Kanye West od lat pracuje na opinię najbardziej nielubianego geniusza muzyki popularnej. Od 30 lat seryjnie produkuje zapadające w pamięć piosenki - najpierw dla innych wykonawców, potem także na płyty sygnowane własnym nazwiskiem, na których objawił się jako raper i autor coraz bardziej obrazoburczych tekstów,a nad jego muzycznym szóstym zmysłem zaczęło górować ego i skłonność do wywoływania coraz bardziej absurdalnych skandali, owocujących oskarżeniami o propagowanie treści antysemickich i faszystowskich.
Miarka przebrała się w 2025 roku wydaniem piosenki „Heil H****r” i umieszczeniem w swoim sklepie internetowym koszulek z symbolem swastyki. Choć oba „produkty” szybko zostały usunięte, a West opublikował szereg usprawiedliwiających oświadczeń, kolejne kraje zadeklarowały, że nie dopuszczą do jego występów na żywo.
W Antropopie rozmawiamy o granicach wolności słowa, ale i tym, jak przypadek Kanye Westa sprowokował polityków w Australii, Włoszech, Francji i Polsce do interwencji. Czy kontrowersyjny przekaz uzasadnia działania administracyjne, budzące skojarzenia z cenzurą prewencyjną? Jakimi prawnymi uzasadnieniami posługuj się demokratyczne rządy? I czy po sprawie Kanye Westa - artysty powszechnie nieślubionego - te same działania mogą dotknąć innych, mniej kontrowersyjnych twórców?
Zapraszamy
Marcin Kostaszuk i Waldemar Kuligowski