Każdy podręcznik przeznaczony jest do jakiegoś przedmiotu. Biblia traktuje o sprawach najważniejszych, dziejących się między człowiekiem a Bogiem. Mówi o tym, kim jest Bóg? Jakie ma zamiary wobec świata? Człowiek dowiaduje się po co żyje i jak ma przejść przez życie, aby na jego końcu przejść do Domu Ojca. W Biblii znajdziemy też wiele wskazań życiowo ważnych: jak kochać i przyjaźnić się, jak założyć małżeństwo by było odbiciem miłości Chrystusa do Kościoła...
Chodzi o zmaganie się ze słowem Bożym – księgą, która przecież nie spadła z nieba, a ja ją pochwyciłem i muszę się teraz zastanawiać, skąd jej autorytet, znaczenie i jakie są jej możliwości. Raczej powinienem się jakby stopić z takim strumieniem tradycji Kościoła, milionów ludzi, którzy przyjęli chrzest, przyjęli zbawienie w Chrystusie, czytali słowo Boże, nawracali się pod jego wpływem. Oto wraz z tym Kościołem, który jest w chwale i tu na ziemi, chcę czytać to słowo Boże i najlepiej je rozumieć dla mnie i mojego życia.