
Sign up to save your podcasts
Or


Do województwa kujawsko-pomorskiego trafią ponad 33 miliony złotych z funduszy unijnych. To pozwoli na utworzenie centrów integracji międzypokoleniowej, które połączą dzieci, młodzież i seniorów.
W Wagańcu w powiecie aleksandrowskim zostanie odbudowany dwór, który spłonął w latach 90-tych.Roman Rogalski, wiceszef Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego powinien być mediatorem w sprawie konfliktu w kopalni soli „Solino" w Inowrocławiu. Zawnioskowali o to do premiera starostowie inowrocławski i mogileński.
W ich ocenie sprawa jest na tyle poważna i dotyczy strategicznych obszarów, że rząd powinien włączyć się w dialog. W kopalni od 33 dni trwa rotacyjny protest głodowy zorganizowany przez zakładową Solidarność. Związkowcy domagają się m.in. budowy podziemnych magazynów paliw i uruchomienia nowych złóż soli.
Michał Sztybel: Nie ma mojej zgody na pomijanie WRDS
Wojewoda Michał Sztybel także wskazuje na osobę Romana Rogalskiego jako potencjalnego mediatora. Jednak jego zdaniem sprawa powinna być prowadzona w ramach Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego.
- Podczas WRDS poświęconej IKS „Solino” zaproponowałem, że zespół gospodarczy, któremu przewodniczy pan Roman Rogalski, mógłby prowadzić te rozmowy dalej na tym poziomie - mówił wojewoda. - Ale to jest wszystko w ramach Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego. Nie ma mojej…
Inspektorzy Nadzoru Budowlanego uznali, że w tym stanie prywatna kamienica w centrum Lipna, w której w środę doszło do pożaru, nie nadaje się do użytku. Dach nad głową straciło pięć rodzin.
Ogień strawił dach budynku. Lipnowski ratusz zagwarantował każdej z poszkodowanych rodzin lokale zastępcze - albo w mieszkaniach z zasobów komunalnych, albo w hotelu.Prokurator w Toruniu zbada, czy mężczyzna, który według dotychczasowych ustaleń zadał kilka ciosów nożem kobiecie w jednym z zakładów krawieckich na Rubinkowie w Toruniu, usiłował ją zabić.
Do małżeńskiej awantury doszło w środę (15 kwietnia). Według dotychczasowych ustaleń mężczyzna zadał kobiecie kilka ciosów nożem, a następnie zabarykadował się w zakładzie. Później sam się okaleczył.- Widziałem uderzenie, słyszałem huk - mówił przed sądem mężczyzna, który w sierpniu zeszłego roku był świadkiem śmiertelnego wypadku na Okolu w Bydgoszczy.
Dziś odbyła się kolejna rozprawa Łukasza L. Według aktu oskarżenia 31-latek, pędząc ul. Grunwaldzką z prędkością ponad 150 km/godz., wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle i zderzył się z prawidłowo poruszającym się Oplem. Jego kierowca, 70-letni mężczyzna, zmarł w szpitalu. Łukaszowi L. grozi do 8 lat pozbawienia wolności.Zawodnicy ważą maksymalnie pół kilograma, ale są waleczni - jeżdżące roboty przygotowane przez 40 zespołów rywalizowały ze sobą w zawodach Mini Sumo na Politechnice Bydgoskiej.
Wzięło w nich udział stu uczniów szkół ponadpodstawowych z kilkudziesięciu miejscowości - nie tylko z naszego regionu (także m.in. z Wielkopolski). Pomysł zrodził się 20 lat temu z potrzeby zainteresowania młodzieży techniką - przypomina profesor Dariusz Skibicki z Wydziału Inżynierii Mechanicznej Politechniki Bydgoskiej.Malowidło jest poświęcone patronowi Szkoły Podstawowej nr 2 w Świeciu. Wyszło spod pędzli nastolatków.
- Namalowałem ten cały dolny pas, wszystkie drzewa są przeze mnie zrobione. Cała szkoła włożyła w to serce, zrobiliśmy to razem - mówi jeden z uczniów.Pijany wsiadł za kierownicę Ursusa. To nie był jego pierwszy raz. Za wcześniejsze wybryki miał już zakaz kierowania wszelkimi pojazdami.
Policjanci z Topólki (powiat radziejowski) zatrzymali 35-latka w Świerczynkach. Jechał traktorem - Ursusem, miał ponad 1,1 promila alkoholu w organizmie, a w kartotece - dożywotni zakaz prowadzenie wszystkich pojazdów mechanicznych.Czy sztuczna inteligencja może przeprowadzać zaawansowane zabiegi serca? Czy to możliwe, że nie ręka ludzka, ale ramię robota przy użyciu AI operuje ludzkie serce? To wszystko dzieje się w jednej z najnowocześniejszych kardiochirurgicznych sal operacyjnych w Europie, która znajduje się w Szpitalu Uniwersyteckim im. Jurasza w Bydgoszczy.
O innowacyjnych rozwiązaniach stosowanych w nowoczesnej sali i o pracy nad jej stworzeniem opowiedział prof. Wojciech Pawliszak, kierownik Kliniki Kardiochirurgii szpitala Jurasza w rozmowie z Żanetą Walentyn.W całym województwie od początku roku tylko trzydzieścioro pięcioro starszych dzieci i pięcioro maluchów, które do sanatorium wyjechały pod opieką osoby dorosłej, skorzystało z leczenia uzdrowiskowego.
- Te liczby od lat spadają - przyznaje Magdalena Runge z kujawsko pomorskiego oddziału NFZ. - Czekamy na skierowania dla dzieci, a nie wpływają one do oddziałów Narodowego Funduszu Zdrowia. Są dwie formy: leczenie sanatoryjne, na które dzieci w wieku od 3 do 6 lat wyjeżdżają pod opieką swojego dorosłego opiekuna (rodzic płaci za siebie) i leczenie szpitalne dla dzieci od 6 do 18 lat, na które jadą same (taki wyjazd jest więc dla rodziców bezpłatny). Kolejek nie ma, zachęcamy, są wolne miejsca - dodaje.From the publisher's feed