
Sign up to save your podcasts
Or


Prawie 2,4 mln zł kosztował remont dachu i lukarn Gimnazjum Piastowskiego w Brzegu. Inwestycja trwająca kilka miesięcy właśnie się zakończyła odbiorem konserwatorskim.
Podczas prac wzmocniono konstrukcję więźby dachowej i krokwie lukarn, wykonano izolację termiczną, impregnację owadobójczą, przeciwgrzybiczą i ogniochronną więźby dachowej, powstała nowa instalacja odgromowa, a nowe poszycie dachowe wykonano z dachówki ceramicznej karpiówki w kolorze naturalnej czerwieni układanej w łuskę. Dodajmy, że w gmachu dawnego Gimnazjum Piastowskiego ma powstać Muzeum Dziedzictwa i Kultury Kresów. Remont był możliwy dzięki dotacji z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, która pokryła wszystkie koszty inwestycji.Kontynuujemy świąteczną trasę Radia Opole. W sobotę (13.12) razem z mikołajową załogą byliśmy w galerii 'Miodowa' w Kluczborku. Jak zwykle była okazja do zrobienia pamiątkowego zdjęcia oraz do nagrania świątecznych życzeń.
Od przedszkolaka, przez pokolenie rodziców aż po dziadków. Całe rodziny mogły złożyć życzenia świąteczne podczas obecności Radia Opole w Kluczborku.- Pozdrawiam moje dzieci, moich synów Marka i Jakuba, żonę Monikę od Marka i dziewczynę Kuby Karolinę. - Nazywam się Patrycja, chciałabym pozdrowić mojego męża, całą moją rodzinę, syna - żeby był zdrowy i uśmiechnięty. Żeby córka spełniała swoje marzenia.Wśród gości przedświątecznego studia Radia Opole znalazł się też mors z Kluczborka. - Wszystkim foczkom i morsom ze Stowarzyszenia 'Foczka, morsy Kluczbork' wszystkiego, wszystkiego najlepszego przed zbliżającymi się Świętami Bożego Narodzenia. Korzystając z obecności Radia Opole, którego jestem fanem. Wszystkich życzeń zarejestrowanych podczas pobytu w kluczborskim centrum handlowym będzie można posłuchać w Radiu Opole przez cały najbliższy tydzień, między 10:00 a 14:00.Za tydzień dwa ostatnie…Na dworcu kolejowym w Brzegu od wczoraj (13.12) trwa świąteczny jarmark. To okazja, by skorzystać z oferty lokalnych rękodzielników oraz wytwórców żywności, a także poznać działające w mieście organizacje.
- To druga edycja imprezy. Poprzednia cieszyła się sporym zainteresowaniem, stąd decyzja o kontynuacji tej inicjatywy - mówi Łukasz Oskar Michalak z Brzeskiego Centrum Kultury.- Stawiamy na produkty lokalnych twórców, którzy mogą sprzedawać całe rękodzieło związane ze świętami; ozdoby świąteczne, wianki, produkty spożywcze, biżuterię. To, co przyda się na przykład na prezent, albo do przygotowania świąt. Zainteresowanie jest bardzo duże. Był moment, że trudno było przejść salami wystawienniczymi.- To bardzo ciekawa inicjatywa - przyznają mieszkańcy, którzy odwiedzili jarmark pierwszego dnia.- Sery pani Stasi przepyszne, uwielbiam, zawsze kupuję, nie zważając na cenę. Piękne są stroiki, to trzeba przyznać. - Dużo ciekawych rzeczy, ale dla mnie jest za drogo, bo jak jestem na emeryturze, to dla mnie jest za drogo.- Każda inicjatywa, która zrzesza ludzi, pozwala na to, żeby rękodzielnicy mogli pokazać…Do nieszczęśliwego wypadku doszło dzisiaj (13.12) po południu w Mechnicach w gminie Dąbrowa w powiecie opolskim. Wskutek niefortunnych zdarzeń 7-letni chłopiec uruchomił samochód i doprowadził do potrącenia swojej 5-letniej siostry.
