- Teza postawiona przez "Newsweek" jest bardzo twarda, mówi o tym, że rosyjskie służby kupiły te nagrania. Została ona postawiona na podstawie zeznań człowieka, który ma dziś poważne problemy z prawem, ma szereg zarzutów, a w jego sprawach toczą się śledztwa - mówił w Polskim Radiu 24 Piotr Nisztor, dziennikarz śledczy.