Biznes - Radio PIK

Biznes - Radio PIK

By
Download on the App Store

Biznes - Radio PIK episodes

  • W regionie uda się odbudować dwór, który spłonął pod koniec ubiegłego wieku

    Do województwa kujawsko-pomorskiego trafią ponad 33 miliony złotych z funduszy unijnych. To pozwoli na utworzenie centrów integracji międzypokoleniowej, które połączą dzieci, młodzież i seniorów.

    W Wagańcu w powiecie aleksandrowskim zostanie odbudowany dwór, który spłonął w latach 90-tych.

    - Nie mamy gminnego ośrodka kultury - mówi Piotr Kosik, wójt gminy Waganiec. - Obiekt, który będziemy budowali, ma łączyć potrzeby kulturalne, rozwojowe i integracyjne wszystkich grup społecznych w gminie. Wachlarz możliwości jest bardzo szeroki. Ostateczna funkcja, jaką pełnić ma ten obiekt, pewnie nigdy nie zostanie zdefiniowana, ponieważ będzie się zmieniała i rozwijała w odpowiedzi na zapotrzebowanie - dodaje.

    Podobne obiekty powstaną też w Toruniu oraz w powiatach: chełmińskim, sępoleńskim, włocławskim, lipnowskim, grudziądzkim i golubsko-dobrzyńskim. Pełną listę projektów można znaleźć…
    0 min
  • Roman Rogalski ma mediować w „Solino”. Chcą tego starostowie, protestujący i wojewoda

    Roman Rogalski, wiceszef Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego powinien być mediatorem w sprawie konfliktu w kopalni soli „Solino" w Inowrocławiu. Zawnioskowali o to do premiera starostowie inowrocławski i mogileński.

    W ich ocenie sprawa jest na tyle poważna i dotyczy strategicznych obszarów, że rząd powinien włączyć się w dialog. W kopalni od 33 dni trwa rotacyjny protest głodowy zorganizowany przez zakładową Solidarność. Związkowcy domagają się m.in. budowy podziemnych magazynów paliw i uruchomienia nowych złóż soli.

    Michał Sztybel: Nie ma mojej zgody na pomijanie WRDS

    Wojewoda Michał Sztybel także wskazuje na osobę Romana Rogalskiego jako potencjalnego mediatora. Jednak jego zdaniem sprawa powinna być prowadzona w ramach Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego.

    - Podczas WRDS poświęconej IKS „Solino” zaproponowałem, że zespół gospodarczy, któremu przewodniczy pan Roman Rogalski, mógłby prowadzić te rozmowy dalej na tym poziomie - mówił wojewoda. - Ale to jest wszystko w ramach Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego. Nie ma mojej…

    0 min
  • Po pożarze kamienicy w centrum Lipna budynek nie nadaje się do zamieszkania - dowiedziało się PR PiK

    Inspektorzy Nadzoru Budowlanego uznali, że w tym stanie prywatna kamienica w centrum Lipna, w której w środę doszło do pożaru, nie nadaje się do użytku. Dach nad głową straciło pięć rodzin.

    Ogień strawił dach budynku. Lipnowski ratusz zagwarantował każdej z poszkodowanych rodzin lokale zastępcze - albo w mieszkaniach z zasobów komunalnych, albo w hotelu.

    Pogorzelcy znaleźli jednak schronienie u swoich krewnych. Do tej pory - jak informuje zastępca burmistrza Lipna - tylko jedna rodzina zainteresowała się pomocą ze strony ratusza, ale i ona oferty miasta jeszcze nie przyjęła.

    Do swoich pierwotnych mieszkań ludzie szybko nie wrócą. Na kamienicy przy ul. Rapackiego w Lipnie trzeba zbudować nowy dach.
    0 min
  • Jest postępowanie w kierunku usiłowania zabójstwa po awanturze małżeńskiej w Toruniu – ustaliło PR PiK

    Prokurator w Toruniu zbada, czy mężczyzna, który według dotychczasowych ustaleń zadał kilka ciosów nożem kobiecie w jednym z zakładów krawieckich na Rubinkowie w Toruniu, usiłował ją zabić.

    Do małżeńskiej awantury doszło w środę (15 kwietnia). Według dotychczasowych ustaleń mężczyzna zadał kobiecie kilka ciosów nożem, a następnie zabarykadował się w zakładzie. Później sam się okaleczył.

