Zarabiam, bo umiem

Zarabiam, bo umiem

Download on the App Store

Zarabiam, bo umiem episodes

  • Nie dostaniesz tej pracy!

    Witaj w kolejnym odcinku podcastu „Zarabiam, bo umiem”! Dziś nadaję prosto z malowniczej Kiruny, na północy Szwecji. Tutaj, spełniając jedno ze swoich marzeń, chcę podzielić się z Tobą refleksjami, które mogą odmienić Twoje podejście do kariery zawodowej.

    Przygoda w Kirunie: Odkryj na zarabiamboumiem.pl/005 ekskluzywne zdjęcia i ciekawostki z mojego wyjazdu do Kiruny. Dowiedz się więcej o tej fascynującej podróży i tym, jak może wpłynąć ona na Twoje zawodowe i osobiste życie.

    Relacja z podróży do Kiruny – wkrótce!

    Sukcesy i wyzwania zawodowe: Opowiadam o naszym ostatnim projekcie IT, który zakończył się sukcesem i o tym, jak ten sukces planuję wykorzystać w swojej karierze. Dowiedz się, dlaczego ciężka praca to nie wszystko, a efekty są kluczem do awansu i sukcesu zawodowego.

    Dlaczego nie dostaniesz tej pracy? Zastanawiasz się, dlaczego mimo idealnego dopasowania do oferty pracy, nadal nie otrzymujesz odpowiedzi od pracodawców? W tym odcinku rozwiewam mity, omawiam ukryte mechanizmy rynku pracy i daję praktyczne wskazówki, jak zwiększyć swoje szanse na zatrudnienie.

    Rozwijaj swoją karierę efektywnie: Posłuchaj, jak skutecznie zbudować CV, które zwróci na Ciebie uwagę pracodawców, i jak wykorzystać feedback po odrzuceniu, aby ulepszyć swoje aplikacje w przyszłości.

    Networking i wykorzystywanie kontaktów: Dowiedz się, jak podejście do rekruterów i hiring managerów po odrzuceniu może otworzyć przed Tobą nowe drzwi.

    „Trawa po drugiej stronie płotu” – refleksja: Zastanawiasz się, czy naprawdę chcesz zmieniać pracę, czy może szukasz czegoś więcej? Posłuchaj, jak ważne jest zrozumienie własnych motywacji i oczekiwań zawodowych.

    Dołącz do mnie w tej niezwykłej podróży, zarówno tej dosłownej – w sercu Szwecji, jak i tej metaforycznej – w poszukiwaniu sukcesu zawodowego. Zapraszam serdecznie do odsłuchu tego odcinka, który z pewnością dostarczy Ci nowych perspektyw i inspiracji do działania!

    Indywidualny raport rozwoju zawodowego (poniżej), przygotowywany przez Annę, wirtualną trenerkę – zapisz się na newsletter, a otrzymasz link do formularza…

    Zapisz się na newsletter TERAZ, a uzyskasz dostęp do indywidualnego planu rozwoju zawodowego!

    Leave this field empty if you're human:

    Jeżeli masz jakieś wątpliwości, napisz do mnie – na adres [email protected], a jeżeli chcesz zapytać o indywidualny raport rozwoju, pisz do Anny – na adres [email protected].

    [Transkrypt]

    Dzisiaj nadaję z północy Szwecji, z Kiruny. Będąc tutaj, spełniam jedno ze swoich marzeń. Mówiłem trochę o tym w poprzednim odcinku, więc w tym powiem tylko, że na stronie tego odcinka – zarabiamboumiem.pl/005 znajdziesz kilka zdjęć z mojego wyjazdu i link do miejsca, w którym można dowiedzieć się więcej o mojej podróży i samej Kirunie, jeżeli tylko Cię to zainteresuje. Miałem nagrać ten odcinek przed wyjazdem i nie tarabanić ze sobą całego sprzętu, potrzebnego do nagrania podcastu, ale po pierwsze absolutnie nie miałem na to czasu, o czym za chwilę, a po drugie miałem jeszcze trochę miejsca w bagażu

    15.11 dowieźliśmy projekt – zgodnie z terminem, zaplanowanym wiele miesięcy temu; osoby, które pracują przy projektach IT wiedzą, że nie jest to aż tak częsty scenariusz Ostatnie kilka dni to była ostra jazda bez trzymanki, ale wszyscy jesteśmy bardzo zadowoleni z rezultatu. Już zebraliśmy całą masę wartościowej informacji zwrotnej od użytkowników i planujemy kolejne wydania, z czego najbliższe – pieszczotliwie nazwane „Before Santa”, pojawi się jeszcze w grudniu.

    Bardzo się cieszę, że poszło tak dobrze, bo zamierzam to wykorzystać jako kolejny klocek do budowania swojej kariery. Bo jeżeli ktoś myśli, że dostanie awans i podwyżkę tylko dlatego, że ciężko (czasami bardzo ciężko) pracuje i się stara, to może się przeliczyć. Efekty! To jest to, czego oczekuje od nas pracodawca i to, za co płaci. Nikogo nie obchodzą przeszkody, które pojawiły się po drodze. Myślisz, że tylko Tobie się przytrafiają? Nie, ale przecież Twoje były większe i nie do przewidzenia. Bla, bla, bla… Wymówki! Jeżeli naprawdę były tak wielkie i nie do pokonania, to będą o nich mówili inni – w tym Twój przełożony, nie Ty! Zresztą jeżeli jakaś przeszkoda uniemożliwia dotrzymanie terminu, to ten termin powinien być zmieniony natychmiast, a nie na koniec, po jego osiągnięciu.

    Jeżeli mówimy o menedżerach różnej maści, to przekroczenie zadeklarowanego terminu bez wcześniejszego poinformowania zainteresowanych, opracowania planu naprawy i zadeklarowania nowego terminu, śmiało mogłoby być wystarczającym powodem do zwolnienia takiej osoby lub przynajmniej pozbawienia jej funkcji menedżerskiej. To się nie powinno NIGDY zdarzyć! W świecie biznesowym bardzo często nasza praca zależy od pracy innych, a praca innych zależy od naszych efektów. Projekty realizowane w oderwaniu od innych najczęściej nie są nikomu potrzebne lub niewiele wnoszą. Takie projekty pozwalają przetrwać w firmie, ale na pewno nie awansować i odnosić sukcesy. Chociaż, uczciwie mówiąc, można je wykorzystać do zbajerowania nowego pracodawcy, który przecież nie wie, że projekt był kompletną porażką, a nie wszystko da się sprawdzić podczas rozmowy rekrutacyjnej. Tylko później, gdy po zatrudnieniu okaże się, że skórka nie była warta wyprawki i jakimś cudem nie wylecisz z hukiem, Twoje życie w takiej firmie będzie szare i do bani.

    Ale nie to miałem na myśli, dając taki tytuł odcinka. Zakładam, że Ciebie nie dotyczy to, o czym mówiłem wcześniej, jesteś świetnym pracownikiem, masz wiele osiągnięć, są dobrze udokumentowane (jeżeli nie, to zachęcam do odsłuchania pierwszego odcinka podcastu, w którym o tym mówiłem), może nawet skorzystałeś z pomocy Anny – wirtualnego trenera z naszej strony – trener.zarabiamboumiem.pl, która pomogła Ci określić idealną dla Ciebie ścieżkę rozwoju, przygotowałeś profesjonalne CV, w liście motywacyjnym idealnie wyłuszczyłeś swoje przewagi i to, jak idealnie pasujesz do kultury organizacji… I… Nie dostaniesz tej pracy! Gorzej – często nie dostaniesz nawet żadnej odpowiedzi.

    Jeżeli, tak jak ja, wysyłasz CV ekstremalnie rzadko i tylko do wymarzonych firm, może to być ciosem. Już wyobrażałeś sobie pierwszy dzień w nowej pracy i przybijałeś w myślach piąteczki nowym współpracownikom. A oni nawet się nie odezwali, albo wysłali tylko zdawkowy email, że postanowili nie kontynuować tej rekrutacji razem z Tobą. Tak, czy inaczej, nie znasz powodu, dlaczego Cię odrzucili. Jak oni mogli?! Jeszcze raz upewniasz się, że przecież ogłoszenie pasuje do Ciebie idealnie. Spełniasz wszystkie kryteria, a nawet przekraczasz ich oczekiwania. Pewnie najpierw im złorzeczysz, a później usuwasz ich ze swojej krótkiej listy wymarzonych pracodawców i obiecujesz sobie, że nigdy więcej nie będziesz do nich aplikować.

