
Sign up to save your podcasts
Or


Nie bądźmy obojętni na widok osób narażonych na wychłodzenie. Coraz niższe temperatury nocą są bardzo dużym, wręcz śmiertelnym, zagrożeniem dla wielu mieszkańców.
Szczególnie narażone są osoby w kryzysie bezdomności, ale także osoby starsze, samotne, nietrzeźwe i mające problemy z poruszaniem się. - Policjanci w tym okresie kontrolują miejsca, gdzie osoby narażone na wychłodzenie mogą szukać schronienia - mówi aspirant Ewelina Karpińska z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.- Kontrolujemy pustostany, altany działkowe, piwnice, klatki schodowe czy też przystanki autobusowe i sprawdzamy, czy właśnie tam przypadkiem nie przebywają osoby wymagające natychmiastowej pomocy.Policja apeluje do wszystkich o reagowanie w sytuacjach zagrożenia.- Jeżeli zauważymy osobę przebywającą na mrozie bądź która może potrzebować pomocy, należy natychmiast powiadomić służby ratunkowe, dzwoniąc pod numer alarmowy 112. Możliwe jest również zgłoszenie takiej sytuacji lub miejsca, gdzie mogą przebywać osoby bezdomne, za pośrednictwem Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa…Instytut Meteorologi i Gospodarki Wodnej ostrzega przed marznącymi opadami.
Jak czytamy w komunikacie, okresami będą występować słabe opady deszczu, deszczu ze śniegiem lub mżawki, które mogą marznąć i powodować gołoledź. A to oznacza, że na drogach i chodnikach będzie ślisko. Ostrzeżenie dotyczy całego województwa i obowiązuje dziś (24.11) od 18:00 do jutra (25.11) do 10:00.Po ponad 3 latach remontu opolska katedra otwiera się na nowo. Jak informuje kuria, na 20 grudnia zaplanowano uroczystą mszę świętą z poświęceniem ołtarza. Ma to być również oficjalne otwarcie świątyni po renowacji. Obecnie wszystkie etapy remontu dobiegają końca, posadzka jest gotowa i trwa czyszczenie katedry.
- Otwarcie jest w sobotę i już od niedzieli, czyli od 21 grudnia będą odprawiane msze święte - mówi ksiądz Joachim Kobienia, rzecznik opolskiej kurii. - Jeszcze po południu o 14:00 w sobotę odbędzie się msza święta dla wszystkich pracujących przy odnowieniu katedry, ponieważ bardzo wielu ludzi przyczyniło się do jej otwarcia. Od tych, którzy wykonywali zwykłe prace, jak i ci, którzy troszczyli się o zwykłe elementy tej odnowionej świątyni. Potem będzie uroczysta pasterka, a po niej bardzo uroczysta msza święta na zakończenie Roku Jubileuszowego i to będzie 28 grudnia. Przewodniczyć będzie nuncjusz apostolski w Polsce. Przypomnijmy, że wierni w 'nowej' katedrze będą mogli między innymi zejść do krypty, gdzie spoczywa biskup Jop oraz wejść na wieżę. Pokazane zostaną też służki i narożnik grobowca ceglanego.Wprowadzenia projektu uchwały popierającego rewitalizację Góry świętej Anny pod obrady Sejmiku Województwa Opolskiego domagają się działacze Prawa i Sprawiedliwości.
Wiceprzewodniczący Artur Kamiński złożył wniosek 22 października, ale rezolucji nie wprowadzono do porządku obrad na październikowej ani listopadowej sesji. Marcin Ociepa, były wiceminister obrony i obecny poseł PiS przekonuje, że dwa lata temu było 50 milionów złotych na rewitalizację Pomnika Czynu Powstańczego i amfiteatru z budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej.- Ja upominam się o zwrot tych pieniędzy, które nam zabrano. To nie jest tak, że przejęliśmy teren jako Ministerstwo Obrony Narodowej i na tym zakończyło się. To zadanie zostało wpisane do Planu Inwestycji Budowlanych resortu i były pieniądze, ale ono zostało skreślone. Odsyłam do wszystkich interpelacji, które pisałem w tej sprawie. Minister potwierdza w odpowiedziach, że to zadanie było, tylko zostało skreślone w wyniku innych priorytetów.Artur Kamiński regularnie rozmawia o tej sprawie z Rafałem Bartkiem, przewodniczącym sejmiku. - Nie otrzymałem…O zakup i montaż czujników dymu oraz czujek czadu apelują opolscy strażacy u progu sezonu zimowego.
