Szybki sukces w triathlonie niekoniecznie ma wiele wspólnego ze zdrowym rozwojem sportowym. Zwłaszcza w przypadku młodych age grouperów. A jest to grupa, w której obecnie obserwujemy największy przyrost wśród startujących w triathlonie, również na długich dystansach. Ambitni i zachłyśnięci atrakcyjnością triathlonu amatorzy często zbaczają z właściwej ścieżki. Ich rozwój zostaje zahamowany przez kontuzje, bo ciało nie nadąża za pogonią umysłu w stronę osiągania lepszych wyników. Dlatego tak istotne jest wsparcie kogoś mądrego, dojrzałego w tym procesie. Mentor, przewodnik czy trener, który zadba o długofalowy rozwój. A to z pewnością przyniesie więcej radości i satysfakcji niż niejeden szybki sukces, po którym następuje pasmo nieszczęść.
Do rozmowy zaprosiłam Martynę Lewandowską, która dla wielu jest inspiracją. Dla mnie to przykład osoby, która czerpie radość z triathlonu, mierzy wysoko i osiąga ponadprzeciętne sukcesy, nie ryzykuje zdrowiem w pogoni za wynikami, dba o relacje z ludźmi i skutecznie zaraża sportem innych. Trzydziestolatka, pracująca w korporacji, trzecia najszybsza Polka na Hawajach w ubiegłym roku.
Zapraszają Olga Kowalska i Martyna Lewandowska. Olga to założycielka i trenerka triathlonu w Trinergy. Przez wiele lat czołowa polska triathlonistka amatorka, medalistka MŚ Ironman na Hawajach oraz MŚ IM 70.3. Martyna wygrywała swoją kategorię wiekową w zawodach IM 70.3 w Poznaniu, Gdyni, Warszawie i Krakowie. W debiucie na pełnym dystansie Ironman osiągnęła wynik 9h32’, kwalifikację na MŚ na Hawajach i tytuł Mistrzyni Europy AG.