Do ekranizacji komiksów wszyscy już zdążyliśmy przywyknąć, ale co z komiksowymi adaptacjami filmów akcji z czasów VHSów? A w dodatku filmów, które nie istnieją? Tę lukę systematycznie wypełnia Łukasz Kowalczuk, a jego najnowsze, podwójne dzieło - "Za późno, by przebaczyć/Rad Erwank" - to po prostu wydrukowana kaseta wideo. Będzie o nindziach, Samurai Cop, Hanie Solo i przede wszystkim o tym, że polscy komiksiarze są znacznie lepsi niż polscy piłkarze.