- Policjanci ruchu drogowego ustalili, że 31-kobieta chciała się wybrać w podróż ze swoimi dziećmi - mówi asp. Przemysław Kędzior, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Opolu. - W pewnym momencie kobieta przypomniała sobie, że czegoś zapomniała w domu i klucze przekazała starszemu synowi z tą informacją, że mają zaczekać w samochodzie. Kiedy ten siedmiolatek wsiadł do auta, najprawdopodobniej - z tego, co ustalili policjanci - on chciał po prostu uruchomić radio w aucie. Włożył kluczyki i przekręcił stacyjkę. Spowodowało to tak naprawdę uruchomienie samochodu. Pojazd ruszył do przodu przewracając bramę z tej posesji i też potrącając jego 5-letnią siostrę, która była wtedy w tym czasie na placu. 5-latka z ranami twarzy, które nie zagrażały jej życiu i zdrowiu została zabrana do szpitala. Policja zakwalifikowała zdarzenie jako wypadek drogowy, teraz trwa wyjaśnianie jego okoliczności.Stoiska z ceramiką, a także możliwość zwiedzania jej fabryki to główne atrakcje dzisiejszego (13.12) kiermaszu bożonarodzeniowego w Tułowicach.
- Odwiedzający mieli też możliwość dowiedzieć się, jak powstają miniaturowe dzieła sztuki - mówi współwłaścicielka Starej Fabryki Ceramiki w Tułowicach Anna Wiśniowska.- Była bardzo duża ciekawość o sam proces produkcji, dlatego też otworzyliśmy dzisiaj pierwszy raz bramy fabryki i wpuściliśmy trzy wycieczki. - Mamy kilka dekoracji, które właśnie są typowo świąteczne, gdzie dużo jest czerwieni, listków ostrokrzewu, także bardzo pięknie to będzie wyglądało na stole - dodaje jedna z twórczyń tułowickiej ceramiki Agnieszka Nowicka.Uczestnicy wydarzenia byli nie kryli fascynacji prezentowanymi elementami.- Pierwszy raz jestem na takim kiermaszu, bardzo ładnie jest, bardzo piękne ozdoby są.- Szkoda, że tak rzadko są te kiermasze, ale zawsze jak są świąteczne, to jest taka magia. Bardzo jesteśmy zadowoleni, że w ogóle jest coś takiego w naszej Polsce, że panie utrzymują to, malują przepięknie. -…95 żołnierzy, w tym 27 kobiet ślubowało na sztandar 10. Opolskiej Brygady Logistycznej. To elewi Dobrowolnej Zasadniczej Służby Wojskowej, którzy ukończyli 4-tygodniowe szkolenie. W tym czasie uczyli się żołnierskiego rzemiosła: musztry, taktyki czy rzucania granatem.
- Szkolenie zaczynało 116 ochotników, zostali najwytrwalsi - mówi kpr. Tomasz Czekaj, dowódca trzeciej drużyny drugiego plutonu. - Żołnierze przyszli tutaj z różnych środowisk. Wiadomo, zderzyli się z barierami fizycznymi, psychicznymi, ale na szczęście te 95 osób przezwyciężyło wszystko i stoją teraz tutaj wśród nas, będą żołnierzami. Większość chciałaby zostać w armii, natomiast dużo osób przyszło też się sprawdzić, zobaczyć jak to jest w wojsku. Wiążą przyszłość przykładowo ze studiami wojskowymi, dlatego kończą na dziś przysięgą. Później się starają aplikować do uczelni wojskowych.- To szkolenie to była jedna z lepszych rzeczy, które zrobiłem w swoim życiu - mówi szer. elew Marcin Pruski. - Na kompanii wszyscy są bardzo podekscytowani, troszkę zestresowani, ale jest radość, że się udało, jest radość, że się rodzinę zobaczy już za chwilę. Szkolenie ciężkie fizycznie, jak…Działacze partii Razem wyrażają sprzeciw wobec prezydenckiego weta w sprawie tzw. ustawy łańcuchowej. Aby zwrócić uwagę na los cierpiących zwierząt dziś (13.12) spacerowali wspólnie z czworonogami na placu Daszyńskiego w Opolu.
