Czy wystarczy Eucharystia sprawowana razem, żebyśmy funkcjonowali jak wspólnota chrześcijan? Czy liturgia może być początkiem tworzenia więzi pomiędzy „przypadkowymi”, anonimowymi ludźmi w dużym mieście?
Czy wystarczy Eucharystia sprawowana razem, żebyśmy funkcjonowali jak wspólnota chrześcijan? Czy liturgia może być początkiem tworzenia więzi pomiędzy „przypadkowymi”, anonimowymi ludźmi w dużym mieście?