    Oboje trafili do szpitala i przeszli operacje – potwierdziła w rozmowie telefonicznej z PR PiK prokurator Joanna Becińska z Prokuratury Rejonowej Toruń-Wschód.

    Zarzuty w tej sprawie najprawdopodobniej usłyszy mężczyzna. Prokuratura Okręgowa ma opublikować oficjalny komunikat.
    0 min
  • Świadek tragicznego wypadku w Bydgoszczy: Patrzyłem na Porsche, a za chwilę był huk

    - Widziałem uderzenie, słyszałem huk - mówił przed sądem mężczyzna, który w sierpniu zeszłego roku był świadkiem śmiertelnego wypadku na Okolu w Bydgoszczy.

    Dziś odbyła się kolejna rozprawa Łukasza L. Według aktu oskarżenia 31-latek, pędząc ul. Grunwaldzką z prędkością ponad 150 km/godz., wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle i zderzył się z prawidłowo poruszającym się Oplem. Jego kierowca, 70-letni mężczyzna, zmarł w szpitalu. Łukaszowi L. grozi do 8 lat pozbawienia wolności.

    Przed sądem jako świadek zeznawał, między innymi, 49-letni przedsiębiorca, który rano, 3 sierpnia 2025 roku, znajdował się w pobliżu miejsca tragicznego zdarzenia. Jak mówił, chciał przejść przez ulicę, ale musiał przystanąć.

    - Widziałem, że kierowca nie zatrzyma się na przejściu - zeznał. - Stanąłem, żeby mnie nie potrącił - dodał.

    Świadek zeznał, że znajdował się 15 m od miejsca zdarzenia. Porsche jechało ul. Grunwaldzką od strony Osowej Góry…
    0 min
  • Starcie robotów w Bydgoszczy! Uczniowie wgrali im algorytm walki [zdjęcia]

    Zawodnicy ważą maksymalnie pół kilograma, ale są waleczni - jeżdżące roboty przygotowane przez 40 zespołów rywalizowały ze sobą w zawodach Mini Sumo na Politechnice Bydgoskiej.

    Wzięło w nich udział stu uczniów szkół ponadpodstawowych z kilkudziesięciu miejscowości - nie tylko z naszego regionu (także m.in. z Wielkopolski). Pomysł zrodził się 20 lat temu z potrzeby zainteresowania młodzieży techniką - przypomina profesor Dariusz Skibicki z Wydziału Inżynierii Mechanicznej Politechniki Bydgoskiej.

    - Młodzież z oporami wybiera kierunki politechniczne, bo one uchodzą za trudniejsze od innych. Tym konkursem chcieliśmy pokazać, że technika jest również zabawna oraz kreatywna i poprzez rywalizację zachęcić do jej tworzenia - mówi prof. Dariusz Skibicki - Niektórzy uczniowie nie spodziewali się, że są w stanie sami: przy użyciu własnych rąk i umysłu, zbudować roboty, które walczą na ringu - dodaje.

    Na okrągłym ringu staje dwóch zawodników. To autonomiczne pojazdy o wymiarach 10 cm na 10 cm i w kategorii wagowej
    0 min
  • Uczniowie wymalowali zabytki i przyrodę Ziemi Świeckiej na murze swojej podstawówki [zdjęcia]

    Malowidło jest poświęcone patronowi Szkoły Podstawowej nr 2 w Świeciu. Wyszło spod pędzli nastolatków.

    - Namalowałem ten cały dolny pas, wszystkie drzewa są przeze mnie zrobione. Cała szkoła włożyła w to serce, zrobiliśmy to razem - mówi jeden z uczniów.

    - Mural jest związany z patronem, a szkoła nosi imię Ziemi Świeckiej - mówi Tatiana Żurawska, zastępczyni dyrektora Szkoły Podstawowej nr 2 w Świeciu. - Przedstawia dwoje uczniów, a między nimi rozpościera się Świecie. Promienie słoneczne mają kojarzyć się z edukacją, z rozwojem. Widać nasze rzeki, elementy krajobrazu, Starą Farę. Jest co podziwiać - dodaje.

    - Jestem bardzo dumna z nas. Wyszło naprawdę super. Świetnie się bawiliśmy i zyskaliśmy wyjątkową pamiątkę! Będziemy mogli tu przyjść, nawet za parę lat i pokazać znajomym czy rodzinie naszą wspólną pracę - mówią uczennice.

