21. "Pojawia się Małgorzata. Teraz obój jest jej pieśnią, pieśnią zakochanej kobiety". I znów jest maleńki pokój, kobieta siedzi w oknie, owija kosmyk włosów wokół palca i nuci prostą melodię bez słów. "Klarnet i skrzypce, słyszysz jak ze sobą rozmawiają? Jej miłość do Fausta jest odwzajemniona, to miłosny dialog oddechu i strun, ust i włosów, słyszysz?" "Feri, Feri", powtarza dziewczyna, ale oto mija czas, i nadchodzi część trzecia.