    Tak mogłoby się to wszystko skończyć… i w większości wypadków tak się to kończy. Ale nie warto tak postępować, nawet jeżeli na początku wydaje Ci się to słuszne, albo pomaga rozładować emocje. Jest wiele powodów, dla których ktoś – najczęściej rekruter lub hiring manager – mógł Cię odrzucić, a na które masz ograniczony wpływ. A czasem nie masz żadnego.

    Jak bardzo byśmy nie chcieli i jak bardzo firmy deklarują, że jest inaczej, w wielu firmach w Polsce podczas rekrutacji istnieją dodatkowe, ukryte kryteria, które nie pojawiły się w ogłoszeniu. Bardzo często nie mogą się pojawić z powodów prawnych. A Ty ani nie masz już statusu studenta (co pozwoliłoby pracodawcy ograniczyć koszty), ani nie jesteś piękną bezdzietną blondynką w wieku 25 lat. Oczywiście to skrajności, ale musisz pamiętać, że rekrutujący mają swoje preferencje, np. jeżeli chodzi o skończone szkoły, czy wcześniejsze doświadczenie. Duże firmy i korporacje bardzo starają się z tym walczyć (ja miałem już kilka szkoleń na ten temat w Amazonie), ale w mniejszych firmach widziałem rzeczy, o których nie chciałbyś wiedzieć.

    Czasem duże znaczenie ma pośpiech i wiele aplikacji na dane stanowisko. Musisz wiedzieć, że szczególnie do znanych firm, które są na topie, aplikacje na dane stanowisko wysyłają setki ludzi. Nie chcę tu rzucać konkretnymi procentami, bo w różnych firmach i przy różnych stanowiskach jest inaczej, ale baaaardzo dużo aplikacji jest od ludzi, którzy zupełnie nie pasują do tego, na co aplikują – niektóre z nich są tak od czapy, że rekruterowi jest łatwo je odsiać (np. taksówkarz, pracujący wcześniej jako rzeźnik, który nie napisał w życiu linijki kodu, aplikujący na stanowisko programisty seniora – serio, widziałem coś takiego), ale najczęściej jest tak, że ludzie po prostu podkoloryzowują swoje CV tak, aby pasowało do ogłoszenia – niby wszystko OK, ale dzieci z tego nie będzie. A ile spotkań w miesiącu może odbyć taki rekruter, już nie mówiąc o zespole rekrutującym. Rekruter MUSI jakoś wybrać te kilka osób, z którymi spotka się zespół. I stara się to robić w jak najbardziej efektywny sposób – typując osoby, które pasują do klucza.

    Odpadnięcie na tym etapie nie jest niezwykłe, również w przypadku wybitnych specjalistów. Czasem mam wrażenie, że bycie wybitnym specjalistą wręcz zwiększa szansę odpadnięcia na etapie CV. A to dlatego, że takim osobom wydaje się, że wpisane tam informacje (nie ważne jak podane) będą mówić same za siebie. Nie będą! Do tego mało kto wysyła już List Motywacyjny, a jeżeli już to robi, to jednakowy do każdego potencjalnego pracodawcy – co dodatkowo zmniejsza szanse powodzenia.

    Przyjmij do wiadomości, że Twoje CV może nie być idealne i jeżeli często zdarza Ci się odpadać na tym etapie rekrutacji, mimo Twoich niezaprzeczalnych atutów i dopasowania do stanowiska, skorzystaj z pomocy kogoś, kto się na tym zna. Np. możesz napisać do Anny na adres [email protected]. Z pomocą specjalisty dużo łatwiej stworzyć CV, które będzie wybierane do dalszego etapu znacznie częściej.

    Moja dodatkowa rada to żebyś w takiej sytuacji zapytał rekrutera albo Hiring Managera o powody. Czasami są wskazani w treści ogłoszenia, ale nawet jeżeli nie, to jeżeli będziesz chciał, na pewno uda Ci się do nich dotrzeć. Są firmy, które z zasady nigdy nie podają powodów swojej decyzji (np. Amazon), ale wiele z nich nie dodaje komentarza tylko dlatego, że nie mają czasu odpowiadać wszystkim (szczególnie na etapie odrzuconego CV), a przynajmniej nie widzą takiej potrzeby.

    Od wielu rekruterów i ze swojego doświadczenia wiem, że w zasadzie nikt nie odzywa się do firmy po odrzuconym CV. Osoba, która się odezwie – jeżeli nie aplikowała totalnie od czapy, często automatycznie przeskakuje do specjalnej szufladki – „może źle go oceniliśmy?” i prawie na pewno rekruter jeszcze raz przejrzy naszą aplikację, poświęcając jej więcej czasu niż za pierwszym razem. I nawet jeżeli tym razem jednak się nie uda, warto poświęcić chwilę na dowiedzenie się tych powodów. Dzięki temu możesz ulepszyć swoje CV, czy np. zrobić jakiś kurs, którego oczekuje pracodawca… I aplikować jeszcze raz!

    I zastanów się, czy faktycznie zaaplikowałeś tylko dlatego, że była to niepowtarzalna okazja, o której zawsze marzyłeś. Może jednak chodzi o coś innego… Tylko pamiętaj, trawa zawsze wydaje się bardziej zielona po drugiej stronie płotu

    A tymczasem, do zobaczenia w Polsce

    To był podcast „Zarabiam, bo umiem”. Mam nadzieję, że informacje, które tu znalazłeś, będą dla Ciebie wartościowe i pomogą Ci zrealizować Twoje finansowe cele. Do usłyszenia w kolejnym odcinku!

    Artykuł Nie dostaniesz tej pracy! pochodzi z serwisu Zarabiam, bo umiem.

    10 min
  • Chcesz szybko dużą podwyżkę? Zrób to!

    Zapnij pasy i przygotuj się na lot ku wyższym zarobkom i awansom w karierze – ten odcinek podcastu to must-have dla każdego, kto myśli poważnie o swoim rozwoju zawodowym. W świecie, gdzie czekanie na awans to przestarzała taktyka, zdradzam skuteczne strategie, jak wykorzystać swoje kompetencje i osiągnięcia, aby szybko piąć się po szczeblach kariery – bez względu na to, czy pracujesz w małej firmie, czy w globalnym korporacyjnym gigancie.

    W tym odcinku znajdziesz:

    • Wskazówki, jak przygotować się do rozmów o podwyżkę i co zrobić, aby twoje oczekiwania finansowe stały się realnymi wynikami negocjacji.
    • Porady, jak zbudować swoją ścieżkę awansu, nawet jeśli wydaje się to niemożliwe.
    • Tajniki zarządzania karierą w Amazon i inne korporacyjne inside tips, które pomogą Ci wyróżnić się na tle innych pracowników.
    • Praktyczne rady, jak nie stać się statystą we własnej karierze i aktywnie dążyć do lepszego jutra.
    • Odkryjesz, jakie kroki musisz podjąć, aby Twoje zarobki odzwierciedlały Twoją prawdziwą wartość na rynku pracy. Podzielę się swoimi doświadczeniami dotyczącymi planowania kariery, negocjowania podwyżek i budowania relacji w pracy, które pomogą Ci unikać pułapek pasywności i stać się twórcą własnej przyszłości zawodowej.

      Uwaga: Ten odcinek jest naładowany praktyczną wiedzą i może wywołać silne poczucie determinacji w dążeniu do lepszego „ja” w pracy. Słuchaj i działaj!

      Indywidualny raport rozwoju zawodowego (poniżej), przygotowywany przez Annę, wirtualną trenerkę – zapisz się na newsletter, a otrzymasz link do formularza…

      Zapisz się na newsletter TERAZ, a uzyskasz dostęp do indywidualnego planu rozwoju zawodowego!

      Leave this field empty if you're human:

      Jeżeli masz jakieś wątpliwości, napisz do mnie – na adres [email protected], a jeżeli chcesz zapytać o indywidualny raport rozwoju, pisz do Anny – na adres [email protected].

      [Transkrypt]

      Moje przygotowania do wyjazdu do Kiruny idą pełną parą, ale w pracy też wielkimi krokami zbliża się wielki dzień. Dodatkowo już planujemy co będziemy robić w 2024 roku. Także dużo się u mnie ostatnio dzieje. A cały czas nie wykorzystałem jeszcze mojego urodzinowego prezentu, żeby zasiąść w symulatorze za sterami Aribusa A320.

