zostali przymuszeni zmienić miejsce na noclegownię lub przywiezieni przez służby miejskie. Reakcje są różne, ale jeśli komuś jest zimno, nie będzie dyskutował z faktami, tylko szanuje to, co ma. Każdy nocuje i wychodzi lub wraca kolejnej nocy. Mężczyźni korzystający ze schroniska i noclegowni chwalą warunki bytowe.- Czego można chcieć więcej? Łóżko jest, pokój, ubikacja, opiekunowie są w porządku. Jeszcze…Od kilku dni w naszym regionie utrzymują się ujemne temperatury. Na ciekach oraz akwenach pojawiła się warstwa lodu. Służby apelują do mieszkańców regionu o rozwagę. Przypominają również, że wchodzenie na zamarznięte akweny jest niebezpieczne i może skończyć się tragicznie.
- Stawy, rzeczki czy inne zbiorniki wodne są zimą niebezpieczne i przypominamy wszystkim, że jeśli chcemy pobawić się na lodzie, pojeździć na nim to tylko sztuczny lód na specjalnie przygotowanych lodowiskach - mówi kapitan Łukasz Nowak, oficer prasowy KW PSP w Opolu. - Cieki wodne w ogóle się rządzą swoimi prawami. Tam dużo dłużej trwa proces zamarzania pokrywy lodowej i jest on wysoce niestabilny. Ma to związek z przepływającą wodą i z tym, że ten lód w różnych miejscach może mieć różną grubość. Przede wszystkim nie zbliżajmy się i nie pozwólmy na to dzieciom. - Jeżeli już musimy wejść na ten lód, bo pod kimś on się załamał i ta osoba potrzebuje naszej pomocy, to starajmy się wchodzić w kilka osób. Zróbmy łańcuch - dodaje kapitan Nowak.- Starajmy się to robić na kolanach, na kucaka albo nawet czołgając się, tak aby zwiększyć obciążenie na większą powierzchnię lodu. Tej osoby, która…Groził nożem i pogrzebaczem do kominka. Policjanci z Kędzierzyna - Koźla zatrzymali 39- latka, który podczas awantury domowej znieważał policjantów i groził im pozbawieniem życia.
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 4 stycznia. Gdy policjanci pojawili się pod wskazanym adresem, 39-latek utrudniał funkcjonariuszom wykonywanie czynności. Mężczyzna był agresywny, wulgarny, obrażał policjantów i nie reagował na ich polecenia. 39-latek złapał nóż i metalowy pogrzebacz do kominka i groził policjantom pozbawieniem życia. Mieszkaniec powiatu został obezwładniony i zatrzymany, a następnie doprowadzony do policyjnego aresztu. Śledczy przedstawili mężczyźnie zarzuty. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.Koniec z przesyłkami poleconymi i awizami w skrzynkach pocztowych. Przynajmniej dla tych, którzy korzystają z systemu e-Doręczeń. Od 1 stycznia stał się on podstawowym kanałem, za pomocą którego będą doręczane pisma urzędowe zarówno dla obywateli, jak i firm. Nowy system wdrażają też opolskie instytucje.
- Od nowego roku administracja publiczna ma obowiązek doręczać pisma obywatelom przede wszystkim przez system e-Doręczeń - mówi Joanna Trzaska-Wieczorek, rzecznik Poczty Polskiej. - W tym systemie działa już prawie 2,3 miliona skrzynek odbiorczych i z ich pomocą nadano prawie 46 milionów przesyłek, w tym ponad 15 milionów, były to w pełni cyfrowe listy. Ten nowy etap wdrożenia oznacza niemal koniec papierowych awiz. One oczywiście zostaną jeszcze w użyciu, ale tylko dla tych osób, które nie mogą lub nie chcą założyć skrzynki do doręczeń i dla tych osób przewidziano tak zwaną usługę hybrydową, czyli drukuje się listy w specjalnych ośrodkach zapewniających bezpieczeństwo korespondencji i doręcza tradycyjnie. Jak tłumaczy Edyta Gogol-Fuhl, sekretarz gminy Komprachcice, jest to temat skomplikowany i złożony, wymaga wprowadzenia specjalnych oprogramowań oraz migracji danych mieszkańców. - Wśród obywateli jeszcze…Wyjątkowo sprzed opolskiej katedry 6 stycznia 2026 roku wyruszy w stolicy regionu Orszak Trzech Króli. Hasłem wydarzenia jest 'Nadzieją się cieszą'. Opolanie przejdą ulicami miasta już po raz 13.
