22. Przez uchylone okno napływa kwietniowy chłód. Na najwyższych gałęziach siedzą ptaki, zapadły w szary puch, i w sen o dalekich morzach. W kuchni jest ciepło, ale mamy na sobie swetry i wełniane skarpetki. Siedzimy wokół stołu i haftujemy świąteczny obrus.