Wbić piłkę do bramki strumieniem wody ze strażackiego węża - tak w skrócie można opisać wasserball. To nie odda dobrej zabawy, ale i zaciętej rywalizacji, jaka się z tym wiąże. W miejscowości Przechód w gminie Korfantów rozpoczął się dziś (25.07) i potrwa do jutra 24. Turniej Piłki Prądowej Wasserball 2026. Na starcie pojawiły się drużyny z Polski, jak i z zagranicy, choćby z Niemiec, Czech, a nawet z Mołdawii.
- 24 drużyny, 36 meczy, gramy od rana do wieczora, to piękny i prosty sport - mówi Krzysztof Sporek, prezes OSP Przechód. - Trzeba strzelać gole, ale inni strzelają ręką, tudzież nogą, my używamy naszych strażackich węży, słychać pewnie teraz w tym momencie nasze strażackie pompy i za pomocą wody piłką, która pływa po rzece, strzelamy bramki. Pierwsze przesłanki o grze w wasserballa dotarły do nas, że wasserballa grano przed wojną, za pomocą jeszcze takich sikawek konnych, które napędzano siłą mięśni. W 2001 roku nastąpiła reaktywacja i jakoś tak nam się spodobało, że właśnie teraz mamy 24. edycję. - Tu musi działać cały zespół - dodaje Janusz Przybyła z OSP Mańkowice, jeden z uczestników turnieju. - Taka jest gra, że trzeba mieć umiejętności, siły, chęci. Wtedy wszystko będzie współgrało, żeby strzelać bramki. Wyzwanie jest jak najbardziej, do tego mamy jeszcze warunki pogodowe, które…