- Gdyby Putin chciał, by białoruska armia weszła na teren Ukrainy, to Łukaszenka nie miałby wyjścia i musiałby to wojsko wysłać, z opłakanym skutkiem, ale by to zrobił. Sam Łukaszenka tego nie chce. Jest to prezydent Białorusi, a nie Rosji. Białoruś to nie jest imperium, nie ma agresywnych celów, nie chce napadać na inne kraje. Próbuje przetrwać. Łukaszenka umacnia się zawsze wewnątrz agresji wobec swojego społeczeństwa - mówił w Polskim Radiu 24 Kamil Kłysiński (OSW).