Te niewielkie urządzenia niejednokrotnie w sezonie grzewczym ratują ludzkie życie, alarmując lokatorów domu czy mieszkania o zbyt dużym zadymieniu lub stężeniu 'cichego zabójcy', jakim jest czad. Przypomnijmy, że ludzkie zmysły nie są w stanie wyczuć tego silnie trującego gazu. - To jeden z najprostszych sposobów zwiększenia poziomu ochrony przeciwpożarowej - mówi młodsza aspirant Adriana Malina, oficer prasowy Opolskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.- Czujka dymu reaguje na pierwsze oznaki pożaru, zanim pojawi się ogień. Alarm daje cenny czas na ewakuację. Czujka tlenku węgla chroni z kolei przed 'cichym zabójcą', którego nie jesteśmy w stanie wyczuć. Urządzenie monitoruje stężenie gazu i alarmuje, kiedy ono osiąga poziom zagrażający zdrowiu.Od początku października w całej Polsce dochodzi średnio do 71 pożarów mieszkań każdego dnia.- Statystyki pokazują, że największe zagrożenie…Po konsultacjach z mieszkańcami przyszedł czas na organizacje pozarządowe. Mowa o projekcie uchwały w sprawie wprowadzenia w Opolu ograniczenia sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych. Decyzją prezydenta Arkadiusza Wiśniewskiego teraz to sektor pozarządowy będzie wypowiadał się w sprawie tzw. prohibicji. Jednak ostateczna decyzja będzie należała do radnych.
- To jest kolejny etap tego całego procesu - mówi Dorota Piechowicz-Witoń, naczelnik Centrum Dialogu Obywatelskiego. - Teraz jesteśmy w trakcie kolejnych, bardzo już formalnych konsultacji, kiedy mamy dokument, w którym jest bardzo krótka informacja dotycząca wprowadzenia ograniczenia na terenie całego miasta w godzinach od 22:00 do 06:00. Jesteśmy w trakcie konsultacji z organizacjami pozarządowymi i zgodnie z terminami potrwają one do 30 listopada. Następnie od 1 do 8 grudnia czas na formalne podjęcie opinii ma Opolska Rada Działalności Pożytku Publicznego. Każda organizacja pozarządowa może wyrazić swoją opinię. Głosowanie nad projektem uchwały ma nastąpić na grudniowej sesji Rady Miasta Opole. Przypomnijmy, że 72 procent z nieco ponad 3200 mieszkańców biorących udział w konsultacjach opowiedziało się za ograniczeniem sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych, a 95 procent chce wprowadzenia ograniczenia na terenie…Jest pozwolenie, niebawem ruszy budowa Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w Prudniku. Procedura przetargowa trwała od kwietnia. Wykonawca zrealizuje inwestycję w formule „zaprojektuj i wybuduj”. Ma niewiele czasu na postawienie obiektu z pełnym zapleczem dla 25 łóżek opieki długoterminowej.
- Uzyskaliśmy dzisiaj (24.11) kluczowy dokument, czyli pozwolenie na budowę - mówi Paweł Rubiński, prezes Prudnickiego Centrum Medycznego. - Mogę wydać decyzję o wbiciu pierwszej łopaty. Poziom współpracy ze starostwem jest wzorcowy. Cała dokumentacja została zatwierdzona w ekspresowym czasie. Wbrew doniesieniom medialnym nic się nie zmieniło, jeżeli chodzi o wymagany termin zakończenia tej inwestycji. To jest czerwiec przyszłego roku. Nie ma żadnego dokumentu, który by tę datę przesuwał i dawał nam więcej czasu na wykonanie. Budowa Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w Prudniku jest dofinansowana z Krajowego Planu Odbudowy. Informację o przyznaniu unijnego wsparcia powiatowa spółka szpitalna otrzymała w marcu. W trzecim przetargu wybrała najtańszą ofertę wynoszącą ponad 10 mln złotych. Od tego rozstrzygnięcia odwołała się firma, która za wybudowanie prudnickiego ZOL-u chciała ponad 17 mln zł. Argumentem była…- Decyzja władz Opola o likwidacji trzech przejść dla pieszych w rejonie placu Kopernika jest niezrozumiała - tak twierdzą przedstawiciele partii Razem Opolskie, którzy w tej sprawie zorganizowali dziś (24.11) konferencję prasową.
