Triathlon to dyscyplina sportu łącząca w sobie trzy konkurencje: pływanie, jazdę rowerem i bieganie. A co jest czwartą konkurencją? Każdy kto przygotowywał się do startów na długim dystansie wie, że tym najważniejszym elementem zaraz po wspomnianych trzech konkurencjach jest żywienie. Wiedza w tym zakresie w ostatnich latach wręcz eksplodowała. Mamy coraz więcej badań naukowych, specjalistów rozwijających swoje kompetencje tak, by pomagać zawodnikom, a także liczne praktyczne przykłady na to, co działa lepiej, a co gorzej. Szczegółowo dopracowana strategia nawadniania i żywienia pomoże nam osiągnąć wynik na miarę naszego potencjału. Ale jest też druga strona medalu. Jeśli nie zadbamy o ten obszar to błędy żywieniowe mogą nas rozłożyć na łopatki w trakcie zawodów. I wtedy nawet będąc w swojej najlepszej formie, nie będziemy w stanie ścigać się tak, jakbyśmy tego chcieli.
Aby opracować najlepszą dla siebie startową strategię nawadniania i żywienia, a także zadbać o siebie w trakcie treningów warto zrozumieć czym jest paliwo dla sportowca. Węglowodany, tłuszcze, białka, sód, kofeina, izotoniki, batony, żele itd. To wszystko trafia do naszego układu trawiennego i zostaje przerobione na paliwo niezbędne do pracy. Organizm ludzki to skomplikowana maszyneria, dlatego do rozmowy zaprosiłam dietetyczkę Zosię Piotrowicz, która temat żywienia sportowców zna od podszewki.
Zapraszają Olga Kowalska i Zosia Piotrowicz. Olga to założycielka i trenerka triathlonu w Trinergy. Przez wiele lat czołowa polska triathlonistka amatorka, medalistka MŚ Ironman na Hawajach oraz MŚ IM 70.3. Zosia Piotrowicz to dietetyczka pracująca z profesjonalistami, jak i amatorami, głównie sportów wytrzymałościowych, jak: triathon, biegi długie, ultra, biegi górskie oraz chód sportowy.