      Dzisiaj opowiem o pewnym sposobie na szybką, dużą podwyżkę. Przynajmniej w Polsce. Jesteś ciekawy? No to lecimy

      Niemal każdy pracownik myśli o tym jak szybko zdobyć dużą podwyżkę. Może nawet już próbowałeś i wiesz, że to niełatwe. Często podwyżki są związane z osiąganiem abstrakcyjnych celów lub długimi procedurami.

      Miałeś kiedykolwiek to szczęście, że Twój przełożony sam do Ciebie przyszedł i zaproponował Ci podwyżkę? Ile razy ja robiłem to jako menedżer, moi podwładni prawie zawsze byli zaskoczeni i mówili, że zdarzyło się to po raz pierwszy  w ich życiu – mimo że mieli już wiele lat kariery zawodowej za sobą. Mnie też to szokowało, bo wg mnie świadomość tego, ile powinni zarabiać pracownicy na danym stanowisku i bieżące dostosowywanie tej kwoty wydaje się oczywiste. I dopiero teraz – w Amazonie – widzę, że może to być normalną praktyką – wpisaną w rolę każdego menedżera. Taki przełożony ma dostęp do bardzo obszernych zanonimizowanych danych na poszczególnych stanowiskach i wie jak kształtują się zarobki na rynku. Dzięki temu może na czas właściwie zareagować i nie stracić wartościowego pracownika, szczególnie introwertyka, który prędzej zaaplikuje do innej firmy niż pójdzie po podwyżkę.

      Ale nawet w takich firmach jak moja, bywają sytuacje, kiedy tworzy się specjalne stanowiska, aby wynagradzać unikalne kompetencje. Tak jest w przypadku mojego stanowiska – Technical Program Managera, gdzie byłem oceniany według tzw. „Technical bar” – to wymaga ode mnie nie tylko zarządzania dużymi projektami i programami, ale także głębokiego zrozumienia technologii i bycia w stanie wzięcia udziału w podejmowaniu decyzji technicznych na spotkaniach z zespołami deweloperskimi, co odróżnia mnie od (w cudzysłowie) „zwykłych” menedżerów projektu. Dzięki temu nie ma potrzeby łamania zasad dotyczących widełek zarobków na danym stanowisku lub każdorazowego tworzenia wyjątków.

      Jednak nawet w korporacjach ciężko o wielkie podwyżki z roku na rok. Dlatego zmiana pracy zapewne będzie najszybszą drogą do znacznej podwyżki. Wiadomo, że firmy często zapłacą nowym pracownikom więcej niż tym, którzy są od lat. One dobrze wiedzą, że zmiana pracy wcale nie jest taka prosta i wiąże się nie tylko z przejściem procesu rekrutacyjnego, trwającego niekiedy miesiącami, okresu wypowiedzenia, ale też okresu wdrożenia, gdzie musimy wszystko poznać w nowej firmie. Tak jak z zasadą, że dużo łatwiej i taniej zatrzymać obecnego klienta, niż pozyskać nowego, identycznie jest z pracownikami. To jest jeden z powodów, dlaczego tak wiele firm ogłosiło powrót do biur – przynajmniej na kilka dni w tygodniu. Pracownik, który pracuje z domu ma dużo mniejsze więzi z firmą i kolegami z zespołu, a przez to łatwiej mu zareagować nawet na niewiele bardziej atrakcyjną finansowo ofertę pracy.

      Więc jak uzyskać istotną podwyżkę u innego pracodawcy? Na pewno będzie to zdecydowanie łatwiejsze, jeżeli Twoje doświadczenie i – co ważniejsze – dokonania predestynują Cię do wyższego stanowiska niż obecnie zajmujesz. Wtedy – z oczywistych powodów – możesz żądać więcej niż zarabiasz obecnie. Ale nawet jeśli aplikujesz na to samo stanowisko, warto prosić o więcej.

      Pierwszym punktem jest ocena kiedy pracodawca pyta ile chciałbyś zarabiać. To jest twoja szansa! Zamiast  pytać, ile mogliby Ci zaproponować, sugeruję jasno artykułować swoje oczekiwania. Pracodawca sam z siebie prawie na pewno zaproponuje kwotę niższą od maksymalnej, a pójście z twardym stanowiskiem to także sygnał siły negocjatora do potencjalnego pracodawcy.

      Inną rzeczą jest unikanie dzielenia się informacjami na temat twoich bieżących zarobków; możesz jedynie sprowokować obawy u potencjalnego pracodawcy dotyczące przyszłości – jeśli teraz zdradzasz ile zarabiasz (zapewne pomimo wyraźnego zapisu w Twojej umowie), to czy zdradzisz swoje przyszłe wynagrodzenie innym pracownikom lub konkurencyjnym firmom?

      Jeszcze jedna rada: lekkie przestrzelenie z oczekiwaniami finansowymi to nie problem dla większości firm – wiedzą, że prawdopodobnie podajesz więcej niż oczekujesz. Jednak jeżeli mocno przestrzelisz widełki na danym stanowisku, może być problemem, zwłaszcza w małych firmach. Po prostu pomyślą, że nie grasz w ich lidze i zwyczajnie nie zaproponują Ci niczego. Duże firmy raczej postarają się ocenić, czy naprawdę jesteś wart tych dodatkowych pieniędzy – realnie ocenią Twoją wartość i zaproponują jakąś kwotę, którą Ty możesz przyjąć lub odrzucić. To też świetny sposób na to, żeby rozpoznać swoją wartość rynkową.

      Nawet jeżeli firma do której aplikujesz nie podaje widełek, to na rynku pojawia się coraz więcej takich, które to robią. To też daje pogląd na to, ile można zarobić na danym stanowisku. Miej jednak świadomość, że w większości wypadków widełki podają firmy, które płacą najwięcej – z różnych powodów. Nie oczekuj więc, że każda firma tyle zapłaci.

      Generalnie, odkładając na chwilę na bok Twoje kompetencje – najwięcej płacą firmy, które spełniają jeden lub kilka z poniższych warunków:

      1. Mają kiepską opinię na rynku, wiążą się dla Ciebie z dużym ryzykiem lub nawet stoją nad przepaścią,
      2. Są z mało chwalebnych branż jak tytoniowa lub hazardowa
      3. Oczekują częstych i/lub długich wyjazdów,
      4. Wymagają długich lub nietypowych godzin pracy – np. ostatnio widziałem ogłoszenie, w którym firma wymagała rozpoczynania pracy o godz. 13:00 czasu polskiego, żeby móc efektywnie współpracować z kolegami z zachodniego wybrzeża Stanów.
      5. Mając w ręku ofertę innej firmy, mamy dodatkową możliwość… Jeżeli praca u obecnego pracodawcy nam odpowiada, a zależy nam jedynie na podwyżce lub awansie, możemy zagrać kartę „odchodzę, bo dostałem lepszą ofertę”. Nigdy nie zrobiłbym tego, nie mając w zanadrzu planu B. Znam kilka osób, które w ten sposób zagrały – będąc przekonanymi o swojej niezastępowalności, a pracodawca nie tylko z uśmiechem na ustach podpisał wypowiedzenie i podziękował za lata pracy dla firmy, ale też wykorzystał każdy kruczek umowy, żeby taka osoba przepracowała efektywnie każdy dzień okresu wypowiedzenia.

        Wiele firm ma zasadę, że taką kartę możemy zagrać tylko raz w swojej karierze, dlatego nie próbujcie z tego uczynić swojej metody na uzyskiwanie sowitych podwyżek. No chyba że pracujecie w Netflixie, gdzie podobno pracownicy są zachęcani do chodzenia na rozmowy rekrutacyjne w innych firmach i jeżeli przyniosą lepszą ofertę, to natychmiast dostaną adekwatną podwyżkę. Może są jeszcze inne takie firmy, ale ja o nich nie słyszałem – szczególnie w Polsce.

        Na pewno zawsze trzeba się liczyć z tym, że pracodawca nie będzie chciał lub mógł dorównać ofercie konkurencji. Wtedy po prostu pracujemy najlepiej jak umiemy do końca okresu wypowiedzenia, a następnie pakujemy swój kartonik i przenosimy go do nowego pracodawcy. Jeżeli dodatkowo uzbierało nam się dużo urlopu, to przy odejściu możemy też uzyskać dodatkowy, jednorazowy zastrzyk gotówki. Pamiętaj, że o wykorzystaniu lub nie urlopu po złożeniu wypowiedzenia decyduje pracodawca, więc warto zawsze rozstawać się w dobrych stosunkach. Zresztą nie tylko dlatego, ale o tym powinieneś dobrze wiedzieć. Świat jest bardzo mały i jeszcze nie raz spotkasz na swojej drodze ludzi, z którymi pracowałeś wcześniej. Tu warto przypomnieć cytat przypisywany Wilsonowi Miznerowi: „Bądź miły dla ludzi na drodze do góry, ponieważ spotkasz ich na drodze na dół”.

