
Sign up to save your podcasts
Or


Oddaj zdjęcie historii - pod takim hasłem trwa akcja fundacji Anwil. Celem jest stworzenie społecznego archiwum fotografii z okazji 60-lecia zakładów azotowych. Pierwsze zdjęcia już udało się zgromadzić, czym fundacja pochwaliła się na swoim Facebooku.
- Jestem przekonana, że gdzieś tam w szufladach czy to samych byłych pracowników, czy dzieci, a także wnuków są jeszcze zachowane jakieś fotografie, które opowiadają historię ludzi, którzy budowali i rozwijali te zakłady, a jednocześnie mieszkali we Włocławku i rozwijali lokalną społeczność - mówi Bożena Cichocka, prezes fundacji Anwil.1219 przekroczeń prędkości w rejonie przejść dla pieszych, 235 wykroczeń kierowców wobec nich oraz 20 wobec rowerzystów ujawnili w sumie policjanci z naszego województwa. Funkcjonariusze zakończyli akcję NURD, czyli „Niechronieni uczestnicy ruchu drogowego”.
Drogówka sprawdzała bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów w całym regionie. Ujawnione błędy kierowców są od lat te same:Trwają przygotowania do budowy tunelu pod przejazdem kolejowym przy ulicy Wienieckiej we Włocławku. Pierwszym etapem jest trwająca przebudowa skrzyżowania ulic Kapitulnej, Wysokiej i Długiej, która ma usprawnić organizację ruchu.
To dla kierowców oznacza zmiany w ruchu. - Według naszych szacunków 80 proc. ruchu z Wienieckiej przeniesie się na ulicę Kapitulną, stąd też jesteśmy w trakcie przebudowy tego skrzyżowania - mówi prezydent Włocławka Krzysztof Kukucki. - Zakładamy, że na początku września, już po przebudowie, udostępnimy to skrzyżowanie. To będzie rondo turbinowe, tak jak na ulicy Kruszyńskiej - dodaje.Bydgoscy drogowcy podpisali umowę na zaprojektowanie torowiska tramwajowego wzdłuż ulic Chocimskiej i Świeckiej. Zmieni się też część Bocianowa. Wcześniej odbyły się konsultacje z mieszkańcami.
Plany nad nową trasąZmiany w prawie pracy wchodzą w życie już w środę, 8 lipca. To między innymi koniec z fikcyjnymi kontraktami B2B - Państwowa Inspekcja Pracy będzie mogła nakazać przekształcenie umów cywilnoprawnych w klasyczne etaty.
- To jest bardzo ważna zmiana z tego względu, że na rynku mamy mnóstwo umów cywilnoprawnych, a wiemy to już ze skarg, które wcześniej też wpływały i wpływają w tym momencie, w którym ta słabsza strona i ta strona niezadowolona z umowy, którą ma zawartą, bo pracuje tak naprawdę w takich samych warunkach jak osoby zatrudnione na umowę o pracę. Dzięki interwencji inspektora pracy uzbrojonego w te nowe narzędzia, w te nowe uprawnienia będziemy mogli tej słabszej stronie pomóc, czyli doprowadzić do stanu zgodnego z prawem - mówi Sylwia Krawczyk, p.o. Okręgowego Inspektora Pracy w Bydgoszczy.Służby apelują do mieszkańców powiatu toruńskiego o pomoc w zlokalizowaniu byków francuskiej rasy Limousine, które uciekły z gospodarstwa w okolicach Torunia.
W poszukiwania zaangażowane są służby porządkowe, weterynaryjne oraz właściciel hodowli. Według dotychczasowych informacji zwierzęta o białym i czerwonym umaszczeniu mogą przebywać na terenie gmin Chełmża i Łysomice.Służby apelują do mieszkańców powiatu toruńskiego o pomoc w zlokalizowaniu byków francuskiej rasy Limousine, które uciekły z gospodarstwa w okolicach Torunia. Mieszkańcy szacują już straty.
Są stratyLekarz z Brodnicy przez dwa lata nie będzie mógł wykonywać zawodu - tak orzekł Sąd Okręgowy w Toruniu. Uwzględnił tym samym apelację prokuratury, która domagała się zastosowania wobec Andrzeja B. takiego środka karnego.
Sprawa dotyczy błędu w sztuce medycznej. Według ustaleń śledztwa lekarz zbyt późno podjął decyzję o przekazaniu ciężarnej pacjentki do szpitala o wyższym stopniu referencyjności.Rodzina, przyjaciele i współpracownicy pożegnali Roberta Erdmanna – naszego radiowego kolegę, którego przez lata można było usłyszeć na antenie Polskiego Radia PiK.
Był nie tylko profesjonalistą, ale przede wszystkim człowiekiem, którego wielu z nas zapamięta z życzliwości, poczucia humoru i pasji do radia. Podczas uroczystości wspomnieniami o Robercie podzielili się jego bliscy oraz przyjaciele, wśród nich także jego radiowi koledzy, między innymi Andrzej Gawroński i Tomek Kaźmierski.Nowe wątki afery finansowej w szpitalu w Mogilnie. Przypomnijmy, nawet 26 tysięcy złotych na godzinę i ponad 300 tysięcy złotych dniówki - na tyle spółka neurochirurgów działająca na terenie kilku województw mogła wystawiać rachunki szpitalom. Umowa, jaką szpital w Mogilnie podpisał z tymi lekarzami dotyczyła zabiegów znieczulających na kręgosłupie.
Jak mogło dochodzić do wyłudzeń pieniędzy? - Wynika podejrzenie, że wykonywane były zabiegi medyczne, które powinny być wycenione na niższą kwotę - mówi rzecznik prokuratury okręgowej Agnieszka Adamska-Okońska. - Natomiast w sprawozdawczości do Narodowego Funduszu Zdrowia opisywano zabiegi, które były objęte wyższą refundacją - tłumaczy w rozmowie z Polskim Radiem PiK. Aż 65 proc. z tej kwoty trafiało do spółki neurochirurgów.From the publisher's feed