- Waszyngton ma swoje problemy. Wydaje się, że nie do końca to, co dzieje się na granicy Ukrainy z Rosją i Białorusią, jest dla niego kluczowe. Dla USA kluczowy jest Pacyfik, Tajwan, generalnie Azja i Chiny, cała reszta jest dodatkiem do tego głównego problemu - mówił w Polskim Radiu 24 prof. Andrzej Gil z Katedry Teorii Polityki i Studiów Wschodnich KUL.