        A teraz kilka słów o tym, kiedy pozostanie w jednej firmie może okazać się na dłuższą metę bardziej opłacalne, niż skakanie z kwiatka na kwiatek. Przede wszystkim, jeżeli masz pracodawcę, który regularnie oferuje podwyżki – nawet jeżeli nie są one jakoś specjalnie duże, może się okazać, że po jakimś czasie da Ci to większą korzyść, niż jednorazowa duża podwyżka i później zero podwyżek w przyszłości. Arytmetyka raczej przemawia za dużą podwyżką już teraz, ale sam musisz ocenić swoją konkretną sytuację.

        Osoby, które pracują dłużej w danej firmie cieszą się zazwyczaj większym zaufaniem i mają okazję brać udział w ciekawszych i bardziej rozwijających projektach, a nawet wybierać je sobie – wedle uznania. Jest też część benefitów, które otrzymujemy zależnie od stażu pracy w danej firmie.

        Ale najważniejsze jest to, że część stanowisk będzie niedostępna lub bardzo trudna do osiągnięcia dla osób bez określonego stażu. Będą to na przykład wysokie stanowiska menedżerskie. Jednak od każdej reguły występują wyjątki. Nie dalej jak kilka dni temu w Amazonie – na stanowisku SVP Devices & Services – zasiadł Panos Panay, który ostatnie 20 lat przepracował… w Microsofcie i z Amazonem nie miał nic wspólnego.

        Podsumowując, jeśli marzysz o znaczącym wzroście zarobków, czasami najlepszą strategią może być zmiana pracy. Zastanów się, ile jesteś wart na rynku pracy i nie bój się negocjować zarobków na bazie konkurencyjnej oferty. Jeżeli nie walczysz o wyższe stanowiska, często zmiana pracodawcy jest najskuteczniejszym sposobem na osiągnięcie wyższych dochodów.

        Oto kilka kroków, które możesz podjąć:

        • Poszukaj nowej pracy – zorientuj się w dostępnych ofertach, które pasują do Twoich umiejętności i oczekiwań.
        • Dowiedz się, ile jesteś wart na rynku – korzystając z danych i badań wynagrodzeń, zbuduj realistyczne oczekiwania co do swojego potencjalnego wynagrodzenia.
        • Negocjuj podwyżkę na bazie konkurencyjnej oferty – jeśli otrzymasz lepszą ofertę, użyj jej jako dźwigni w negocjacjach z obecnym pracodawcą.
        • Rozważ swoje opcje – jeśli cenisz stabilność i perspektywy długoterminowe w jednej firmie, może warto skupić się na budowaniu kariery tam, gdzie jesteś.
        • Pamiętaj jednak, że zmiana pracy może wiązać się z nowymi wyzwaniami i okresem adaptacji. Warto też pamiętać o utrzymaniu dobrych relacji z obecnym pracodawcą – nigdy nie wiesz, kiedy Wasze drogi mogą się znów przeciąć. Więc jeśli czujesz, że nadszedł czas na zmianę, zacznij działać już teraz – przygotuj swoje CV i rozpocznij badanie rynku. Twoja następna podwyżka lub wymarzone stanowisko mogą być bliżej, niż myślisz!

          —

          To był podcast „Zarabiam, bo umiem”. Mam nadzieję, że informacje, które tu znalazłeś, będą dla Ciebie wartościowe i pomogą Ci zrealizować Twoje finansowe cele. Do usłyszenia w kolejnym odcinku!

          Artykuł Chcesz szybko dużą podwyżkę? Zrób to! pochodzi z serwisu Zarabiam, bo umiem.

          12 min
        • Twoja droga do awansu: Praktyczne porady

          Nie czekaj na awans – zdobądź go!

          Odcinek, który powinien usłyszeć każdy ambitny profesjonalista! Jeśli czujesz, że zasługujesz na więcej w swojej karierze, ale nie wiesz, jak zrobić ten decydujący krok, ten podcast jest dla Ciebie. Odkryj tajemnice awansowania w różnych typach firm – od start-upów po korporacje.

          Dowiedz się, dlaczego „granie na wygraną swojego przełożonego” to najważniejsza lekcja, jaką możesz zastosować w swoim życiu zawodowym.

          Zrozum, jak budować ścieżki awansu, gdy wydaje się, że żadne nie istnieją.

          Poznaj techniki, które pomogą Ci zyskać uwagę i uznanie osób, które mogą wpłynąć na Twój awans.

          Odkryj, jak nie stać się ofiarą własnej pasywności i dlaczego stanie w miejscu to Twoje największe ryzyko.

          Oprócz tego, opowiadam o mojej nadchodzącej wyprawie na północ Szwecji i dlaczego warto być elastycznym i otwartym na nowe doświadczenia, również te, które wykraczają poza Twoje obecne obowiązki zawodowe.

          Ostrzeżenie: Ten odcinek może spowodować gwałtowny wzrost Twojego zapału do działania i ambicji zawodowych. Słuchaj na własną odpowiedzialność!

          Indywidualny raport rozwoju zawodowego (poniżej), przygotowywany przez Annę, wirtualną trenerkę – zapisz się na newsletter, a otrzymasz link do formularza…

          Zapisz się na newsletter TERAZ, a uzyskasz dostęp do indywidualnego planu rozwoju zawodowego!

          Leave this field empty if you're human:

          Jeżeli masz jakieś wątpliwości, napisz do mnie – na adres [email protected], a jeżeli chcesz zapytać o indywidualny raport rozwoju, pisz do Anny – na adres [email protected].

          [Transkrypt]

          Ledwo wróciłem z delegacji, a już zaczynam przygotowania do kolejnej wyprawy – tym razem na daleką północ Szwecji. Spełniam w ten sposób swoje marzenie, a może nawet dwa… jeżeli trafię na dobre warunki pogodowe i uda mi się zobaczyć zorzę polarną. Będę już w Szwecji po raz dwudziesty. Uwielbiam ten kraj i gdybym nie mieszkał w Polsce, mieszkałbym właśnie tam. A Kiruna to naprawdę wyjątkowe miejsce i jednocześnie najbardziej wysunięte na północ miasto Szwecji. Jadę tam nie tylko z powodów turystycznych – interesuje mnie ono również z powodów zawodowych. Chcę zobaczyć, jak realizowany jest ogromny projekt przeniesienie o kilka kilometrów zabytkowego centrum miasta. Wszystko po to, żeby dalej mogła się rozwijać kopalnia rudy żelaza – największa w Europie i jedna z największych na świecie. Część budynków została już przeniesiona, ale zakończenie projektu planowane jest na 2036 rok. Mam zamiar nie tylko zobaczyć jak to jest realizowane, ale też porozmawiać z osobami, które są za to odpowiedzialne. Jeżeli to Cię nie przekonało, to może przekona Cię fakt, że w Kirunie hajtnęli się Michał Wiśniewski i Mandaryna, a w tamtejszym pięknym zabytkowym kościele została ochrzczona dwójka ich dzieci. Ten kościół z 1912 roku czeka jeszcze na przeniesienie, więc ja zobaczę go w oryginalnym miejscu.

          O tej wyprawie opowiem więcej w mediach społecznościowych. Tutaj ani czas na to, ani miejsce. A teraz wracajmy do tematu dzisiejszego odcinka, czyli jak dostać awans. Jesteś ciekawy? No to lecimy

          Może na początku zdefiniujmy czym jest awans. Bo nie jest nim sama podwyżka. Nie uznałbym za awans też przejścia na zupełnie inne stanowisko. To wymaga dodatkowej pracy i specjalnych zabiegów – jak mój plan wejścia na ścieżkę zarządzania produktem. O tym w jednym z kolejnych odcinków. Teraz mówimy wyłącznie o przypadku, w którym uznawane są nasze wyższe kompetencje i mimo pozostania w tej samej roli – księgowego, analityka, czy programisty, przechodzimy na kolejny poziom wtajemniczenia – byliśmy praktykantem, a zostajemy juniorem, byliśmy specjalistą, a zostajemy seniorem – i to niezależnie od tego, jak się te stanowiska nazywają w poszczególnych zawodach.

          Choć zdarzają się firmy, w których awans oznacza tylko zwiększenie obowiązków, a bywają i awanse z „podniżką”, to zazwyczaj awans jest najłatwiejszym sposobem na sensowną podwyżkę.