- Potrzeba 280 głosów w sejmie, aby wprowadzić humanitarne standardy przestrzeni, w której mogą przebywać zwierzęta - mówi Jerzy Przystajko z partii Razem. - Apelujemy, żeby ta większość, która może odrzucić weto prezydenta Nawrockiego, znalazła się ponownie. Warto, żebyśmy już ten incydent zakończyli. - Stajemy tutaj w obronie tych stworzeń, które same bronić się nie mogą - mówi Bolesław Przybyszewski z partii Razem.- Niestety dla wielu psów ten kojec będzie ich całym światem, w którym spędzą większość swojego życia. Czy to jest aż tak duże wymaganie, żeby mieć przestrzeń, po której będą mogły się przespacerować? Brak jasno zdefiniowanego pojęcia kojca i brak zapisów regulujących ich powierzchnię doprowadzi do tego, że zatriumfuje ludzkie okrucieństwo i za chwilę zamiast psów na łańcuchach będziemy mieli ludzi trzymających psy w klatkach po norkach - dodaje Ewa Rozpleszcz. Przypomnijmy…Trwa 'Weekend Cudów' Szlachetnej Paczki. To czas, kiedy darczyńcy przywożą dary do magazynów rejonowych, a wolontariusze przekazują je do potrzebujących rodzin. Na Opolszczyźnie pomoc otrzyma łącznie 469 rodzin m.in. z Kluczborka, Nysy, Głuchołaz czy Opola.
- To jest ten moment, na który pracowaliśmy przez wiele miesięcy - mówi Klaudia Wróbel, zastępca menadżera operacyjnego Szlachetnej Paczki na Opolszczyźnie. - Paczek nie da się zliczyć, one są w takich ogromnych ilościach. Jedne wnosimy, drugie wynosimy. Byliśmy u starszego pana, który jest sparaliżowany. Po prostu jak otworzył paczkę i otworzył kurtkę, jak zobaczył radio, które dostał, jak zobaczył słuchawki, które były w środku, tak strasznie płakał, że nie umiał się powstrzymać. To była wasza (radiowa) paczka. Jedną z obdarowanych rodzin jest pani Wiktoria, która samotnie wychowuje córkę Maję. Jak przyznaje nie spodziewała się, że otrzyma kilkanaście świątecznie zapakowanych paczek. - Co tam masz w tym pudle wielkim? - Krzesło do biurka. Lubię niebieski i różowy. Udało się spełnić takie marzenie o różowym krześle? - Tak! - mówi Maja.- Jestem naprawdę wzruszona i nie mam słów. Nie spodziewałam…'Bądź gotów' - to tytuł otwartego szkolenia z obrony cywilnej zorganizowanego przez opolski urząd miasta.
W Centrum Wystawienniczo-Kongresowym specjaliści instruowali mieszkańców miasta, w jaki sposób postępować w sytuacjach kryzysowych. Tłumaczyli m.in., jak przeprowadzać ewakuację czy udzielić pierwszej pomocy przedmedycznej. - To wiedza, która powinna być powszechna - uważa sekretarz opolskiego ratusza Grzegorz Marcjasz. - Na każde sytuacje kryzysowe powinniśmy być przygotowani, powinniśmy wiedzieć dokładnie, jak się w takich sytuacjach zachowywać. Stąd to szkolenie nasze dzisiaj pod takim tytułem 'Bądź gotów'. To jest takie budowanie świadomości wśród społeczeństwa i edukacji na temat różnych zagrożeń, na temat ewakuacji, na temat stopni alarmowych. - Niech każdy spróbuje, bo dzięki temu może dowie się chociaż małej cząstki tego, co przeżywają ludzie, którzy nas chronią i bronią. Dobrze pokazać to dzieciom. Dosłownie najbardziej mi się podoba wojsko. Wojsko, tak samo - mówili mieszkańcy Opola…W Brzegu uruchomiono ośrodek kuratorski dla młodzieży. To już 8. tego typu placówka w regionie.
Zagrożeni demoralizacją młodzi ludzie spędzają w niej popołudnia. - To pozwala nad nimi pracować bez wprowadzania radykalnych zmian w życiu podopiecznych - mówi kierownik ośrodka Aleksandra Kaszub.- Aby nie zostali odseparowani ze środowiska rodzinnego. Chodzą do szkoły, śpią w domach, a przychodzą tu na 4 godziny, codziennie od 15 do 19. Są z nimi odrabiane zadania domowe, są zajęcia profilaktyczne, socjoterapeutyczne, edukacyjne, zajęcia z psychologiem i pokazywanie, że można funkcjonować inaczej.Placówka jest przystosowana do przyjęcia 15 podopiecznych - zarówno chłopców, jak i dziewczyn. Od poniedziałku na zajęcia uczęszczać będzie 5 osób. Decyzję o objęciu tego rodzaju opieką podejmuje sąd. - Dzieciaki przychodzą między 10. a 18. rokiem życia. Są to zazwyczaj czyny karalne bądź demoralizacja. Do dyspozycji wychowanków jest także w pełni wyposażona kuchnia, gabinet psychologa, pokój gier i zabaw…From the publisher's feed