- To właśnie ta hipokryzja i pomieszanie wszelkich pojęć. Gdy atakuje się, nawet w sposób nienawistny, ludzi prawicy, o konserwatywnych poglądach, to jest w porządku, jest swoboda debaty, wolność słowa. Jednak gdyby ktoś wyśmiał liberałów, rewolucjonistów, wtedy byłaby skandaliczna mowa nienawiści - powiedział prof. Mieczysław Ryba, politolog z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.