          Jeżeli pracujesz w korporacji, to zrozumienie tego, jak awansować będzie dużo łatwiejsze, co nie oznacza, że łatwiejsze będzie samo awansowanie – jest raczej dokładnie odwrotnie. Np. w firmie, w której obecnie pracuję, nie ma oficjalnej ścieżki awansowania o więcej niż jeden poziom na raz, gdzie przejście każdego poziomu zawsze zajmuje czas – średnio od półtora roku do dwóch lat, a po przekroczeniu pewnego poziomu wartość ta się nawet zwiększa.

          Plusami korporacji i dużych firm jest to, że każdego obowiązują te same zasady i nie ważne na jakim stanowisku pracujesz, istnieje na pewno zaplanowana ścieżka rozwoju dla Twojego stanowiska i na każdym poziomie zatrudniona jest już przynajmniej jedna osoba.

          Najczęściej ostateczną decyzję o awansie podejmują Twój przełożony, przełożony Twojego przełożonego lub jakiś zespół z ich udziałem, jednak kluczowa będzie tu opinia i rekomendacja kogoś, kto już jest na tym stanowisku, na które chcesz się dostać. Od momentu, w którym masz plan awansu i wiesz, o jakim stanowisku i jakim poziomie mowa, powinieneś mieć na oku osobę, która będzie oceniała Ciebie. A może nawet dwie, bo ludzie – szczególnie w niektórych zawodach i firmach – często rotują i może się okazać, że gdy przyjdzie czas na ocenę, wypatrzona przez Ciebie osoba będzie już zupełnie gdzie indziej. Nie mówię, że od razu musisz stać się największym przyjacielem tej osoby, ale zbudowanie dobrych relacji wygląda tu jak absolutne minimum. Idealnie, gdyby ta osoba mogła zostać Twoim mentorem, o ile nie łamie to zasad oceny w momencie podejmowania decyzji o awansie. Wbrew pozorom tej osobie też się to opłaca, bo zbiera punkty do swojego awansu.

          W średnich i małych firmach osoba decydująca o Twoim awansie również musi uwierzyć, że poradzisz sobie na docelowym stanowisku (nie ważne czy faktycznie tak jest), jednak często jest to już dużo bardziej uznaniowe, a ścieżki rozwoju nie są tak dobrze zdefiniowane. To oznacza więcej zaangażowania z Twojej strony w zrozumienie jak działa system i jak można taki awans uzyskać, za to możliwości awansu są dużo większe i może to nastąpić szybciej. W niektórych przypadkach specjalista może z dnia na dzień zostać prezesem, jednak to nadal bardzo rzadki scenariusz, jeżeli nie jesteś założycielem start-upu i wcześniej nigdy nie pracowałeś na takim stanowisku. Nigdy nie czekaj, aż ktoś inny zadba o Twój rozwój i awans – w polskich firmach prawie na pewno się nie doczekasz. W małych i średnich firmach menedżerowie – poza zarządzaniem zespołem i dbaniem o jego rozwój – mają na głowie całą masę innych obowiązków i odpowiedzialności. Nie jest rzadkością, że na co dzień nadal wykonują regularną pracę specjalisty, którą wykonywali przed awansem. Do tego NIKT nie dba o ich rozwój i o to, żeby stawali się lepszymi menedżerami. Także wszystko jest w TWOICH rękach.

          A teraz załóżmy, że jesteś jedyną osobą na danym stanowisku w firmie. Powiedzmy, że jesteś asystentem zarządu. To stanowisko zawsze tak się nazywało i zanim Ty przyszedłeś do firmy, pracowało już na nim kilka osób. Twoim przełożonym jest jeden z członków zarządu. Czy to oznacza, że w Twoim przypadku jedynym możliwym awansem jest funkcja członka zarządu? Oczywiście, że nie. A czy to oznacza, że nie masz żadnej możliwości awansowania? Oczywiście, że masz.

          Jakoś tak się składa, że wielu kierownikom i dyrektorom nie przyjdzie do głowy dać Ci sensownej podwyżki (bo o korektach inflacyjnych tu nie mówimy) bez jednoczesnego awansu. Ale skoro nie ma stanowiska, na które możesz awansować, to musisz je sobie stworzyć. W tej sytuacji aż narzuca się Starszy Asystent Zarządu, ale ja w takim przypadku raczej zachęcałbym do wybrania opcji Kierownik Biura Zarządu, nawet jeżeli będziesz w tym biurze tylko jedną osobą. W CV będzie to wyglądało dużo lepiej, a w przyszłości, gdyby konieczne okazało się zatrudnienie drugiej osoby – staniesz się naturalnym kandydatem na zostanie jej przełożonym i objęcie roli kierowniczej.

          Jednak to, że w małej firmie osiągnąłeś wysokie stanowisko, wcale nie oznacza, że przechodząc do korporacji, będziesz w stanie na takie od razu wskoczyć. Wynika to z tego, że im mniejsza firma, tym bardziej liczy się Twoja wszechstronność, a im większa, tym bardziej liczy się specjalizacja i perfekcyjne wykonywanie wąskiego zakresu obowiązków.

          Najważniejsza rada, jaką mogę Ci dać, to ta, żebyś ZAWSZE grał na wygraną Twojego przełożonego. Nawet jeżeli go nie lubisz. Nawet jeżeli uważasz, że jest dupkiem i przeszkadza Ci w Twojej karierze. Granie przeciwko przełożonemu bardzo rzadko kończy się dobrze. Zagrałem tak tylko raz i to w bardzo wyjątkowej sytuacji. Było to już wiele lat temu. Miałem wtedy niewiele do stracenia, bo sytuacja zespołu już wtedy była bardzo nieciekawa, a losy firmy wisiały na włosku. Dodatkowo miałem za sobą niemal cały zespół, o którego lepszy los walczyłem. Wtedy się udało i przejęliśmy kontrolę nad firmą, a później – ciężką pracą i wieloma wyrzeczeniami – wyprowadziliśmy ją na prostą. Z perspektywy czasu oceniam to jednak jako Pyrrusowe zwycięstwo, które jeszcze przez wiele lat odbijało mi się czkawką i prawie skończyło się w sądzie. W Twojej sytuacji pewnie nie będzie tak dramatycznie, ale i tak nie jest to tego warte. Jeżeli kiedykolwiek przyjdzie Ci do głowy granie na przegraną Twojego przełożonego, lepiej zmień zespół. A jeżeli to niemożliwe, zmień firmę.

          Jest jeszcze jedna ważna rzecz, o której warto tu wspomnieć. Przełożeni zmieniają się częściej niż mogłoby się wydawać. Czasem po prostu warto przeczekać obecnego przełożonego, w oczekiwaniu na tego lepszego. Jest też inny znany sposób na pozbycie się przełożonego – tak zwany „kopniak w górę”. Co prawda to powiedzenie raczej kojarzy się z utratą wpływów przez taką osobę, ale tutaj idealnie oddaje utratę bezpośredniego wpływu na Ciebie i Twój zespół. To kolejny powód, dlaczego zawsze warto grać na wygraną Twojego przełożonego.

          Dzisiejszy odcinek to prawdziwa kopalnia wiedzy dla tych, którzy są gotowi wziąć losy swojej kariery w swoje ręce. Ostateczna lekcja jest jednoznaczna: jeżeli nie zainwestujesz we własny rozwój, nikt inny tego za Ciebie nie zrobi. I uwierz mi, stanie w miejscu w dzisiejszym, dynamicznym świecie to najgorsza rzecz, jaką możesz zrobić. To jak powolne zatracanie się, podczas gdy inni dookoła rosną i rozwijają się. Ale jeżeli masz zapamiętać tylko jedną rzecz z tego odcinka, niech to będzie granie na wygraną swojego przełożonego. To klucz, który otworzy przed Tobą drzwi do awansów, podwyżek i ogólnego sukcesu w życiu zawodowym. Nie pomijaj tej rady, bo w grze o awans każdy ruch się liczy, a najgorszym posunięciem jest nie robić żadnego ruchu.

          To był podcast „Zarabiam, bo umiem”. Mam nadzieję, że informacje, które tu znalazłeś, będą dla Ciebie wartościowe i pomogą Ci zrealizować twoje finansowe cele. Do usłyszenia w kolejnym odcinku!

          Artykuł Twoja droga do awansu: Praktyczne porady pochodzi z serwisu Zarabiam, bo umiem.

