Od rana w całym kraju można usłyszeć dźwięk syren alarmowych. Po raz pierwszy trwają ćwiczenia na tak dużą skalę. To efekt obowiązującej ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej.
- To ćwiczenia przede wszystkim dla służb, dla instytucji, które realizują te zadania - mówi Karolina Bejnarowicz, naczelnik Wydziału Zarządzania Kryzysowego w Urzędzie Miasta w Opolu. - Mają na celu sprawdzenie kanałów łączności, czasu reakcji, a przede wszystkim przećwiczenie planów, bo nic tak nie weryfikuje planu jak rzeczywistość. Ćwiczenia odbywają się pod kryptonimem 'ALARM 2026'. - Dzisiaj ćwiczymy alarmowanie, czyli informację o możliwym natychmiastowym wystąpieniu jakiegoś zjawiska - dodaje Karolina Bejnarowicz. - Tak naprawdę to sygnał alarmowy, czyli ten dźwięk akustyczny, który będziemy słyszeli, powinien nas wezwać do podjęcia natychmiastowych działań, do schowania się gdzieś, do ukrycia się, zadbania o siebie i o najbliższych. Będzie to głośny dźwięk, dźwięk modulowany, czyli o zmiennej częstotliwości dla naszego ucha wyczuwalny, będzie trwał 3 minuty.Z kolei odwołanie alarmu to…