- Zachęcamy do wspólnego przeżywania tego święta - mówi Arkadiusz Wiśniewski, prezydent Opola. - W tym roku zaczynamy spod katedry. Serdecznie zapraszam do tego miejsca, co pokazuje zmianę, jaka zaszła po długim czasie oczekiwania, czyli katedra będzie dostępna dla wszystkich. Stamtąd będziemy maszerować.- Potem pójdziemy mostem katedralnym, ulicą Piastowską, Korfantego, 1 Maja, Reymonta i dojdziemy do placu Kopernika. To też jest nowe miejsce. Tam zwieńczymy orszak, też występami pięknymi - dodaje ks. Jerzy Kostorz, dyrektor Wydziału Katechetycznego Kurii Diecezji Opolskiej.Hasło przyszłorocznego orszaku pochodzi z trzeciej zwrotki pieśni 'Mędrcy świata'. - Nadzieja jest nie tylko cnotą teologiczną, ale postawą każdego człowieka, która prowadzi nas ku osiągnięciu konkretnego celu - mówi ks. Andrzej Ochman, kanclerz kurii Diecezji Opolskiej. - Tej nadziei bardzo potrzebujemy, bo każdy z nas przeżywa w swoim…Wrócili z Wielkiej Brytanii po niemal 12 latach i w pożarze stracili dom. W internecie trwa zbiórka pieniędzy na rzecz małżeństwa z miejscowości Domaradzka Kuźnia w gminie Pokój.
Pod koniec listopada stracili oni dobytek życia oraz ukochanego kota. Łukasz i Dorota wrócili do Polski, żeby zamieszkać bliżej rodziny i pomóc schorowanym rodzicom. Ogień strawił meble, sprzęt AGD, elektronikę, ubrania oraz wszystkie inne przedmioty. 'Pomóż nam zamienić ten koszmar w nowy, chociaż skromny, start' - piszą na stronie pomagam.pl. Dzisiaj (05.01) wczesnym popołudniem licznik wskazywał ponad 34,5 tysiąca złotych, a celem jest zgromadzenie 75 tysięcy złotych. Akcję wsparło już ponad 200 osób. Link do zbiórki.Kłamstwo ma krótkie nogi. Przekonał się o tym 40-letni kierowca z gminy Prudnik, który posługiwał się fałszywym prawem jazdy. Mężczyzna został zatrzymany przez tamtejszych policjantów podczas kontroli nieprawidłowo zaparkowanych pojazdów.
- Okazane do kontroli prawo jazdy wzbudziło wątpliwości funkcjonariuszy - mówi aspirant Monika Łyko z Komendy Powiatowej Policji w Prudniku. - Dokument różnił się od oryginału pod względem zabezpieczeń. Po sprawdzeniu mężczyzny w policyjnych systemach potwierdzono, że nie posiada on uprawnień do kierowania pojazdami. W trakcie dalszej rozmowy kierowca przyznał, że dokument został przez niego kupiony. Jak sam wyjaśnił, zdecydował się na ten krok, ponieważ potrzebował uprawnień do prowadzenia pojazdów.40-latek usłyszał zarzut posługiwania się podrobionym dokumentem. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.Ujemne temperatury nie sprzyjają żegludze, więc Wody Polskie zamykają w naszym regionie kilka kanałów i Odrzańską Drogę Wodną.
Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach poinformował, że w związku z nadejściem ujemnych temperatur na rzekach i zbiornikach wodnych może pojawić się lód, a to może stanowić zagrożenie dla statków i ich załóg.- Utrzymujące się zarówno w ciągu dnia, jak i w nocy ujemne temperatury powodują zjawiska lodowe na wodach będących w naszej administracji. Pojawienie się m.in. zalodzenia na szlakach żeglugowych powodowało konieczność zamknięcia dla ruchu nawigacyjnego m.in. Kanału Gliwickiego, Kanału Kędzierzyńskiego, ale także Odrzańskiej Drogi Wodnej, począwszy od Raciborza w województwie śląskim, aż do Ujścia Nysy w województwie opolskim - mówi Linda Hofman z RZGW Gliwice. Ponowne otwarcie tych szlaków nastąpi, gdy poprawią się warunki bezpieczeństwa.Starostwo Powiatowe w Głubczycach przystąpiło do pilotażowego programu skróconego czasu pracy. Urząd nadal będzie funkcjonował w niezmienionych godzinach pracy, zmieni się za to czas pracy pracowników, którzy teraz będą pracować o godzinę krócej. Samorząd na realizację zadania pozyskał milion złotych z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
- Wprowadzamy elastyczny czas pracy w gronie naszych pracowników i testujemy przez najbliższy rok rozwiązanie polegające na tym, że każdy pracownik ma w pierwszym półroczu skrócony o godzinę czas pracy. Później troszeczkę jeszcze ten czas pracy będzie krótszy - mówi Anna Kobierska-Mróz, starosta powiatu głubczyckiego.Samorząd analizuje jeszcze, jakie urządzenia w ramach tego projektu będzie mógł zakupić. - Mamy na tyle ogólnie sporządzony wniosek, że dzięki tym środkom, które pozyskaliśmy, będziemy mogli to przeznaczyć na takie narzędzia, które nam mają usprawnić pracę. Wiemy już, że kupimy specjalistyczny program kadrowy, program finansowy też chcemy zakupić. Kupiliśmy czytniki, które mają kontrolować pracę i godziny pracy pracowników. Nie chcemy kupować przypadkowych narzędzi. Tylko chcemy mieć już takie urządzenia i analizujemy różne aplikacje, które są przydatne i coś co jest sprawdzonym…From the publisher's feed