          11 min
        • 3 kroki do lepszego zrozumienia siebie i wyższych zarobków

          W dzisiejszym odcinku podpowiadam, jak samoświadomość może być kluczem do Twojego sukcesu zawodowego i osobistego. Nie jesteś pewien, dlaczego nie osiągasz pożądanych zarobków czy awansu? Może brakuje Ci głębokiego zrozumienia swoich mocnych i słabych stron. Omawiam trzy narzędzia, które pomogą Ci zrozumieć, gdzie masz największy potencjał, i jak to wykorzystać, aby zwiększyć swoje zarobki. Niezależnie od tego, czy jesteś specjalistą w jednej dziedzinie, czy multiinstrumentalistą w świecie zawodowym, odcinek ten da Ci narzędzia i wskazówki, jak lepiej zrozumieć siebie i wykorzystać to dla swojego rozwoju zawodowego. Zrób pierwszy krok na drodze do podwojenia swoich zarobków w ciągu najbliższych 3 lat. Nie przegap tej okazji, posłuchaj już teraz!

          Materiały do odcinka:

          • Test 16 Personalities
          • Test Clifton Strengths
            • Uproszczony raport – Twoje 5 kluczowych Clifton Strengths (105 zł na dzień 9.10.2023)
            • Rozszerzony raport – wszystkie 34 Clifton Strengths + dodatki (315 zł na dzień 9.10.2023)
            • Indywidualny raport rozwoju zawodowego (poniżej), przygotowywany przez Annę, wirtualną trenerkę – zapisz się na newsletter, a otrzymasz link do formularza
            • Zapisz się na newsletter TERAZ, a uzyskasz dostęp do indywidualnego planu rozwoju zawodowego!

              Leave this field empty if you're human:

              Jeżeli masz jakieś wątpliwości, napisz do mnie – na adres [email protected], a jeżeli chcesz zapytać o indywidualny raport rozwoju, pisz do Anny – na adres [email protected].

              [Transkrypt]
              Wstęp

              Witaj w kolejnym odcinku podcastu „Zarabiam, bo umiem”. Ja nazywam się Sławek Łukjanow i pomogę Ci dwukrotnie zwiększyć zarobki w ciągu maksymalnie 3 lat. Słuchaj dalej, a dowiesz się jak to osiągnąć. Dziś porozmawiamy o tym, jak kluczowe dla twojego sukcesu zawodowego i osobistego jest poznanie i zrozumienie siebie.

              Gdy Ty słuchasz tego odcinka, ja jestem właśnie w Seattle i staję na głowie, żeby wydać w ręce ludzi owoce projektu, nad którym pracowaliśmy w naszym międzynarodowym zespole przez ostatni rok. Podczas mojego – już kolejnego – pobytu w Stanach zamierzam wrzucić nowy materiał, a może nawet dwa, na media społecznościowe, także zaglądaj również tam. Opowiem jak nam poszło wydanie produktu i zdradzę kilka pierwszych szczegółów z mojego osobistego planu rozwoju.

              A teraz wracajmy do tematu dzisiejszego odcinka. Jesteś ciekawy? No to lecimy

              Poznanie siebie jako fundament sukcesu

              Zastanawiałeś się kiedykolwiek, dlaczego jedni ludzie osiągają sukces, a inni nie? Poznanie siebie to pierwszy krok do tego, żeby osiągnąć więcej w przyszłości i być naprawdę szczęśliwym z osiągniętego rezultatu. Zrozumienie swoich predyspozycji, talentów, a nawet słabości, może być game-changerem w twojej karierze. Wiele osób przez całe życie walczy ze swoimi słabymi stronami, a prawda jest taka, że dużo lepsze efekty daje skupienie się na mocnych stronach i rozwijanie ich. Jednym z pytań, które powinniśmy sobie zadać, jest to, czy wolimy zostać wybitnym ekspertem w jakiejś dziedzinie, zaniedbując trochę inne obszary, czy raczej wolimy stać się multiinstrumentalistami i w ten sposób wyróżnić się z tłumu.

              Ja zdecydowanie lepiej czuję się w tej drugiej opcji. Na przykład teraz w projekcie, który prowadzę, jestem nie tylko Technical Program Managerem, co jest moją rolą z umowy o pracę, ale też zajmuję się projektowaniem użyteczności i interfejsu użytkownika, programuję, tworzę pliki pomocy i podręczniki użytkownika, a nawet obrabiam pliki graficzne i produkuję filmy wideo. A przypomnę, że pracuję w ogromnej korporacji, w której raczej spodziewalibyście się mnie robiącego bardzo wąski wycinek tylko jednej z tych dziedzin.

              Za to w większości z tych dziedzin nigdy nie osiągnę mistrzostwa, które osiągają niektóre osoby, z którymi przychodzi mi pracować. Sam mogę się wiele od nich nauczyć i często stanowią swego rodzaju papierek lakmusowy na to, co robię ja, bo – ze swoją ogromną wiedzą i doświadczeniem w danej dziedzinie – są w stanie udoskonalić to, co ja zrobię. To oni przychodzą pierwsi na myśl, gdy pojawiają się problemy i nikt nie wie, jak coś zrobić. Ale wystarczy tylko wypchnąć ich trochę poza ich obszar ekspertyzy i zaczynają błądzić, jak dzieci we mgle. Oczywiście są to dwie skrajności, a większość specjalistów plasuje się gdzieś pomiędzy nimi.

              Specjalista w kształcie litery „T”

              Jakiś czas temu powstała koncepcja specjalisty na kształt litery „T”, gdzie nogę stanowi jeden obszar naszej ekspertyzy, a daszek ma pokazywać, że płytką wiedzę powinniśmy mieć bardzo szeroko – z jak najszerszego zakresu. Później ktoś dodał drugą nóżkę i nazwał to specjalistą w kształcie litery „PI” i tak można by to dalej rozwijać.

              Najważniejsze jest to, żebyś Ty – drogi słuchaczu – zrozumiał co pasuje do Ciebie i kiedy przynosisz największą wartość komuś, kto będzie chciał za Twoją pracę zapłacić. Wolisz być raczej Picassem, czy Leonardem da Vinci?

              Teraz chcę Ci przedstawić 3 narzędzia, które pomogą Ci lepiej zrozumieć siebie w kontekście zawodowym, ale i nie tylko – swoje predyspozycje, mocne strony i możliwe ścieżki rozwoju. 2 z tych narzędzi są bezpłatne, ale nie uprzedzajmy faktów.

              Test 16 Personalities

              Jednym z narzędzi, które możesz wykorzystać, jest test 16 Personalities. Nie zajmie ci to wiele czasu, a dostaniesz ogrom wiedzy o sobie. To świetny sposób na zrozumienie swojego stylu komunikacji, podejścia do pracy, a nawet relacji z innymi. W wersji podstawowej test jest darmowy. Po wykupieniu opcji płatnej mogę śmiało powiedzieć, że dla większości osób wersja darmowa będzie wystarczająca. Zresztą znając swój profil, można pogrzebać trochę w internecie i dowiedzieć się więcej o osobach, które taki profil mają i dowiedzieć się jak z tym żyją.

              Być może robiłeś już kiedyś ten test, bo jest bardzo popularny – oferowany w lekko zmienionej formie przez różne firmy, ale jeżeli nie robiłeś go już od jakiegoś czasu, warto poświęcić te kilkanaście minut na zrobienie go ponownie. My też się zmieniamy, rozwijamy się, ewoluujemy… i ma to odzwierciedlenie w naszych odpowiedziach, a więc i w wyniku.

              Ja u siebie na przestrzeni lat obserwuję jak się przesuwam na osi introwersji – ekstrawersji, wychodząc z totalnie zakompleksionego introwertyka wiele, wiele lat temu do 58% ekstrawertyka w chwili obecnej.

              Mój typ to ENFJ – Protagonista i żeby pokazać Ci jak wygląda opis danego typu osobowości, fragment opisu Protagonisty zaraz usłyszysz:

              Protagoniści czują w życiu powołanie aby służyć wyższym celom. Te rozważne oraz idealistyczne osoby dążą do wywierania pozytywnego wpływu na innych ludzi i otaczający je świat. Rzadko unikają okazji aby zrobić coś dobrego, nawet jeśli nie jest to łatwe. Protagoniści to urodzeni liderzy, co wyjaśnia, dlaczego osoby o tym typie osobowości można znaleźć wśród wielu znanych polityków, trenerów i nauczycieli. Ich pasja i charyzma pozwalają im inspirować innych nie tylko w kontekście kariery zawodowej, ale także w każdej innej dziedzinie życia, między innymi w związkach. Mało co zapewnia Protagonistom głębsze poczucie radości i spełnienia niż prowadzenie przyjaciół i bliskich do rozwoju w kierunku stania się ich najlepszą wersją siebie.