    Michał Kaźmierski, twórca murali, który objął opieką ten projekt, podkreśla, że chodziło o to, by uczniowie poczuli swoją…
    0 min
  • Policjanci zatrzymali traktorzystę. To drogowy recydywista i trafi do więzienia

    Pijany wsiadł za kierownicę Ursusa. To nie był jego pierwszy raz. Za wcześniejsze wybryki miał już zakaz kierowania wszelkimi pojazdami.

    Policjanci z Topólki (powiat radziejowski) zatrzymali 35-latka w Świerczynkach. Jechał traktorem - Ursusem, miał ponad 1,1 promila alkoholu w organizmie, a w kartotece - dożywotni zakaz prowadzenie wszystkich pojazdów mechanicznych.

    - 35-latka umieszczono w areszcie do wytrzeźwienia i wyjaśnienia sprawy. Następnego dnia usłyszał zarzut kierowania ciągnikiem w stanie nietrzeźwości w okresie obowiązywania zakazu kierowania. Kierowcę doprowadzono do Sądu Rejonowego w Radziejowie, gdzie jego sprawę rozpatrzono w trybie przyspieszonym - relacjonuje aspirant sztabowy Marcin Krasucki z policji w Radziejowie.

    • Został skazany na 10 miesięcy więzienia;
    • dostał dożywotni zakaz prowadzenia wszystkich pojazdów mechanicznych;
    • musi zapłacić 10 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

    0 min
  • „Opróżniliśmy blok operacyjny do gołych ścian i w trzy miesiące zbudowaliśmy nowy” [zdjęcia]

    Czy sztuczna inteligencja może przeprowadzać zaawansowane zabiegi serca? Czy to możliwe, że nie ręka ludzka, ale ramię robota przy użyciu AI operuje ludzkie serce? To wszystko dzieje się w jednej z najnowocześniejszych kardiochirurgicznych sal operacyjnych w Europie, która znajduje się w Szpitalu Uniwersyteckim im. Jurasza w Bydgoszczy.

    O innowacyjnych rozwiązaniach stosowanych w nowoczesnej sali i o pracy nad jej stworzeniem opowiedział prof. Wojciech Pawliszak, kierownik Kliniki Kardiochirurgii szpitala Jurasza w rozmowie z Żanetą Walentyn.

    - To, że udało nam się zdobyć finansowanie dzięki marszałkowi województwa, to jest niesamowite - podkreśla prof. Wojciech Pawliszak. - Była tak wielka determinacja naszego zespołu, że udało nam się zbudować wszystko praktycznie od zera. Musieliśmy opróżnić blok operacyjny - do gołych ścian - i w trzy miesiące zbudować całkowicie nowy blok operacyjny ze wszystkimi urządzeniami: od najmniejszego kabelka począwszy, skończywszy na nowych stołach operacyjnych. To była wielka praca. Mam najlepszy zespół, jaki sobie można wymarzyć - dodał.
    Więcej o najnowocześniejszej sali operacyjnej w Europie w reportażu Żanety Walentyn…
    0 min
  • Coraz mniej dzieci i nastolatków wyjeżdża do sanatoriów. Powodem wcale nie jest ich lepsze zdrowie

    W całym województwie od początku roku tylko trzydzieścioro pięcioro starszych dzieci i pięcioro maluchów, które do sanatorium wyjechały pod opieką osoby dorosłej, skorzystało z leczenia uzdrowiskowego.

    - Te liczby od lat spadają - przyznaje Magdalena Runge z kujawsko pomorskiego oddziału NFZ. - Czekamy na skierowania dla dzieci, a nie wpływają one do oddziałów Narodowego Funduszu Zdrowia. Są dwie formy: leczenie sanatoryjne, na które dzieci w wieku od 3 do 6 lat wyjeżdżają pod opieką swojego dorosłego opiekuna (rodzic płaci za siebie) i leczenie szpitalne dla dzieci od 6 do 18 lat, na które jadą same (taki wyjazd jest więc dla rodziców bezpłatny). Kolejek nie ma, zachęcamy, są wolne miejsca - dodaje.

    W zeszłym roku z leczenia szpitalnego skorzystały 272 osoby z województwa kujawsko-pomorskiego. Z roku na rok skierowań jest coraz mniej. Rodzice wskazują na dwie przeszkody w posyłaniu najmłodszych dzieci do sanatoriów - brak systemowego dofinansowania pobytu opiekuna i konieczność wzięcia długiego urlopu. Turnusy dla maluchów…
    0 min

About Biznes - Radio PIK

From the publisher's feed

Informacje udostępniane przez Radio PIK