Przypomnijmy, w ubiegłym tygodniu w tych miejscach utworzono tak zwane przejścia sugerowane, jednak kilka dni później całkowicie je zlikwidowano, stawiając tam barierki z łańcuchami. - To jest decyzja pod publiczkę. To, co się tutaj dzieje, przy tych barierkach imienia prezydenta Wiśniewskiego za naszymi plecami, to jest absolutne kino. Ludzie patrzą na te barierki z niedowierzaniem, niektórzy później gorączkowo szukają innej drogi, a niektórzy, po prostu, ignorują te barierki i przechodzą przez to przejście. Ta decyzja jest nieprzemyślana - mówi Jerzy Przystajko z partii Razem.Przedstawiciele partii zapowiedzieli złożenie w ratuszu wniosku o przywrócenie zlikwidowanych przejść.- Na jakiej podstawie podjęto w ogóle taką decyzję? Czy były przeprowadzane jakieś badania, czy były jakieś konsultacje? Chcemy po prostu wiedzieć, na jakiej podstawie to zostało zrobione, czy przeprowadzono konsultacje z mieszkańcami…Policjanci z Opola zatrzymali 32-latka, który w centrum miasta zaatakował nożem mężczyznę, żądając pieniędzy i telefonów. Decyzją sądu podejrzany został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące, a grożąca mu kara może sięgnąć nawet 30 lat więzienia ze względu na multirecydywę.
Do tego niebezpiecznego zdarzenia doszło na ul. Powstańców Śląskich w Opolu. Policja otrzymała zgłoszenie o próbie rozboju. Nieznany sprawca podszedł do kobiety i mężczyzny, żądając od nich pieniędzy oraz telefonów komórkowych. Po odmowie pokrzywdzonych, zaatakował mężczyznę nożem, raniąc go w rękę, a następnie uciekł z miejsca zdarzenia. - Pracę rozpoczęli opolscy kryminalni, którzy ustalili tożsamość sprawcy i miejsce jego pobytu - informuje asp. Przemysław Kędzior z Komendy Miejskiej Policji w Opolu. - 32-letni mieszkaniec Opola został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Przesłuchaliśmy pokrzywdzonych i zabezpieczyliśmy materiał dowodowy, co pozwoliło nam w krótkim czasie postawić zarzuty. Ustalono, że podejrzany działał w warunkach multirecydywy - w lutym tego roku zakończył odbywanie kary więzienia za podobne przestępstwo.Obecnie 32-latkowi grozi kara do 20 lat pozbawienia wolności…Pijanych rodziców z dziećmi na tylnej kanapie w samochodzie zatrzymali funkcjonariusze ze Strzelec Opolskich dzięki odpowiedzialnej reakcji świadka.
Wczoraj (23.11) dyżurny odebrał zgłoszenie o kierowcy opla, który prawdopodobnie wsiadł za kierownicę pod wpływem alkoholu. Mundurowi odnaleźli wskazany pojazd i sprawdzili trzeźwość 43-letniego mieszkańca gminy Strzelce Opolskie. - Podczas rozmowy policjanci wyczuli wyraźną woń alkoholu, a badanie pokazało blisko promil w organizmie - mówi młodszy aspirant Dorota Janać, oficer prasowy strzeleckiej policji.- Pasażerką była jego 27-letnia partnerka, która również znajdowała się pod wyraźnym wpływem alkoholu. Przeprowadzone badanie wykazało u niej ponad 1,5 promila. Na dodatek na tylnej kanapie samochodu podróżowało dwoje małych dzieci w wieku 5 i 2 lat. Na miejsce natychmiast został wezwany opiekun, który przejął od policjantów całe i zdrowe dzieci.Mężczyzna odpowie za jazdę po pijanemu, natomiast 27-latka stanie przed sądem rodzinnym za sprawowanie opieki nad małoletnimi w stanie nietrzeźwości.From the publisher's feed