              Pasuje jak ulał, czyż nie?

              Test Clifton Strengths

              Jeśli chcesz pójść krok dalej, polecam test Clifton Strengths. Kosztuje trochę, ale jest to inwestycja, która naprawdę się opłaca. Żeby nie było żadnych wątpliwości – nie dostaję ani grosza za polecenie tego raportu. Dostaniesz listę swoich pięciu najlepszych umiejętności, które są unikalne tylko dla ciebie. Jeżeli jesteś gotów wybulić jednorazowo 315 zł (w podcaście jest błąd, gdy mówię, że kosztuje 305 zł) to możesz otrzymać raport ze wszystkimi 34 Clifton Strengths – uszeregowanymi w porządku – zaczynając od tych, które są u Ciebie wiodące.

              Zrobiłem ten test już wiele lat temu i od tego czasu naprawdę skupiam się na rozwijaniu i świadomym wykorzystaniu moich silnych stron. A moje silne strony to: Uczenie się, Poważanie, Dowodzenie, Ukierunkowanie i Osiąganie. Dla kontrastu – moje 2 najsłabsze stony to Elastyczność (co bardzo mnie zaskoczyło – jako wieloletniego praktyka i trenera metod zwinnych) i Empatia (co zaskoczyło mnie trochę mniej).

              Wirtualny trener rozwoju

              Ostatecznie, jeśli chcesz zobaczyć, jak można te informacje wykorzystać w praktyce, polecam skorzystanie z pomocy Anny – wirtualnej trenerki rozwoju zawodowego, która – na podstawie Twoich odpowiedzi – przygotuje specjalnie dla Ciebie indywidualny raport, który podpowie nie tylko jak rozwijać się na obecnym stanowisku, ale też na podstawie Twoich umiejętności i preferencji, podpowie inne role i zawody, w których świetnie byś się sprawdził, a w których możesz awansować i zarobić więcej niż na obecnym stanowisku.

              Jest dostępny za darmo tylko dla subskrybentów newslettera na stronie zarabiamboumiem.pl. Po zapisaniu się na newsletter otrzymasz link do formularza, który należy wypełnić i w ciągu 24h przyjdzie do Ciebie świeżo wypieczony raport. Do jego stworzenia wykorzystywane są najnowsze narzędzia AI i absolutnie nikt inny nie dostanie wyniku takiego, jak Ty… bo nikt nie jest taki jak Ty. Jesteś wyjątkowy i dlatego otrzymujesz coś, co najlepiej podpowiada, w jakim kierunku możesz się zawodowo rozwijać.

              Podsumowanie

              Poznanie siebie to klucz do osiągnięcia więcej w przyszłości i bycia szczęśliwym z osiągniętego rezultatu. Nie przegap okazji, aby zrozumieć siebie lepiej i wykorzystać to w swojej karierze.

              Linki do narzędzi znajdziesz na stronie zarabiamboumiem.pl/002 – jak numer odcinka.

              Żeby otrzymać indywidualny raport, już dzisiaj zapisz się na newsletter na tej samej stronie.

              Pierwszy test zrób już dziś, a kolejne w ciągu tego tygodnia. Już niedługo przydadzą się nam one w kolejnych krokach na drodze do Twojej kariery.

              Jeżeli masz jakieś wątpliwości, napisz do mnie – na adres [email protected], a jeżeli chcesz zapytać o indywidualny raport rozwoju, pisz do Anny – na adres [email protected].

              —

              To był podcast „Zarabiam, bo umiem”. Mam nadzieję, że informacje, które tu znalazłeś, będą dla ciebie wartościowe i pomogą ci zrealizować twoje finansowe cele. Do usłyszenia w kolejnym odcinku!

              Artykuł 3 kroki do lepszego zrozumienia siebie i wyższych zarobków pochodzi z serwisu Zarabiam, bo umiem.

              10 min
            • Zarabiaj więcej, żyj lepiej: Twoja droga do podwyżki

              Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek, co naprawdę dzieli Cię od dwukrotnie wyższych zarobków? Otwórz umysł na niekonwencjonalne strategie i narzędzia, które mogą radykalnie odmienić Twoją karierę. Odkryjesz tajemnice, które pomogą Ci przełamać finansowy sufit i otworzyć drzwi do nowych możliwości. Jeżeli jesteś gotów na transformację, która odmieni nie tylko Twoje zarobki, ale i życie – ten odcinek jest właśnie dla Ciebie.

              [Transkrypt]
              Wstęp

              Witaj w pierwszym odcinku podcastu „Zarabiam, bo umiem”. Nazywam się Sławek Łukjanow i jestem tu po to, by wspólnie z Tobą podjąć wyzwanie, które może odmienić Twoje życie. 

              Jakie? Odpowiedź jest prosta: chcę, żebyś dwukrotnie zwiększył swoje zarobki w ciągu najbliższych trzech lat.

              Tak, dobrze słyszysz. Dwukrotnie. Słuchaj dalej, a dowiesz się, jak to osiągnąć. Nie będę Ci obiecywał łatwych pieniędzy, ale pokażę Ci drogę, która doprowadzi Cię do tego celu.

              Dlaczego właśnie teraz? Dlaczego właśnie Ty? Statystyki są nieubłagane. Średnia krajowa wynosi obecnie około 5400 zł netto, ale to tylko średnia. 

              W rzeczywistości aż 75% Polaków zarabia poniżej tej kwoty. Jeszcze bardziej zastanawiający jest fakt dotyczący mediany zarobków, czyli wartości, która dzieli zarabiających na dwie równe części. Ta liczba, podawana przez GUS, to zaledwie 3400 zł netto. W dobie rosnących cen i niewielkiego wzrostu płac, te statystyki są wręcz alarmujące.

              Żyjąc w rodzinie 2+2 w średniej wielkości mieście, nawet dochody na poziomie 10 tys. zł często okazują się niewystarczające. Wysokie stopy procentowe, kredyty, rachunki – lista wydatków jest długa, a końca nie widać. 

              W ciągu ostatnich trzech lat średnia krajowa wzrosła o około 30%. Być może zastanawiałeś się, dlaczego nie odczułeś tego na własnej skórze. Mam na to odpowiedź: nie jesteś sam!

              Ale co zrobić, by to zmienić? Tutaj zaczyna się nasza wspólna podróż. Przez serię podcastów i artykułów chcę Ci pokazać, jak wykorzystać swoje umiejętności, zasoby i najnowsze technologie, żeby naprawdę zacząć zarabiać. 

              Nie mówię tu o drobnych zmianach. Mówię o podwajaniu zarobków. Mówię o tym, co ta zmiana będzie oznaczała dla Ciebie i Twojej rodziny. Może to być nowe mieszkanie, może to być wakacyjny wyjazd marzeń. Może to być poczucie bezpieczeństwa i komfortu, na które zasługujesz. To Ty zdecydujesz, jak wydasz te dodatkowe pieniądze.

              Zapraszam Cię do śledzenia mnie na stronie zarabiamboumiem.pl, gdzie będę się z Tobą dzielił narzędziami, które pomogą Ci osiągnąć ten cel. Koniecznie zapisz się na newsletter. Jego pierwsi subskrybenci dostają za darmo dostęp do wyjątkowego narzędzia – wirtualnego trenera kariery, który na bazie Twoich odpowiedzi, z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, przygotuje dla Ciebie propozycje rozwoju na obecnym stanowisku oraz zasugeruje inne ścieżki rozwoju, w których świetnie byś się sprawdził, a pozwolą zarobić Ci więcej. Standardowa cena to 99 zł, ale Ty możesz mieć ten raport za darmo. Tylko nie mów nikomu!

              Zapisz się na newsletter TERAZ, a uzyskasz dostęp do indywidualnego planu rozwoju zawodowego!

              Leave this field empty if you're human:

              Możesz mnie też znaleźć w mediach społecznościowych, gdzie pokazuję moją ścieżkę rozwoju – od Program Managera do Dyrektora w dużej korporacji – moje sukcesy, ale i porażki, z których też możesz czerpać inspirację.

              To tyle jeśli chodzi o wstęp. Jesteś gotów? No to lecimy!

              Twoje osiągnięcia

              Zaczniemy od czegoś, co jest często pomijane, ale ma kolosalne znaczenie w kontekście Twojego rozwoju zawodowego. Mówię o Twoich osiągnięciach. Nie, nie zacząłeś swojej kariery zawodowej wczoraj. Nawet jeżeli masz wrażenie, że Twoje doświadczenie jest niewielkie, to jestem pewien, że masz już za sobą jakieś sukcesy. Pytanie brzmi: czy masz je gdzieś spisane? 

              Założę się, że nie. A to błąd, który można szybko naprawić i który ma realny wpływ na Twoje zarobki.

              Wszyscy mamy tendencję do zapominania o naszych mniejszych i większych sukcesach. A kiedy przychodzi czas rozmów o podwyżce, często nie potrafimy sobie przypomnieć wszystkich szczegółów, które by nas „sprzedały” w oczach przełożonego. Dlatego ważne jest, aby prowadzić swoisty dziennik osiągnięć. Może to być notatnik, aplikacja na telefonie czy dedykowany dokument w chmurze. Ważne, żebyś miał do niego szybki dostęp.

              Co zapisywać? Oto kilka kategorii:

              1. Standardowe obowiązki, które zrealizowałeś ponadprzeciętnie dobrze: Może udało Ci się skończyć projekt przed czasem? A może znalazłeś sposób na optymalizację jakiegoś procesu?

              2. Działania wykraczające poza standardowe obowiązki: Być może zorganizowałeś szkolenie dla zespołu? Może podjąłeś się dodatkowego zadania, które nie należało do Twoich obowiązków, ale miało pozytywny wpływ na działanie firmy?

              3. Pochwały innych pracowników lub klientów: Jeżeli ktoś Cię pochwalił, zapisz to. Może być to pochwała ustna, albo pisemna. Przy pisemnych zachowaj oryginały. Pochwały innych osób zawsze dobrze wyglądają przy prośbie o podwyżkę i przy decyzji o awansie.

              4. Sukcesy zespołu, do których się przyczyniłeś: Jeżeli twój zespół odniósł sukces, i Ty masz w tym swoją zasługę, również to zapisz.

              5. Oszczędności dla firmy: Jeżeli dzięki Twoim działaniom firma zaoszczędziła pieniądze, czas, czy inne zasoby, to również jest to coś, co zasługuje na uwagę.

              Twój szef powinien być na bieżąco z tymi osiągnięciami. Nie chodzi o to, żeby się chwalić na każdym kroku, ale o to, by komunikować swoją wartość. Jeżeli twój przełożony jest świadomy Twojego wkładu w sukces firmy, jest większa szansa, że z własnej inicjatywy zaproponuje Ci podwyżkę.

              Na razie zakładam, że masz szefa, który jest nastawiony do ciebie pozytywnie i nawet jeżeli jakoś specjalnie nie wspiera Cię w Twoim rozwoju zawodowym, to przynajmniej nie działa w tym obszarze destrukcyjnie – jeżeli stykasz się z takim szefem, to będzie na to odpowiedni odcinek; na razie nie martw się o to i rób swoje – nadal wszystkie te elementy Ci się przydadzą.

              Skoro już wiesz, jak prowadzić rejestr swoich osiągnięć i jak komunikować je do przełożonych, czas przejść do następnego kroku. Mam na myśli budowanie relacji z szefem Twojego szefa i innymi kluczowymi osobami w firmie.

              Absolutnym minimum, jakie musisz osiągnąć, to żeby szef twojego szefa znał Twoje imię, nazwisko oraz miał ogólne pojęcie o tym, co robisz. Ale to dopiero początek. Jeżeli możesz mu jakoś zaimponować, możesz liczyć na szybszy awans i wyższe zarobki. Jak to zrobić? Oto kilka sposobów:

              1. Zrozum cele i priorytety firmy: Wiedza ta pozwoli Ci skierować swoje działania w taki sposób, że będą one zgodne z ogólną strategią przedsiębiorstwa. Jeżeli możesz, weź udział w spotkaniach, na których są omawiane te cele. Czytaj i analizuj najważniejsze dokumenty w firmie.

              2. Wykorzystaj swoje unikalne umiejętności: Jeżeli masz kompetencje, które są rzadko spotykane w firmie, a mogą być przydatne w innych projektach lub działach, nie krępuj się ich używać. Oferuj swoją pomoc w różnych inicjatywach, ale pamiętaj, aby nie obciążać się zbyt dużą ilością dodatkowych obowiązków.

              3. Szukaj sposobów na poprawę efektywności: Nie tylko w swoim dziale, ale również w firmie jako całości. Jeżeli zauważysz możliwość usprawnienia jakiegoś procesu, zgłoś to. Ale pamiętaj, zgłaszaj to zawsze najpierw swojemu bezpośredniemu przełożonemu. Nie chodzi o to, aby go obchodzić, ale aby był świadomy Twoich działań.

              4. Bądź widoczny, ale nie nachalny: Oczywiście, nie chodzi o to, żeby być uwierającym i wszędobylskim. Ale jeżeli masz okazję przedstawić swoje pomysły lub wyniki pracy na szerszym forum, zrób to. Może to być prezentacja na firmowym spotkaniu czy też artykuł w wewnętrznym biuletynie firmy.

              5. Zbuduj relacje z innymi działami: Nie izoluj się w swoim małym środowisku. Im więcej osób w firmie Cię zna i ceni, tym większa szansa, że będziesz postrzegany jako wartościowy pracownik.

              6. Rozwijaj swoje umiejętności: To zawsze dobrze się „sprzedaje”. Nie tylko podnoszą one Twoją wartość na rynku pracy, ale też mogą być bezpośrednio przydatne w obecnej firmie. Szkolenia, kursy, certyfikaty – to wszystko działa na Twoją korzyść. Wiele firm za darmo udostępnia wewnętrznie tego typu zasoby, a – jak pokazują dane – mało kto z nich korzysta. 

              7. Bądź gotów na nowe wyzwania: W firmie zawsze coś się dzieje – nowe projekty, nowe inicjatywy. Jeżeli pokażesz, że jesteś osobą, która potrafi się do nich dostosować i przynieść wartość, Twoja pozycja w firmie zdecydowanie się umocni.

              Pamiętaj, że w korporacyjnej drabinie nie tylko liczy się tylko to, jak dobrze wykonujesz swoją bezpośrednią pracę. Często równie ważne są relacje i to, jak jesteś postrzegany w kontekście całej organizacji. Dlatego nie lekceważ tego aspektu i pracuj nad nim równie ciężko, jak nad swoimi bezpośrednimi obowiązkami.

              Podsumowanie

              Jestem pewien, że gdy zastosujesz te porady w praktyce, będziesz w stanie znacząco podnieść swoje zarobki. Ale zanim skończymy, chciałbym jeszcze podsumować główne punkty, o których dzisiaj mówiłem.

              Po pierwsze, kluczowe jest, abyś prowadził rejestr swoich osiągnięć. To będzie twoje najważniejsze narzędzie w negocjacjach płacowych i budowaniu swojego brandu w firmie. Wykorzystaj narzędzia, które masz pod ręką, aby to robić efektywnie.

              Po drugie, nie wystarczy, że tylko ty i twój bezpośredni przełożony wiecie o twojej wartości. Musisz się upewnić, że również szef twojego szefa i inne kluczowe osoby w firmie są tego świadome. W tym celu buduj relacje, oferuj pomoc i zawsze dąż do bycia lepszym.

              A teraz zrób pierwszy krok. Zainstaluj aplikację do notatek na swoim telefonie i poświęć 10 minut na zapisanie swoich najważniejszych dotychczasowych osiągnięć. To może być początek twojej nowej, lepszej kariery.

              Jeżeli chcesz być na bieżąco z nowościami i uzyskać dostęp do ekskluzywnych narzędzi, które przygotowałem dla Ciebie, zapraszam na stronę podcastu – zarabiamboumiem.pl. Tam również będę dzielił się z Tobą swoimi postępami oraz najnowszymi badaniami i narzędziami, które udało mi się znaleźć i przetestować.

              —

              To był podcast „Zarabiam, bo umiem”. Mam nadzieję, że informacje, które tu znalazłeś, będą dla ciebie wartościowe i pomogą Ci zrealizować Twoje finansowe cele. Do usłyszenia w kolejnym odcinku!

              Artykuł Zarabiaj więcej, żyj lepiej: Twoja droga do podwyżki pochodzi z serwisu Zarabiam, bo umiem.

              12 min

            About Zarabiam, bo umiem

            From the publisher's feed

            Czujesz, że Twoje zarobki nie odzwierciedlają Twojego potencjału i umiejętności? W tym podcaście odkryjesz sprawdzone strategie i narzędzia, które pomogą Ci dwukrotnie zwiększyć zarobki w ciągu…